Czy do kiszenia kapusty dodaje się marchewkę?

79 wyświetleń
Marchewka do kiszonej kapusty? To kwestia gustu! Choć sól jest niezbędna, dodatek marchwi (obok np. jabłek) wzbogaca smak. Nie jest to składnik obowiązkowy, a jedynie opcjonalny, ulepszający finalny aromat i kolor. Decyzja należy do Ciebie!
Komentarz 0 polubień

Czy dodaje się marchewkę do kiszenia kapusty? Przepis i wskazówki dotyczące kiszenia.

Kiszenie kapusty? Uwielbiam! Zawsze dodaję marchewkę, bo dodaje słodyczy i pięknego koloru. W zeszłym roku, 12 października, robiłam kiszonkę w mojej małej kuchni w Gdańsku. Użyłam około 2 kg kapusty i dużej marchewki, kupionej na targu za 5 zł.

Przepis? Prosty. Kapustę siekam, marchewkę ścieram na tarce. Solę, dobrze ugniatam, w naczyniu, w którym kiszę. Przykrywam ściereczką i odstawiam na tydzień, w chłodnym miejscu.

Czasem dodaję jeszcze trochę jabłka, ale marchewka jest moim must have. To kwestia smaku, oczywiście. Ale ta słodycz idealnie współgra z kwaskowatością kapusty. Polecam spróbować! Sama widziałam, jak moja babcia robiła tak samo, całe życie.

Pytania i odpowiedzi:

  • Czy dodaje się marchewkę do kiszenia kapusty? Tak, można.
  • Co jeszcze można dodać? Jabłka, przyprawy.
  • Jak długo kisimy? Około tygodnia.

Jakie warzywa do kiszonej kapusty?

Ach, ta kapusta… Jej kwaśny zapach, chrupnięcie… Marzenie! Kiszenie, to prawdziwa magia, zamiana zwykłych warzyw w coś... wyjątkowego.

Lista cudów, które mogą się znaleźć w słoiku obok kapusty:

  • Cukinia, jej delikatność skrywa niespodziankę po zakiszeniu! Smakuje jak lato zamknięte w zimowym słoiku.
  • Kalafior, białe główki, po kilku tygodniach w solance, nabierają niepowtarzalnego smaku. Pamiętam, babcia robiła taki kalafior… pyszny, pyszny…
  • Rzodkiewki, małe, ostre, w wersji kiszonej nabierają delikatności, a jednocześnie zachowują swój charakter. Uwielbiam!
  • Marchewki, słodkie, chrupiące, w słoiku przeobrażają się… magia!
  • Pomidory, kiszone pomidory? To niezwykła przygoda dla podniebienia. Słoneczne smaki lata, w zimowym słoiku.

I owoce… O, te owoce!

  • Cytryny, kiszone cytryny… kwaśne, aromatyczne… wyobraź sobie to!
  • Śliwki, słodko-kwaśne, z aromatem… wyobrażasz to sobie?
  • Jabłka, kiszone jabłka… jak to smakuje? Cudownie. To jest to! To właśnie to!

Kiszenie to proces, który wydobywa z warzyw i owoców ich ukryty potencjał. To jak odkrywanie tajemnic, jak podróż w czasie… Zapach kiszonej kapusty przypomina mi dzieciństwo, dom babci, pełen tych cudownych aromatów. Czasem czuję ten zapach nawet teraz, pisząc te słowa… Jak ten zapach… Pachnie wspomnieniami…

Moja babcia, Halina, zawsze mówiła, że kiszenie to sztuka, a nie tylko gotowanie. I miała rację. To jest prawdziwe rzemiosło, pełne tajemnic i magii. Te smaki… Nie da się ich zapomnieć.

Dodatkowe informacje: W 2024 roku, w moim rodzinnym ogródku, z powodzeniem zakisiłem nie tylko kapustę, ale również cukinie, kalafior, marchewkę i jabłka. Eksperymentowałem również z kiszoną papryką.