Co ułatwia oddychanie?

55 wyświetleń
Ach, te plastry aromatyczne to prawdziwe wybawienie, kiedy nos jest zatkany! Uwielbiam ten moment, gdy zapach mięty czy eukaliptusa uwalnia drogi oddechowe i mogę wreszcie swobodnie odetchnąć. To takie ukojenie, szczególnie w nocy, kiedy katar nie daje spać. Czuję się wtedy, jakby ktoś zdjął mi z klatki piersiowej ciężki kamień. Zdecydowanie polecam!
Komentarz 0 polubień

Wiecie co? Te plastry aromatyczne… serio, ratują życie! No dobra, może nie życie, ale sen na pewno! Kto zna ten koszmar, kiedy nos totalnie zatkany, oddychasz jak przez słomkę, a sen gdzieś ucieka? Ja znam. I te plastry… przyklejasz na piżamę i nagle… ulga. Pamiętam, raz byłam tak chora, że myślałam, że się uduszę w nocy. Katar lał się strumieniami, a ja ledwo zipiałam. Mąż pobiegł do apteki po te plastry, bo już nie wiedziałam, co robić. I wiecie co? Pomogło! Oczywiście, cudów nie ma, całkowicie nie odetkało, ale na tyle, żeby w miarę normalnie zasnąć. Ten zapach eukaliptusa… mmm… jak balsam dla duszy… i dla nosa! A propos, czytaliście gdzieś, ile osób cierpi na chroniczny katar? Strasznie dużo, chyba coś koło… nie pamiętam, ale dużo! W każdym razie, jeśli też macie problemy z oddychaniem – spróbujcie tych plastrów. Naprawdę warto. Czasem takie proste rzeczy potrafią zdziałać cuda, prawda? Ja tam zawsze mam kilka w zapasie, tak na wszelki wypadek. Nigdy nie wiadomo, kiedy katar zaatakuje!