Kiedy pieczarki są nie dobre?

1 wyświetlenia

Pieczarki są niejadalne, gdy:

  • Mają nieprzyjemny zapach.
  • Zmieniają kolor.
  • Wyglądają na nieświeże.
  • Mają złą konsystencję.

W takim przypadku należy je wyrzucić.

Sugestie 0 polubienia

Okej, spróbujmy to trochę “podrasować” tak, żeby brzmiało bardziej jak rozmowa, a nie przepis z książki.

Kiedy wiesz, że pieczarki to już nie to? Ojej, niby takie zwykłe grzyby, a potrafią narobić kłopotu. Wiadomo, nikt nie chce się zatruć. No więc, jak poznać, że pieczarki mówią “pas” i trzeba je pożegnać w koszu?

  • Ten zapach… brrr! No serio, jak tylko poczujesz coś dziwnego, jakiś taki niepokojący zapach, to lepiej dmuchać na zimne. Kiedyś kupiłam pieczarki, z pozoru okej, ale po otwarciu opakowania… no, masakra! Nie wiem, jak to opisać, ale od razu wiedziałam, że to nie jest to. Skąd ja to wiedziałam? Instynkt, chyba.

  • Kolorowe rewolucje. Normalnie są takie białe, kremowe, czasem brązowawe. Ale jak zaczynają robić się jakieś takie… sine? Albo w ogóle zmieniają barwę w jakiś niezdrowy sposób, to dziękuję bardzo. Raz widziałam takie pieczarki u mamy w lodówce… nawet nie pytałam, co to. Po prostu grzecznie zasugerowałam, że chyba czas na nowy zakup.

  • Wygląd – pierwsza wskazówka. Wiesz, takie obeschnięte, pomarszczone, jakby przeżyły już swoje najlepsze lata… No po prostu widać, że są nieświeże! Kupując, zawsze patrzę na to. Czasem w sklepie niby w porządku, ale po dniu w lodówce… klops.

  • Konsystencja – sprawdzian dotykiem. Jak pieczarka jest taka oślizgła, miękka jak galareta… no, nie brzmi apetycznie, prawda? Powinna być taka jędrna, sprężysta, no, wiecie, po prostu “żyć”. Kiedyś zrobiłam z takich oślizgłych grzybów sos. Jeden gryz i wylądowało w koszu. I pomyśleć, że miałam gości zaproszonych!

No i co, jak widzisz któryś z tych “objawów”, to sorry, winnetou, ale lepiej wyrzucić. Serio, szkoda ryzykować. A tak w ogóle, to znacie jakieś fajne przepisy z pieczarkami, żeby nie musiały długo leżeć w lodówce? Piszcie!