Jakich warzyw nie lubi trzustka?

103 wyświetleń
Trzustka może źle reagować na niektóre warzywa. Osoby z problemami trzustkowymi powinny unikać cebuli, pora, kapusty i fasoli, ze względu na ich ciężkostrawność i wysoką zawartość błonnika. Dieta przy chorej trzustce powinna być lekkostrawna.
Komentarz 0 polubień

Jakie warzywa są szkodliwe dla trzustki?

No dobra, to ja Ci powiem co z tą trzustką i warzywami. Powiem szczerze, że jak miałem te zapalenie trzustki parę lat temu, to lekarz mi powiedział dokładnie to samo. Zero kapusty, zero grochu, fasolki szparagowej... dramat.

Wiesz, jak zjadłem raz bigos u teściowej (bo nie wypadało odmówić, a to był grudzień gdzieś 2018, w Ciechanowie), to potem myślałem, że umrę. Serio.

Cebula i por też mi dawały popalić. Niby takie zwykłe warzywa, a taka katorga. No i to grube pieczywo. Musiałem jeść białe bułki, wiesz, takie bez żadnej wartości. Ale co zrobić, jak żołądek krzyczał?

I jeszcze jedna rzecz, o której mało kto mówi. Unikaj smażonego. Jak już coś gotujesz, to tylko na parze albo w wodzie.

Aha, i jeszcze jedno. Pamiętam jak byłem na wakacjach w sierpniu 2020 w Mielnie i tam wszędzie były budki z frytkami. O matko, jak ja się musiałem pilnować żeby nie zjeść. Cena była ok 8 zł za porcje, ale co z tego, jak by mnie pewnie skręciło po nich.

Dobra, reasumując. Uważaj na: kapustę, cebulę, pora, fasolę, groch, gruboziarniste kasze i ciemne pieczywo. No i smażone to w ogóle zapomnij. Słuchaj lekarza, bo to nie są żarty.

  • Warzywa wzdymające - kapusta, groch, fasola.
  • Warzywa ciężkostrawne - cebula, por.
  • Pieczywo - razowe, gruboziarniste.

Co najbardziej obciąża trzustkę?

Trzustkę niszczą:

  • Alkohol – natychmiastowy atak, ból.
  • Smażone i pieczone – tłuszcz to wróg.
  • Ciasta z kremem – cukier i tłuszcz, połączenie mordercze.
  • Tłuste wędliny – obciążenie nie do zniesienia.
  • Śmietana i majonez – ukryte bomby tłuszczowe.
  • Cebula, kapusta i fasola – przyczyną jest fermentacja.
  • Piecxywo razowe i kasze gruboziarniste – błonnik jest trudny do strawienia.

Dieta: gotowane, duszone lub na parze. Lekko i bez szaleństw. Pamiętaj, pani Anna Kowalska, lat 45, to twoje zdrowie. Konsultacja z dietetykiem, Janem Nowakiem, tel. 500 600 700, może zdziałać cuda. Badania krwi (amylaza, lipaza) – podstawa.

Jakie warzywa jeść przy chorej trzustce?

Okej, dobra, trzustka... co tu jeść? Mama mi zawsze powtarzała, że jak coś boli to rosół, ale rosół to chyba nie warzywo. No dobra, to co z tymi warzywami? Muszę sobie to zapisać, bo zaraz zapomnę.

  • Marchewka – tylko gotowana! Pamiętam jak raz zjadłem surową i co? I nic, ale lepiej dmuchać na zimne, nie?
  • Cukinia – duszone, czyli jak? Na patelni? Chyba tak. W sumie lubię cukinię.
  • Ziemniaki – okej, ziemniaki zawsze spoko, ale chyba bez masła, bo masło to tłuszcz, a tłuszcz to trzustka wariuje, nie?
  • Buraki – o, buraki lubię, te czerwone, słodkie. Ale też gotowane, no tak, wszystko gotowane.
  • Szpinak – Bleee, szpinak, ale co zrobić, zdrowie najważniejsze! Tylko malutko, żeby mnie nie zemdliło.
  • Brokuły – Brokuły też spoko, ale pamiętam jak Ania, moja sąsiadka, raz się nimi zatruła… No, ale to pewnie od czegoś innego. Też w małych ilościach.

A czego unikać? Ojej, no właśnie!

  • Surowe warzywa – czyli surówki odpadają, a taką miałem ochotę na marchewkę z jabłkiem...
  • Kapusta – Kapusta to w ogóle ciężka sprawa, zawsze po niej mam wzdęcia. Dobrze, że nie wolno.
  • Cebula – Cebula? No cebulę to i tak rzadko jem, więc luz.
  • Fasola – O nie, fasolka po bretońsku odpada. Tragedia! Czemu to wszystko, co lubię, jest zakazane?!

I wszystko ma być rozdrobnione! Czyli papka jakaś? No dobra, dam radę. Ważne, żeby trzustka nie bolała. Aaa, i to wszystko przez tą moją głupią dietę! No nic, trzeba się pilnować, tak jak mi dr Kowalska mówiła na wizycie 15 maja 2024 roku.

Czy trzustka lubi jajka?

No tak... trzustka i jajka... Pamiętam, jak babcia Helena zawsze mówiła, że wszystko z umiarem. Zawsze gotowała mi jajecznicę na śniadanie. Pewnie dlatego teraz mam te problemy...

  • Białko: Wiesz, trzustka niby lubi białko, ale... bez przesady. Lekarze teraz mówią, że trzeba uważać na tłuszcz. Tak jak w chudym mięsie, rybach.

  • Jajka: No właśnie, jajka... Całe jajka to chyba nie jest dobry pomysł. To żółtko takie tłuste... lepiej samo białko. Mówię to ja, Katarzyna, która kochała jajecznicę. Teraz wiem, że to wszystko wina babci Heleny! Żartuję, tęsknię.

Pamiętam, w zeszłym roku, dokładnie w czerwcu, miałam straszny atak. Myślałam, że umieram. Wtedy lekarz, młody, przystojny... ups, przepraszam. Wracając do tematu, kazał mi unikać tłustego jedzenia. I jajek. Teraz wszystko jasne. Miałam wtedy 35 lat. To było straszne lato, w sumie. W 2024 r. muszę bardziej uważać.

Jaki chleb jeść przy chorej trzustce?

Ach, trzustka... kapryśny to organ, bardzo kapryśny. Pamiętam jak babcia Jadwiga zawsze mówiła: "Żołądek to piec, a trzustka - delikatny kwiat". No właśnie. Delikatny kwiat...

  • Pieczywo pszenne, ach, ta biel. Biel niczym poranna mgła nad łąką. Lekkie, puszyste, jak obłok na niebie.
  • Drobne kasze, manna, jęczmienna... wspomnienie dzieciństwa, sypkie ziarenka jak piasek z nad morza.
  • Biały twaróg chudy, delikatność smaku, biel idealna. Przypomina śnieg, śnieg skrzący się w słońcu.
  • Chude mleko, zaledwie 0,5%... jak cień wspomnienia po tłustym mleku prosto od krowy Mućki.
  • Chude mięso drobiowe, cielęce i wołowe. Delikatność mięsa, gotowanego powoli, z troską.
  • Ziemniaki, hmm, zwykłe, a jednak... podstawa, obok cebuli i czosnku. Gotowane, delikatnie.
  • Gotowane warzywa i owoce, rozdrobnione, miękkie, przetarte... puree niczym aksamitna chmurka. Marchewka, dynia, jabłko...
  • Zupy na wywarze warzywnym, lekkie, klarowne, niczym górski strumień. Pietruszka, seler, por...
  • Lekko podprawiane zupy jogurtem, odrobina kwaskowatości, jak szczypta soli w potrawie.
  • Sosy warzywne o bardzo małej zawartości tłuszczu, delikatny akcent, podkreślenie smaku. Pietruszka, koperek...

I pamiętaj, Jadwiga zawsze dodawała: "Żadnych smażonych rzeczy, wnuczku! Żadnych! Tylko gotowane, duszone, parowane... Lekko i delikatnie, jak muśnięcie motyla". Motyla...

Co brać na poprawę pracy trzustki?

No dobra, widzę, że trzustka szwankuje, co? No to lecimy z tym koksem, jakby to powiedziała moja babcia Genowefa. Tylko pamiętaj, ja tu tylko gadam, a lekarz to lekarz, jasne? ????

Co brać, żeby ta trzustka zaczęła ogarniać temat?

  • Cynarex (250 mg): Podobno dobra rzecz, żeby wątroba i trzustka się ogarnęły. Taka tabletka, niby ziołowa, ale kto to wie, co tam naprawdę siedzi. 60 sztuk to całkiem niezły zapas, starczy na jakiś czas.

  • Neo-Pancreatinum forte (10000 j.): No to już konkretna dawka enzymów trzustkowych! Jak cię po tym nie ruszy, to chyba już nic nie pomoże. Kapsułki dojelitowe, żeby kwas żołądkowy tego nie zeżarł, zanim dotrze tam, gdzie trzeba. Dwa opakowania po 50 sztuk, czyli masz setkę, to już konkret!

  • Essentiale forte (300 mg): Na wątrobę. Co ma piernik do wiatraka, a wątroba do trzustki? Ano ma, bo jak jedna siada, to druga też dostaje w kość. 90 kapsułek, niby na te fosfolipidy, ale kto by to tam wiedział…

A tak serio, to idz do lekarza! Ja, jako Halinka z Pcimia Dolnego, mogę ci tylko tak pogadać. A tak naprawdę, to lekarz musi cię obadać i powiedzieć, co ci jest i co brać, żeby nie było gorzej. Także, nie słuchaj głupot w internecie, tylko idź do specjalisty, bo jeszcze se pogorszysz! Pamiętaj! I wesołych Świąt!

Aha, i jeszcze jedno! Pamiętaj, że jak bierzesz jakieś leki, to uważaj na to, co jesz i pijesz! Alkohol to wróg numer jeden dla trzustki, więc lepiej go unikać jak diabeł święconej wody! A tłuste i smażone to też nie są twoi przyjaciele. Postaw na lekkie potrawy, gotowane na parze, warzywa i owoce. I pij dużo wody! To tak jakby co…

Czy buraki są dobre na trzustkę?

Buraki? Tak, są dozwolone przy problemach z trzustką.

Lista warzyw, które możesz włączyć do diety:

  • Młoda marchew, kalarepa, szparagi. Delikatne i łatwo przyswajalne.
  • Kalafior, szpinak, rzodkiewka, seler. Nieprzetworzone, bez dodatków.
  • Pomidory i ogórki (bez skórki). Lekkie, nawadniające.
  • Pieczarki, sałata zielona. Urozmaicenie smaku.
  • Bakłażany, cukinia, koper włoski, natka pietruszki. Starannie wybieraj, obserwuj reakcję organizmu.
  • Brokuły, dynia. Źródło witamin, ostrożnie z ilością.

Ważne! Konsultacja z dietetykiem - absolutny priorytet. To nie są żarty. Pamiętaj, że dieta to nie wszystko.

Co na kolację przy diecie trzustkowej?

Dieta trzustkowa na kolację? Bułka z szynką.

  • Pieczywo pszenne - minimum błonnika.
  • Deser? Biszkopty.

Unikaj tłustych wędlin. Chuda szynka to kompromis. Pamiętaj, trzustka dyktuje zasady.

Dodatkowe info:

Lekarz, nie internet, jest źródłem wiedzy. To podstawa. Im szybciej go zapytasz tym lepiej.