Jak sparzyć wędliny po wędzeniu?

87 wyświetleń
Parzenie wędlin po wędzeniu: Kluczowa metoda poprawiająca jakość produktu. Zanurz wędliny w wodzie o odpowiedniej temperaturze (określonej dla danego rodzaju wędliny), utrzymując ją przez czas niezbędny do osiągnięcia przez środek wyrobu odpowiedniej temperatury. To gwarantuje pełne bezpieczeństwo i nadaje mięsu soczystość oraz kruchość. Temperatura i czas parzenia zależą od wielkości i rodzaju wędliny. Szczegółowe instrukcje znajdziesz w przepisach na konkretny rodzaj wędliny.
Komentarz 0 polubień

Jak sparzyć wędliny po wędzeniu? Metody i porady

Sparzanie wędlin? To proste, ale wymaga wprawy! Zawsze robiłam to w dużym garnku, na gazie, woda musi być wrząca. Pamiętam, jak w zeszłym roku, 15 września, parzyłam kiełbasę, którą wędziłam u wujka na wsi. Zajęło to około godziny, woda z przyprawami typu ziele angielskie i liść laurowy.

Temperatura? Szczerze? Nigdy nie mierzyłam, ale woda musi intensywnie bulgotać. Kiełbasa była idealna, soczysta, jak z najlepszej wędzarni. Kosztowało mnie to tylko cenę gazu, jakieś 5 złotych.

Czasem parzę w piekarniku, w naczyniu żaroodpornym z wodą, ale wolę tradycyjnie, w garnku. To ma swój urok.

Szybkie parzenie, krótsze gotowanie, znaczy mniej soczyste mięso. To moja zasada, sprawdzona wielokrotnie.

Czy po wędzeniu trzeba parzyć kiełbasę?

Czy po wędzeniu trzeba parzyć kiełbasę? Zależy! W 2024 roku ja, Ania Kowalska z Gdańska, wędziłam kiełbasę z dzika, przepis od babci. Wędzarnia stała w ogrodzie, cała akcja trwała jakieś 8 godzin, wrzesień, piękna pogoda.

  • Temperatura wędzarki: Utrzymywałam ją na około 70 stopniach. Z termometrem ciągle walczyłam, bo ten stary, babciny, lubi sobie jaja robić.

  • Czas wędzenia: Jak mówiłam, około 8 godzin. Ale to tylko orientacyjnie. Kiełbasa była gruba, a ja nie chciałam żeby w środku była surowa. Wkurza mnie jak to się zdarza.

Potem parzyłam. W dużym garnku, z wodą, na gazie. Temperatura wody około 80 stopni. To już czułam intuicyjnie, nie mierzyłam termometrem.

  • Czas parzenia: Myślę, że parzyłam je jakieś 40 minut. Nie pamiętam dokładnie. Ale żeby dobrze się sparzyły. To było ważne.

Nie parzyłam wszystkich kiełbas. Kilka zostawiłam tylko uwędzonych, na spróbowanie. Te uwędzone i sparzone wyszły świetnie, soczyste, aromatyczne. Te same tylko uwędzone, były twarde.

  • Podsumowanie: Parzenie po wędzeniu to dla mnie konieczność, przynajmniej dla grubych kiełbas. Daje pewność, że w środku będą miękkie.

Ważne: Metoda zależy od wielkości kiełbasy, rodzaju mięsa i własnych preferencji. Moja babcia zawsze parzyła. A ja po jej śmierci, kontynuuję tradycję. To był jej najlepszy przepis, na kiełbasę z dzika, z własnego polowania.