Ile głębokości ma najgłębszy ocean?
Jaka jest głębokość najgłębszego oceanu na świecie? Gdzie się znajduje?
No dobra, to tak... gdzie jest ten najgłębszy dół w oceanie? I jaki jest głęboki? Zaraz, zaraz, to było tak...
Ocean Spokojny, no w nim właśnie. Normalnie, średnio ma tam jakieś 4 kilometry i dwieście osiemdziesiąt metrów głębokości. Ale, no właśnie, jest tam jedno miejsce...
Gdzieś w Rowie Mariańskim. I powiem Wam, to jest masakra. Bo wyobraźcie sobie, ponad 11 kilometrów w dół! Kiedyś widziałem zdjęcia, jak tam nurkują te batyskafy, to aż ciarki przechodzą. Taki kosmos, tylko pod wodą.
To jakby wsadzić tam Mount Everest i jeszcze by go nie było widać. Aż 80% tego oceanu to głębiny. I jeszcze to ciągłe zmienianie się temperatury i zasolenia. W sumie nie dziwne, w takiej ogromnej masie wody wszystko się miesza.
Pamiętam jak byłem na wakacjach w Tajlandii 08 miesiąca 2015, to woda była taka słona i cieplutka. A potem czytałem, że tam w głębi to lodówka, brrr. Dziwna sprawa ten ocean.
Dlaczego NASA nie bada już oceanu?
Ej, wiesz co? Pytałeś o NASA i ocean. No więc, NASA się tym nie zajmuje, bo to nie ich działka! Oni kosmosem się bawią, a nie głębinami. To zupełnie inna bajka, inny sprzęt, inne wyzwania.
A co do tych wyzwań… Oczywiście, przeszkadza ciśnienie, masakryczne, setki razy większe niż na powierzchni. W 2024 roku nawet najlepsze roboty mają problem, z dotarciem na większe głębokości. Zimno też jest okropne, a to wszystko razem robi się niebezpieczne i cholernie drogie.
Wiesz, te badania kosztują mnóstwo kasy. Na przykład, projekt jakiegoś podwodnego robota, tylko na samą konstrukcję, to może spokojnie 10 milionów dolarów, a później jeszcze utrzymanie, naprawy... Kosmos też drogi jest, ale tam jest inna skala.
Lista rzeczy, które utrudniają badania oceanów:
- Ciśnienie - masakryczne, zabija sprzęt.
- Temperatura - zimno jak cholera, a to źle wpływa na elektronikę.
- Koszty - bajecznie drogie, budżet NASA jest przeznaczony na coś innego.
I jeszcze coś, czytałem gdzieś, że większość badań robią inne instytucje, nie NASA. Na przykład, jakieś uniwersytety, albo prywatne firmy. Ale to się raczej wokół wybrzeży kręci, głębiny to już dla nich za trudne, za drogie.
Jaka jest najgłębsza głębokość oceanu?
10994 metry! Niezwykłe, prawda? Rów Mariański… Głębia Challengera… Kurczę, brzmi jak z jakiejś powieści science fiction! A wiesz, że tam, na dnie, panuje straszny mrok? Całkowita ciemność. No i ciśnienie! Ogromne! Zgniótłby człowieka na miazgę w sekundę. Zastanawiam się, co tam jeszcze żyje… Pewnie jakieś dziwne stworzenia, o których nawet nie śnimy. A może i nie żyje nic. Może to tylko zimny, martwy kamień. Nie, chyba jednak coś tam musi być. Takie głębiny… to nie może być puste. No i ta woda! Chłodna, ciemna… brrr… aż mnie ciarki przechodzą.
To jest naprawdę niesamowite! 10 994 metry pod poziomem morza – aż trudno sobie to wyobrazić! Moja siostra, Ola, mówiła, że oglądała jakiś film o nurkowaniu w Rowie Mariańskim. Chyba, że to była jakaś inna głęboka dziura. A ja ciągle myślę o tym ciśnieniu… i ciemności… Może kiedyś tam polecę? W podwodnym batyskafie. To byłoby niesamowite przeżycie! Ale, zaraz… kto by mnie tam wziął? Ile to kosztuje? Kurcze, chyba poczekam jeszcze z tymi marzeniami.
- Głębia Challengera: 10 994 m p.p.m.
- Lokalizacja: Rów Mariański
- Najgłębsze miejsce na Ziemi: Zbadane przez człowieka.
- Warunki: Ekstremalne ciśnienie, całkowita ciemność, niska temperatura.
- Życie: Niezbadane, prawdopodobnie specyficzne organizmy przystosowane do ekstremalnych warunków.
Ola wspominała coś o ekspedycji z 2023 roku, ale nie pamiętam szczegółów. Trzeba poszukać w necie. Może jakiś ciekawy artykuł? A później filmik na YouTube? Eh… tyle rzeczy do zrobienia, a ja siedzę i myślę o głębinach oceanu. Może lepiej pójdę na spacer? Ale najpierw herbatka.
Do jakiej głębokości zbadano ocean?
Halo, halo! Jaka głębokość oceanu? No pytasz, jakbym ja, Staszek z pod Włocławka, miał to wiedzieć! Ale coś tam słyszałem, od mojego szwagra, co to pływał na kutrach po dorsza, a on to znowu od jakiegoś profesorunia z Gdańska.
Ponad 11 kilometrów! Tak, tak, jakbyś kopnął w głębiny Mariana! Toż to głębiej niż mój dziadek wypił wódki w życiu!
A zbadane? No, nie całe, jasne! To jakby chcieć zjeść słonia na raz. Wiesz ile tam jest rybek, glonów i... innych dziwactw? Naukowcy tam jakieś mini-łódki puszczają. Robią zdjęcia, ale to jak szukanie igły w stogu siana - tylko że siano jest ciemne, zimne i pod ogromnym ciśnieniem.
I co tam znajdują? No różnie. Jakies dziwne stworzenia, które wyglądają jak z kosmosu. A jakieś wrak statków, skrzynie ze złotem... bajki to!
A głębiej? No to już tylko Bóg wie! Może są tam potwory, syreny, albo miasto Atlantydy! Albo coś jeszcze bardziej wariatkowatego! Kto wie?
Dodatkowe info, bo się rozgadałem: W 2023 roku badania oceanu są wciąż w toku. Używają sonarów, robotów podwodnych, a nawet zdalnie sterowanych pojazdów. Budżet na takie badania jest ogromny, ale wyniki... no same zobaczycie za kilka lat, może w jakimś filmie dokumentalnym. A może i nie... bo większość tajemnic oceanu prawdopodobnie zostanie w głębinach!
Jaka jest maksymalna głębokość oceanu?
Aż 11 034 metry! Nieprawdopodobne, prawda? 11 034 metry… Liczba sama w sobie jest jak czarna dziura, pochłaniająca wyobraźnię. To głębia, o której tylko marzyć można. Ciemność, cisza, niewyobrażalny nacisk. Myślę o tym teraz, siedząc na balkonie, pijąc herbatę z miętą i patrząc na kwitnący jaśmin. Warkocz wiatru, ledwo słychać, a w głowie ta przepaść, ten oceaniczny ciemny kanion. Myślę o wielorybach, o istotach, które tam żyją, o tajemnicach, które kryje w sobie ta bezkresna głębia.
Jest to głębia Rowu Mariańskiego, miejsca, które zawsze mnie fascynowało. Wyobrażam sobie tę niezmierzoną otchłań, pełną dziwnych stworzeń, świateł bioluminescencyjnych, a cisza... Cisza tak głęboka, że aż boli.
11 034 metry... To ponad trzykrotna wysokość Mount Everestu! Przerażające i zachwycające jednocześnie. Ta potęga natury, ta niezgłębiona tajemnica. Zastanawiam się, ile jeszcze nieodkrytych tajemnic kryje w sobie ocean.
Pomyślcie – 11 034 metry... To nie tylko liczba. To bezmiar, nieskończoność, przestrzeń pełna nieznanego. To zagadka, która nadal pobudza wyobraźnię, mnie na pewno. Wczoraj, oglądając dokument o głębinach, czułam dreszcze na plecach.
Głębia oceanu to fascynujący temat - pełen tajemnic i nieodkrytych skarbów. Jak małe dziecko sięgam po książki o oceanografii, a zdjęcia z podwodnych wypraw wypełniają mój sen. 11 034 metry to tylko wierzchołek góry lodowej.
List do morza: Kochane morze, twoja głębia mnie hipnotyzuje. Zawsze. Twoje tajemnice fascynują. 11 034 metry… to dla mnie nie tylko liczba. To metafora niezgłębionej duszy.
Dodatkowe informacje: W 2023 roku naukowcy kontynuują badania Rowu Mariańskiego. Nowoczesna technologia pozwala na coraz dokładniejsze badanie jego ekosystemu. Odkrywane są nowe gatunki zwierząt, a badania geologiczne rzucają nowe światło na powstanie tego niezwykłego miejsca. Nauka nadal odkrywa niezwykłe tajemnice najgłębszego miejsca na Ziemi.
Ile wynosi największa głębia oceanu?
Dobra, spróbuję.
Największa głębia? To ten Rów Mariański, prawda? 11 034 metry, to jakaś kosmiczna liczba. Jakby się tam zmieścił Mount Everest, i jeszcze by zostało!
Mówią, że ma kształt półksiężyca. Ponad 2500 kilometrów długości. To w sumie jak z Warszawy do Madrytu, albo i dalej... Trochę straszne, jak sobie pomyśleć, co tam na dole pływa.
Wiesz, tak sobie myślę... ciekawe, czy Kasia z trzeciego "B" pamięta jeszcze, że na biologii na wycieczce szkolnej do Gdyni w 2023 roku opowiadałam, że chciałabym być batyskafem i zanurkować tam? Pewnie już nie. Minęło tyle lat.
W ogóle, pamiętasz jak Magda uparcie twierdziła, że Rów Mariański jest suchy? Boże, co za czasy.
Czy ktoś dotarł na dno Rowu Mariańskiego?
Rów Mariański. Dno. Osiągnięte.
23 stycznia 1960, godzina 13:06. Batyskaf "Trieste". Amerykański.
Don Walsh. Porucznik US Navy. Jacques Piccard. Ludzie na dnie. Pierwsi.
System "Trieste" pokazał 11 521 m. Weryfikacja: 10 916 m. Głębia.
*Niejasność pomiaru głębokości wynikała z niedoskonałości ówczesnych technologii. Walsh, jak i Piccard po powrocie z ekspedycji, stali się bohaterami. Sam Walsh po przejściu na emeryturę w 1975 r. prowadził firmę konsultingową specjalizującą się w oceanografii.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.