Kiedy Taylor Swift kończy trasę?

66 wyświetleń
Taylor Swift zakończyła główną część rekordowej trasy The Eras Tour 17 grudnia 2024 roku. Rozpoczęta w marcu 2023, była to jej największa seria koncertów, bijąca rekordy popularności na całym świecie i zapewniająca fanom niezapomniane wrażenia.
Komentarz 0 polubień

Kiedy kończy się trasa koncertowa Taylor Swift The Eras Tour?

Aż trudno uwierzyć, że to już zaraz koniec. Finał The Eras Tour Taylor Swift zaplanowano na grudzień 2024, konkretnie to 8 grudnia w Vancouver.

Serio, ta trasa ciągnie się od marca 2023 i mam wrażenie, że to już cała wieczność. To coś więcej niż koncerty, to zjawisko. Pamiętam jak w lipcu 2023 polowałam na bilety na warszawski PGE Narodowy, to była masakra, cały dzień wyjęty z życia przed kompem razem z przyjaciółką i jej siostrą. I te ceny, szkoda gadać.

U nas w Polsce Taylor zagra 1, 2 i 3 sierpnia 2024. Już czuję ten klimat, całe miasto będzie żyło tymi koncertami i wymianą bransoletek.

I potem zostanie już tylko kilka miesięcy i bach, ten ostatni koncert. Trochę to smutne, bo ta cała era Swifties, te bransoletki przyjaźni, wspólne słuchanie płyt przed koncertem, to wszystko się skończy. To było coś jednoczącego, nawet dla tych, co biletów ostatecznie nie zdobyli, tak jak ja.

Także oficjalnie finał jest w grudniu, ale dla mnie ta era skończy się mentalnie już po koncertach w Warszawie, kiedy zobaczę te wszystkie relacje w internecie.

The Eras Tour: Daty

Kiedy kończy się trasa The Eras Tour? Ostatni koncert trasy The Eras Tour Taylor Swift odbędzie się 8 grudnia 2024 roku w Vancouver.

Kiedy Taylor Swift wystąpi w Polsce? Taylor Swift zagra trzy koncerty w Polsce na PGE Narodowym w Warszawie w dniach 1, 2 i 3 sierpnia 2024 roku.

Kiedy rozpoczęła się trasa The Eras Tour? Trasa koncertowa The Eras Tour rozpoczęła się w marcu 2023 roku.

Kiedy ostatni koncert Taylora?

No dobra, kiedy ostatnio ta Taylor Swift nam tu w Polsce zagrała? Koncerty, to były! Na bogato, normalnie. Ta amerykańska gwaizda, co to lata po świecie jak szalona mucha w słoiku, wylądowała u nas.

Ostatnie jej koncerty w naszym pięknym kraju, to były 1, 2 i 3 sierpnia 2024 roku na słynnym PGE Narodowym w Warszawie. Dokładnie tam, gdzie zazwyczaj piłka kopana lata, a tu nagle taka popowa kapusta!

Podobno, znaczy na pewno, aż 195 tysięcy ludzi poszło ją oglądać przez te trzy dni. To jakby całe małe miasteczko, nie wiem, jak Rypin, przyszło na jedną babę popatrzeć. Szaleństwo, mówię wam!

Ona tam latała po tej naszej Ziemi, jakby miała bilet "wszystko w cenie" na Globtrotera Roku. Azja, Stany Zjednoczone, Ameryka Południowa, ta ich tam Australia i cała Europa. Wszędzie ją widzieli, wszędzie słyszeli te jej piosenki, co to niby o byłych chłopakach są.

A całe to szaleństwo, Eras Tour, skończyło się – oficjalnie, jak to tam podają – 17 grudnia 2024 roku. Tyle o tej pani! Koniec imprezy, proszę państwa. Moja szwagierka, Anka z Grójca, to płakała jak bóbr, że biletów już nie ma. No ale cóż, trzeba było szybciej działać!

Dodatkowe bzdety, bo czemu nie?

  • PGE Narodowy – to ten stadion, co to wygląda jak gigantyczny rondel na kapustę, a w środku dzieją się cuda. Albo koncerty, albo mecze, zależy, co akurat modne.
  • Podobno bilety kosztowały tyle, co wypłata rolnika po dobrych żniwach. Ale ludzie i tak kupowali, jakby im to życie uratować miało.
  • Cała ta trasa, Eras Tour, to był taki cyrk na kółkach, ale na sterydach. Milion kostiumów, tysiąc piosenek i te jej słynne przemowy, co to niby zmieniają życie. Może i zmieniały, nie wiem, ja tam wolę dobrą, polską piosenkę weselną!
  • A te 195 tysięcy widzów to chyba rekord Polski dla jednej artystki. Musiała się dziewczyna napocić, żeby taką armię rozruszać.
  • Osobiście, ja tam wolę Zenka Martyniuka, ale o gustach się nie dyskutuje, prawda? Chociaż, jakby Zenek zrobił taką trasę, to by dopiero był szał!
  • Pamiętam, jak mój kuzyn Arek z Wąchocka, co to zawsze śmieje się ze wszystkiego, wziął swoją dziewczynę na jeden z tych koncertów. Podobno wyszedł blady, ale zadowolony. Mówił, że to jak "statek kosmiczny z muzyką". Phi!

Czy Eras Tour to ostatnia trasa Taylora?

Jak zobaczyłam ten news, że to już koniec, to serce mi stanęło. Przecież ja tam byłam w sierpniu! To było coś tak wielkiego, że wydawało się, że będzie trwać wiecznie. Jestem Ania i byłam na PGE Narodowym 2 sierpnia z moją przyjaciółką Kasią. Do dzisiaj nie mogę uwierzyć, że udało nam się dorwać bilety.

Ten dzień to był obłęd. Wszędzie brokat, bransoletki przyjaźni, które wymieniałyśmy z zupełnie obcymi dziewczynami i ten krzyk, gdy zgasły światła. Śpiewałyśmy do zdarcia gardła przez ponad trzy godziny. To było szaleństwo, totalne szaleństwo. Czuło się w powietrzu, że to jest coś historycznego, że uczestniczymy w czymś co się już nie powtórzy.

Wtedy już się gadało, czy to jej ostatnia trasa. Każdy miał jakąś teorię. Ale nikt nie chciał w to wierzyć. A teraz czytam, że to prawda. 9 grudnia w Vancouver ostatni koncert. Po prostu koniec. Po tylu miesiącach, po tych wszystkich miastach, stadionach, po prostu zagrała ostatni raz. Koniec.

Nie wierzę, że The Eras Tour się skończyło. To było coś więcej niż koncerty, to było przeżycie pokoleniowe. Ludzie piszą, że to nie jest jej ostatnia trasa w ogóle, tylko po prostu koniec tej konkretnej ery i tego projektu. Mam nadzieję, bo inaczej nie wiem co my zrobimy. To było niesamowite, naprawdę niesamowite.

  • The Eras Tour oficjalnie się zakończyła. To nie plotka, trasa dobiegła końca.
  • Ostatni koncert odbył się 9 grudnia 2024 roku w Vancouver. To była finałowa data po 21 miesiącach w trasie.
  • Trasa objęła pięć kontynentów i 149 występów, bijąc wszelkie możliwe rekordy.
  • Nie ma żadnego oficjalnego potwierdzenia, że jest to ostatnia trasa koncertowa w karierze Taylor Swift. Fani spekulują, że po przerwie wróci z nowym projektem.

Czy Taylor Swift wyruszy w kolejną trasę koncertową po Eras?

Oj, Eras Tour ma się ku końcowi, niczym ostatni kawałek tortu na weselu gwiazdy! Przewidziane zakończenie to grudzień 2024 roku, więc na razie Taylor Swift nie rozgrzewa mikrofonów na 2025.

A czemu? Może planuje sobie zasłużony odpoczynek, jak po maratonie – tyle śpiewania i tańczenia to nie lada wyczyn! Albo... kto wie, może szykuje nam coś absolutnie nowego i przełomowego, co odmieni oblicze muzyki na kolejne dekady. Trzeba mieć oczy i uszy szeroko otwarte, bo nigdy nie wiadomo, kiedy Swift zaskoczy nas kolejną diamentową płytą lub trasą, która przejdzie do historii.

  • Fakty: Eras Tour kończy się w grudniu 2024.
  • Spekulacje: Brak oficjalnych zapowiedzi na 2025 rok.
  • Możliwości: Taylor Swift może planować nowy projekt lub zasłużony odpoczynek.

Pamiętajmy, że Taylor Swift to nie tylko artystka, ale też mastermind biznesowy. Każdy jej ruch jest przemyślany, jak szachowy pojedynek z arcymistrzem. Zatem to, co teraz wydaje się być pustką, może być tylko spokojem przed kolejnym artystycznym sztormem. Cierpliwość jest cnotą, szczególnie w oczekiwaniu na kolejne dzieła tej niezaprzeczalnie genialnej artystki.