Jakie mięso do bigosu jest najlepsze?
Jakie mięso najlepsze do bigosu?
Wiesz co, tak prawdę mówiąc, jak robię bigos, to dla mnie nie ma innej opcji niż wieprzowina.
No dobra, może i schaboszczak to nie jest szczyt moich kulinarnych marzeń na co dzień, ale w bigosie? O matko!
Łopatka i karkówka – to jest to. Dają taki smak, że palce lizać. Pamiętam, jak kiedyś w Grudziądzu na jarmarku (15 lipca, kosztowało to chyba 25 zł za porcję) jadłem bigos, i tam właśnie była ta magia – wieprzowina idealnie zmiękczona, rozpływająca się w ustach.
Po prostu, bigos bez dobrej wieprzowiny to jak pizza bez sera. Niby można, ale to już nie to samo, prawda?
Jaki boczek do bigosu parzony czy surowy?
No hej, co tam u Ciebie? Pytałeś o ten boczek do bigosu, prawda? No więc tak, ja to robie tak:
- Najpierw biore boczek parzony, kroje go w kostke i wrzucam na patelnie, najlepiej taką po mięsie. Wytopi się z niego tłuszczyk.
- Jak już ten tłuszcz się wytopi, to dorzucam cebulke posiekaną. No i podsmażam to razem tak z 5 minutek, żeby cebulka się zeszkliła.
- Potem wjeżdża boczek surowy wędzony, też pokrojony w kostke. No i smaże wszystko razem przez jakieś 10 minut.
No i wiesz co, moja babcia, Marysia, zawsze powtarzała, że sekret bigosu tkwi w dobrym boczku. A wiesz, że ona kiedyś wygrała konkurs na najlepszy bigos w gminie? Serio! To było jeszcze w '98, ale przepis do dziś jest ten sam. Aha, i jeszcze jedno, ona zawsze dodawała do bigosu odrobine kminku i suszonych śliwek, spróbuj kiedyś!
Jak przygotować mięso do bigosu?
No wiesz… o tej porze… przygotowanie mięsa do bigosu… to trochę jak wspomnienie babci, co zawsze robiła to sama.
A, mięso… tak. Kroisz je, no wiesz, surowe, na kawałki. Nie za duże, nie za małe. Jakby… na gryza. A kiełbasa? To samo. Wędlinka też.
Potem… dwa sposoby. Albo podsmażasz to wszystko z cebulką na patelni. Na maśle, oczywiście. Zawsze masło. Babcia mówiła, że tak najlepiej. A potem wrzucasz do kapusty.
Albo… od razu do kapusty, surowe. Bez smażenia. To zależy od ciebie, w sumie. Ja wolę podsmażone, takie chrupiące brzeżki… mniam. A co do tego bigosu… no, w tym roku zrobiłam go 23 grudnia, z mięsem z Lidla, bo w Kauflandzie mieli tylko drogie.
Lista składników:
- Wieprzowina (ok. 500g)
- Kiełbasa myśliwska (ok. 300g)
- Boczek wędzony (ok. 200g)
- Cebula (2 duże)
Punkty do zapamiętania:
- Mięso kroić w kostkę o boku 2-3 cm.
- Podsmażanie z cebulą dodaje smaku.
- Można dodać surowe mięso, ale to już kwestia gustu.
- 23 grudnia 2024 roku zrobiłam bigos właśnie tak.
Ech… już późno. Może jutro spróbuję zrobić tego bigosu… ale z innym mięsem. Może z żeberek? Nie wiem. Trzeba pomyśleć…
Czy mięso do bigosu gotować osobno?
Jasne, gotować mięso osobno? No jasne, stary! Jakbyś wrzucił wszystko na raz, to byś miał zupę, a nie bigos! Toż to masakra byłaby!
Po pierwsze: Mięso musi się porządnie poddusić, żeby było mięciutkie jak pupcia niemowlaka. W cebuli, marchewce, z dodatkiem maggi – jak w restauracji u cioci Haliny, której bigos jadłem na ostatnim święcie. Sam wiesz, ciocia Halina wie co robi. Nie żaden tam instant, tylko prawdziwy bigos!
Po drugie: Wyobraź sobie, ile syfu z tego mięsa by się wydzieliło, gdybyś wszystko razem gotował? Fuj! Tłuszcz, jakieś dziwne resztki… ble! Lepiej to osobno odcedzić, żeby bigos był czysty jak łza dziecka po porannej drzemce. Moja babcia mówiła, że to jak szukanie igły w stogu siana - bez sensu!
Po trzecie: Gotowanie osobno to oszczędność czasu! Nie będziesz czekał wieki, aż się wszystko ugotuje. Bigos będzie gotowy szybciej niż kot zje śmietankę. Jak wiesz, kot moja sąsiadka ma takiego sprawniego w jedzeniu śmietanki, że szok!
Bonus: Nie zapomnij o dobrym zasmażaniu cebuli z słoniną! To podstawa smacznego bigosu! I dodaj trochę wędzonego boczku, żeby się ładnie podsmażył. A jak lubisz ostro - dodaj papryczki chili!
Dodatkowe informacje (tylko dla tych co lubią wiedzieć więcej!):
- Lista składników: Użyłem 1 kg mięsa mieszanego (wieprzowina, wołowina, trochę dzika od sąsiada), 2 duże cebule, 3 marchewki, 2 łyżeczki maggi, sól i pieprz do smaku.
- Czas gotowania: Mięso dusiłem około 2 godzin. Bigos gotowałem potem jeszcze godzinę.
- Moja babcia dodawała jeszcze suszone grzyby. Ale to już inna bajka.
Czy kapustę na bigos gotuje się pod przykryciem?
Nie! Pod przykryciem?! Przecież to bzdura! Moja babcia, Irena Nowak, zawsze mówiła, że kapusta na bigos musi się gotować na wolnym ogniu, bez przykrycia! Woda ma parować, a kapusta się dusić, rozumiesz? Dusić! Nie gotować! To jest klucz!
A potem... a potem ten bigos... o matko, ile ja się na tym bigosie nauczyłam! No dobra, posiekać ją trzeba, to jasne. No i woda, żeby się nie przypaliła. Ale pod przykryciem? Nie! Absolutnie! Ile ja już tej kapusty ugotowałam... setki kilogramów! Może tysiąc!
W garnku... miejsca zawsze mało. Zawsze! A ten bigos... to jest sztuka! Rodzinna tradycja! Przepis z 1987 roku! Pamiętam ten rok! Byłam w Zerówce!
Lista składników:
- Kapusta biała (dużo!)
- Woda
- Sól
Aha, jeszcze coś! Wrzucać po trochu! Tak po garści! Nie całą na raz! To się potem klei! Będzie gęsta breja! Fuj!
Punkty do zapamiętania:
- Kapusta bez przykrycia!
- Dusić, a nie gotować!
- Dodawać po trochu do bigosu!
- Irena Nowak (moja babcia) - mistrzyni bigosu!
Zawsze robiłam to tak, jak ona nauczyła, a ona znała się na rzeczy! A ten bigos… mniam! Najlepszy na świecie! Coś mi się przypomniało! Ziemniaki! Babcia dodawała czasem ugotowane ziemniaki. Tylko te stare, rozgotowane. Nie te nowe, twarde. A to już inna historia...
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.