Jak gotować zupę kartoflankę?
Ech, kartofla… Kto jej nie kocha? Pamiętam, jak moja babcia gotowała taką zupę. Zawsze pachniało w całym domu tak… swojsko, ciepło. No dobra, jak zrobić taką kartoflankę, żeby też u mnie tak pachniało?
No więc, najpierw te ziemniaki. Obieramy, kroimy w kostkę. Nie za drobną, bo się rozgotują, ale też nie za dużą, no wiecie. Marchewka, pietruszka, seler – też w kostkę. Ja tam lubię trochę większe kawałki, tak żeby czuć, że coś się je. Podsmażamy to wszystko na maśle. A, i nie żałujcie tego masełka! Serio. To daje taki fajny, delikatny smak.
Pamiętam, jak kiedyś użyłam margaryny… Nigdy więcej! Smak był jakiś… płaski. No, podsmażone? To teraz zalewamy gorącym bulionem. Ja używam drobiowego, ale można też warzywny, jeśli ktoś woli. Liście laurowe, ziele angielskie, majeranek – obowiązkowo! Sól, pieprz… Ile? No… do smaku! To chyba oczywiste, prawda? Każdy ma swoje preferencje. Ja lubię dość mocno doprawić.
Gotujemy to wszystko jakieś 20-30 minut. Albo i dłużej, zależy od ziemniaków. Trzeba sprawdzać widelcem, czy są już miękkie. Babcia zawsze mówiła, że jak ziemniak łatwo się rozgniata, to znaczy, że zupa gotowa. I miała rację! A potem… no cóż, tylko jeść! Można dodać śmietanę, koperek, albo podsmażoną kiełbaskę, jak ktoś lubi. Możliwości są nieskończone. Ale sama podstawowa kartofla to już… poezja! Spróbujcie sami! Nie pożałujecie.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.