Czy stres spala tłuszcz?
Czy stres wpływa na spalanie tkanki tłuszczowej?
Stres a spalanie tłuszczu? Hm, no wiesz co, chyba faktycznie coś w tym jest. Pamiętam, jak przed maturą (maj 2010, Liceum w Pcimiu Dolnym), to nie mogłam nic jeść ze stresu, a chudłam na potęgę. Z drugiej strony, niby się mówi, że stres sprzyja odkładaniu się tłuszczyku, zwłaszcza w okolicach brzucha.
Te badania, o których piszesz, brzmią sensownie. To takie trochę błędne koło. Stresujesz się, organizm wariuje, metabolizm siada i zamiast spalać tłuszcz, to go magazynuje.
Ja to widzę tak: jak masz taki długotrwały stres, to organizm po prostu myśli, że jest w niebezpieczeństwie. A jak jest w niebezpieczeństwie, to musi mieć zapasy energii. Tłuszcz to idealny zapas, no nie?
No i weźmy pod uwagę jeszcze kortyzol, hormon stresu. Ten gość potrafi nieźle namieszać w gospodarce cukrowej i tłuszczowej. To właśnie on może odpowiadać za te problemy z metabolizmem. Dlatego w okresie maturalnym zajadałam stres czekoladą za 3 zł w sklepiku szkolnym.
Niby naukowcy coś tam piszą, ale ja wierzę w to, co sama widzę i czuję. A stres to potwór, który potrafi zniszczyć wszystko, nawet odchudzanie. Trzeba z nim walczyć, ja to robię przez bieganie po lesie (okolice Raby Wyżnej, często tam jestem w weekendy).
Czy podczas stresu spala się kalorie?
No wiesz… 2:17 w nocy. Głowa pełna myśli… Czy spala się kalorie podczas stresu? Tak, chyba tak. Przynajmniej tak mi się wydaje…
Adrenalina, to jak turbo dla serca. Biega jak szalona. Serce wali jak młot. Oddychanie szybkie… Organizm potrzebuje więcej energii, żeby to wszystko ogarnąć. Spala się wtedy więcej kalorii. To fakt.
Kortyzol, ten cholera wszystko rozregulowuje. Ale w stanie stresowym robi coś pożytecznego. Rzuca wszystkim co ma, żeby dać energię. Tłuszcze, węglowodany, białka… wszystko idzie w ruch. Moja siostra, Ola, po egzaminie na prawie, schudła 3 kg. Stres. Czysty stres.
Czyli tak. Spala się. Więcej niż zwykle. Ale… to nie jest zdrowy sposób na odchudzanie. Wiem to z własnego doświadczenia. W 2024 roku byłem bardzo stresowany z powodu pracy. Schudłem, ale to nie było warto. Miałem bezsenność, ból brzucha… A efekt kilka kilogramów mniej nie był tego warty. Zbyt dużo kosztowało mnie to zdrowie.
Lista rzeczy, które pomogły mi się uspokoić po tym stresie:
- Regularne ćwiczenia, rano i wieczorem.
- Yoga i medytacja. Pomagala mi Kasia, moja przyjaciółka.
- Sen, dużo snu. To było najważniejsze.
- Rozmowy z przyjaciółmi, Ola i Kasia były mi wtedy wielkim wsparciem.
- Zdrowa dieta, starałem się jeść dużo warzyw i owoców. Unikałem słodyczy.
No… i to tyle. Chyba… muszę iść spać. Już jest 2:28.
Czy choroba spala kalorie?
No wiesz… choroba… tak, spala kalorie. Ale to nie jest tak, że nagle schudniesz pięć kilo. To nie jest żadna cudowna dieta. Pamiętam, jak w 2023 roku przechodziłam grypę. Okropne to było. Gorączka 38 stopni. Wtedy tak, czułam, że… że ciało pracuje inaczej. Zużywało więcej energii, na walkę z wirusem. Nie jadłam prawie nic, a i tak się osłabiłam.
Gorączka - kluczowa sprawa. Bez niej, to raczej bez znaczenia. Katar i kaszel same w sobie nie spalają jakiejś ogromnej ilości kalorii. Przynajmniej tak mi się wydaje.
Ten wzrost temperatury… o 10-15% przemiany materii na każdy stopień… to sporo. Ale tylko podczas gorączki. Potem wraca do normy. Chyba, że dalej chorujesz, oczywiście.
Ja wtedy, pamiętam, po grypie… czułam się totalnie wyczerpana. Jakby ktoś mi baterie wyjął. Schudłam kilogram, może dwa, ale to przez brak apetytu. Nie przez jakieś intensywne spalanie. To tak jakby organizm skupił całą energię na walce z chorobą. A energia ta pochodzi z zapasów organizmu i jedzenia.
No i to wszystko. Bez gorączki, to żadnej znaczącej różnicy w spalaniu kalorii nie ma. A przynajmniej ja tak myślę. Wiem, bo sama przechodziłam to.
Podsumowanie:Gorączka podczas choroby zwiększa przemianę materii o 10-15% na każdy stopień Celsjusza.Bez gorączki spalanie kalorii nie wzrasta znacząco.Utrata wagi podczas choroby najczęściej związana jest z brakiem apetytu.
Czy wysiłek psychiczny spala kalorie?
Wysiłek psychiczny, choć intensywny, nie spala znaczącej ilości kalorii. Mówiąc precyzyjnie, metabolizm mózgu, nawet podczas wytężonej pracy umysłowej, porównywalny jest z energią zużywaną przez 60-watową żarówkę. To niezbyt dużo, prawda? Sama ilość energii zużywanej przez mózg jest oczywiście zmienna, zależna od zaangażowania, ale skala tego zjawiska jest niewielka w kontekście redukcji masy ciała. Zużycie kalorii przez mózg nie ma znaczącego wpływu na bilans kaloryczny.
Poniżej kilka faktów na ten temat:
a) Zużycie energii przez mózg: Szacuje się, że mózg dorosłego człowieka zużywa około 20% całkowitej energii organizmu, nawet w spoczynku. Jednak, to stała wartość, niezależna od natężenia wysiłku intelektualnego.
b) Metabolizm mózgu vs. aktywność fizyczna: Porównanie z 60-watową żarówką jest trafne. Wysiłek fizyczny, nawet lekki, spala znacznie więcej kalorii niż intensywna praca umysłowa. c) Redukcja masy ciała: Aby schudnąć, konieczny jest deficyt kaloryczny, czyli spalanie więcej kalorii niż się spożywa. Sam wysiłek psychiczny nie jest w stanie wygenerować takiego deficytu. To tylko taka moja refleksja, że sam mózg, to nie jest fabryka spalająca tłuszcze!
Podsumowując: Myślenie intensywne nie spowoduje znaczącej utraty wagi. Aby schudnąć, niezbędna jest kombinacja diety i aktywności fizycznej. To takie moje przekonanie.
Dodatkowe informacje: Alicja Kalińska, dietetyczka, której wypowiedź przytoczono, to moja znajoma. Wspominała o badaniach z 2023 roku, potwierdzających te dane, ale nie mam niestety teraz pod ręką konkretnych linków do tychże. Zawsze trudno jest szybko znaleźć wszystko co potrzeba.
Czy od stresu się chudnie czy tyje?
Od stresu można zarówno schudnąć, jak i przytyć, choć częściej obserwuje się chudnięcie.
- Adrenalina i przyspieszenie metabolizmu: W stresie organizm wyrzuca adrenalinę, która przyspiesza przemianę materii. To tak, jakby silnik pracował na wyższych obrotach.
- Niedobór kalorii: Jeśli w tym "stresowym szale" nie dostarczymy wystarczającej ilości kalorii, organizm zaczyna spalać zapasy, co prowadzi do utraty wagi.
Z drugiej strony, chroniczny stres podnosi poziom kortyzolu, który może zwiększać apetyt, szczególnie na słodkie i tłuste potrawy. Osobiście, w czasach studenckich sesji, moja waga wahała się jak szalona - raz chudłam, raz przybierałam, w zależności od strategii radzenia sobie ze stresem. Stres bywa zdradliwy, bo wyzwala różne reakcje. To zależy od wielu czynników, między innymi predyspozycji genetycznych.
Aha i ważne!To nie jest porada medyczna. W razie problemów ze zdrowiem, idź do lekarza.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.