Jak odmrażać zamrożone pierogi?

49 wyświetleń
Odmrażanie pierogów? Niepotrzebne! Wrzuć je prosto z zamrażarki do wrzącej wody. Szybkie gotowanie gwarantuje idealną konsystencję i smak. Oszczędzasz czas i zyskujesz pyszny posiłek. Metoda ta jest najwygodniejsza i najszybsza. Nie musisz tracić czasu na rozmrażanie.
Komentarz 0 polubień

Jak szybko i bezpiecznie odmrozić pierogi? Sprawdzone metody!

No wiesz, z pierogami to ja mam swoją metodę. Zawsze wrzucam je prosto z zamrażarki do wrzątku. Szybko się gotują, nawet te z kapustą i grzybami, które robiła babcia.

Zawsze się udają. Nigdy nie miałem problemów z tym, żeby się rozpadły. 15 minut i gotowe. Takie szybkie gotowanie to dla mnie najlepsze rozwiązanie.

Ostatnio robiłem tak 27 grudnia, jakieś 10 pierogów ruskich. Smaczne były, choć trochę mrozu w środku czuć było.

A jak ktoś woli, może je rozmrozić w lodówce, ale to trwa całą noc. Nie, nie, wolę wrzucić do garnka, szybciej i prościej.

Do jakiej wody wrzucamy mrożone pierogi?

Okej, późno już... dobra, spróbuję.

  • Do wrzątku, no jasne. Mrożone pierogi tylko do wrzącej wody. Inaczej to... no, szkoda gadać, ciasto się rozleci.

  • Pół litra wody na 100 gram pierogów – tak mniej więcej wychodzi. Zależy, jak duże te pierogi są. Mama zawsze mówiła "na oko". Ale ona to ma wprawę. Ja nie mam.

  • I oliwa... zapomniałam ostatnio! Oliwa do wrzątku żeby się nie kleiły. Masakra potem je rozdzielić. Ale jak zapomnę, to trudno, zjem takie posklejane. Co za różnica... w smaku.

  • Jak wypłyną, to gotowe. Wypływają na wierzch i już. Proste, nie? Niby proste, a zawsze się stresuję. A jak za długo gotuję? Eh...

A wiesz, że moja babcia robiła najlepsze pierogi na świecie? Z serem i ziemniakami. Takie, że rozpływały się w ustach. Teraz już nikt takich nie robi. Tak mi się jakoś smutno zrobiło.

Czy pierogi mrożone wrzuca się na wrzątek?

Mrożone pierogi trafiają prosto do wrzącej wody. Bez czekania.

Gotowanie zależy:

  • Mrożone: Od momentu wypłynięcia na powierzchnię – 2-3 minuty.

  • Świeże: Krócej, 1-2 minuty po wypłynięciu. Kontroluj, by się nie rozgotowały, delikatne bestie!

Nie ufaj tanim radom. Znam się, widziałem jak Jan Kowalski, mistrz garmażerki, marnuje farsz i ciasto. Pilnuj czasu.

Czy można gotować pierogi z mrożonych produktów?

Oj, jasne że można! A kto by się tam szczypał! Mrożone pierogi to jak znalazł, jak Cię najdzie na żarcie, a lodówka świeci pustkami jak kieszeń po wypłacie. Tylko nie spodziewaj się, że to będzie jak u mamy, no chyba że Twoja mama też odgrzewa mrożonki!

Oto instrukcja obsługi pierogów "na leniwca":

  • Nawal wody do gara, tak na 2/3 wysokości. Bez oszczędzania, ma pływać! Jakby miały tonąć, to dolejesz, co nie? Garnek musi być duży jak koryto dla świniaków, żeby pierogi miały luz.
  • Przykryj deklem i gaz do dechy! Ma bulgotać jak wściekłe, inaczej to nie robota.
  • Wrzuć pierogi na ten wrzątek! Ostrożnie, żeby się nie poparzyć, bo będziesz skakać jak poparzony! Ile wrzucić? No ile zjesz, ale bez przesady, żeby się nie posklejały jak stare małżeństwo.
  • Jak wypłyną, to jeszcze chwilę pogotuj. Tak z 2-3 minutki. Mają być mięciutkie jak pupcia niemowlaka. No dobra, może nie aż tak mięciutkie, ale niech się nie rozpadają!
  • Wyłów to z tego gara łyżką cedzakową! Prosto na talerz i polej czym dusza zapragnie. Masłem, skwarkami, śmietaną, keczupem (jak Cię nikt nie widzi!), albo niczym. Byle do gęby!

Pamiętaj, żeby nie przesadzić z gotowaniem, bo z pierogów zrobi się breja. A jak się posklejają, to je delikatnie rozdziel widelcem. I smacznego! Paweł Kowalski, ekspert od pierogów z przypadku. Dodatkowe info - możesz użyć wody z kranu, nikt nie zauważy różnicy.