Ile powinno się marynować mięso przed wędzeniem?

112 wyświetleń
Z mojego doświadczenia, te 10-20 dni peklowania na sucho to całkiem rozsądny przedział, szczególnie dla schabu. Pamiętam, jak raz za krótko peklowałam i wędlinka wyszła jakaś taka mdła, bez wyrazu. A jak się przepekuje, to też szkoda, bo robi się za słona. Dlatego ten dopasowany pojemnik jest ważny – żeby solanka dobrze krążyła i równomiernie peklowała. Uf, wędzenie to jednak sztuka!
Komentarz 0 polubień

Ile powinno się marynować mięso przed wędzeniem? Ech, to pytanie! Serio, ile razy ja sama się nad tym głowiłam... Z dziesięć? Sto? Chyba więcej.

Z mojego doświadczenia, takie 10-20 dni peklowania na sucho dla schabu, to całkiem fajny przedział. Chociaż, prawda jest taka, że zależy od wiele rzeczy - wielkości kawałka mięsa, jego rodzaju, a nawet wilgotności w pomieszczeniu. Pamiętam jak raz, cała dumna, zrobiłam szynkę, peklowałam tylko tydzień – bo się spieszyłam, głupia! Wyszła jakaś mdła, bez smaku, prawie się popłakałam. Zupełnie nie to, o co mi chodziło. A raz, za to, przesadziłam z solą… och, było tak słone, że ledwo dało się zjeść! No, potem już wiedziałam, że z umiarem trzeba.

Dlatego ten pojemnik, żeby solanka dobrze krążyła – to mega ważne! Ja tam używam takiego specjalnego, plastikowego, z dziurkami, kupiłam go w sklepie wędkarskim, haha, ale działa rewelacyjnie. Bo jak się mięso nie pekłuje równo, to potem wędzenie idzie na marne.

Wędzenie… to naprawdę sztuka! Nie ma jednej, idealnej metody. Trzeba po prostu ćwiczyć, eksperymentować, i uczyć się na własnych błędach. No i przede wszystkim, kochać to robić, bo inaczej nie ma sensu. A te 10-20 dni? To taki mój dobry punkt wyjścia, ale zawsze patrzę na mięso, czuję je, i sama decyduję. Czasem wyjdzie krócej, czasem dłużej. No i najważniejsze: smacznego! ????