Czy można pić na balkonie?
Balkon… Mój balkon. Niby mój, a jednak… Wiecie, jak to jest, marzycie o takim idealnym wieczorze? Słońce zachodzi, światełka miasta mrugają gdzieś w oddali, a ja z kieliszkiem wina… Ech… marzenia. Bo okazuje się, że na tym moim balkonie, teoretycznie moim, nie mogę sobie nawet łyka piwa wypić! Serio?! Wino odpada, piwo odpad, nawet o zapaleniu papierosa mogę zapomnieć. Czy to jakaś paranoja? No niby regulamin wspólnoty, ten drobnym druczkiem, którego nikt nie czyta… A ja przeczytałam. I wiecie co? Normalnie łzy mi się w oczach zakręciły. Jak to? Nawet na własnym balkonie nie mogę robić, co chcę? Pamiętam, jak u babci na wsi… siedzieliśmy wieczorami na ganku, herbata, czasem kieliszeczek nalewki… atmosfera… A tu? Klatka. Niby balkon, a czuję się jak w więzieniu. No dobra, może przesadzam, ale wiecie, o co mi chodzi. Gdzie ta wolność? Sąsiadka z góry suszy pranie (co zresztą też chyba jest zabronione, ale cicho sza!), a ja nawet lampki wina nie mogę się napić. Podobno gdzieś czytałam, że w jakimś badaniu wyszło, że większość ludzi nawet nie zdaje sobie sprawy z tych wszystkich zakazów na balkonach. No, ja już wiem. I jestem zła. Naprawdę zła. Może jakieś petycję zorganizować? Kto się pisze? A może chociaż kawę sobie wypiję… na balkonie. Z cukrem. I z buntownika satysfakcją. Bo kawa chyba jeszcze nie jest zabroniona. Mam nadzieję…
- Jaka herbata jest dobra na płuca?
- Jakie przyprawy do boczku zawijanego?
- Ile należy się urlopu po 25 latach pracy?
- Co będzie otwarte 6 stycznia?
- Co można robić we dwoje w domu?
- Kiedy nie trzeba zmieniać zezwolenia na pracę?
- Jaka pojemność quada na kategorię B?
- Czy magister zarabia więcej niż licencjat?
- Czy kapustę kiszoną kroimy do bigosu?
- Czy bronchit można wyleczyć?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.