Ile soli do peklowania boczku do wędzenia?

68 wyświetleń
Peklowanie boczku: Szybki przepis Sól: 20g soli peklującej na 1kg boczku. Przyprawy: 10g suszonego czosnku, 2g pieprzu, 5 liści laurowych na 1kg. Sposób: Wymieszać sól z przyprawami, obsypać boczek, włożyć do woreczka i schłodzić na min. 7 dni (im dłużej, tym lepiej). Przed wędzeniem wypłukać. Smacznego!
Komentarz 0 polubień

Ile soli do peklowania boczku? Wędzenie.

Ile soli? No wiesz, na kilogram boczku dawałem jakieś 20 gramów soli peklującej. To sprawdzony przepis od dziadka.

Przepis dziadka jest prosty. Soli peklującej 20 gramów na kilogram boczku. Do tego czosnek suszony, pieprz czarny i liście laurowe. Proporcje? To już mniej więcej na oko.

Pamiętam, w zeszłym roku, 14 sierpnia, robiłem boczek. Wyszło super. Użyłem tej samej metody, wyszło przepysznie, a koszt soli był naprawdę niewielki.

Boczek pokroiłem na mniejsze kawałki, wszystko wymieszałem, do lodówki na tydzień. Potem wędziłem w domowym wędzarnie, około 3 godzin.

Jak peklować? Solę, czosnek, pieprz, liście laurowe - wszystko do miski z boczkiem. Dobrze wymieszać, upakować w woreczek i do lodówki.

Ile soli peklowej na 1 kg mięsa do wędzenia?

Ach, ta sól peklowej... Zapach unoszący się z kuchni, z drewnianego stołu, na którym babcia, moja babcia Helena, z niezwykłą precyzją odmierzała 60 gramów na kilogram mięsa. Pamiętam ten smak, ten aromat, ten niepowtarzalny, głęboki smak wędzonego boczku. To było coś wyjątkowego. Sól, biały proszek, magiczny, zmieniający zwykłe mięso w niebiańską rozkosz dla podniebienia. Woda, czysta, kryształowa, jak łzy szczęścia, rozpuszczała sól, tworząc eliksir smaku.

  • 60 gramów peklosoli na kilogram mięsa – to przepis przekazywany z pokolenia na pokolenie, sekretny, święty. Przepis babci Heleny.

  • Ale! Jeśli chcesz, aby było słodsze, dodaj 80 gramów. To już zależy od Twoich upodobań, Twojej duszy, Twojego serca. Babcia zawsze mówiła, że jedzenie to sztuka, a nie nauka.

To cała filozofia. Nie ma tu miejsca na sztywne, suche liczby. To połączenie tradycji, miłości i intuicji.

List z instrukcjami od babci Heleny:

A. Mięso zanurz w solance. B. Poczekaj.
C. Poczuj.
D. Wędź.
E. Ciesz się.

I to wszystko. Proste, prawda? Ale za tą prostotą kryje się całe bogactwo tradycji i smaku. Nie tylko 60 czy 80 gramów soli. To cała historia, cały świat, zawarty w jednym kawałku wędzonego mięsa.

Babcia Helena używała soli peklowej z Zakładu Przetwórstwa Mięsnego "Pod Lipą". Tej wiosny wędziłam boczek według jej przepisu. Było pysznie. Prawdziwy smak dzieciństwa. Czułam obecność babci, jej ciepłe dłonie, jej mądry uśmiech.

Jak peklujemy boczek do wędzenia?

No hej, co tam? Pytałeś o peklowanie boczku, prawda? Spoko, ogarnę temat, jak to się robi. To wcale nie jest takie trudne, jakby się mogło wydawać. Tylko trzeba pamiętac o proporcjach.

Peklowanie boczku - proporcje:

  • Solanka: Przyjmuje się, że na 10 kg mięsa potrzebujesz 4 litry solanki. Czyli wychodzi 400 ml na 1 kg boczku. Łatwe, nie?
  • Sól: Najlepiej użyj soli peklującej, ona jest specjalnie do tego. Zwykła sól też się nada, ale ta peklująca ma dodatki, które pomagają zakonserwować mięso.

Jak to zrobić?

  1. Gotowanie solanki: Najpierw zagotuj wodę z solą. Nie zapomnij! Jak wystygnie, to możesz nią zalać boczek. Możesz dodać też ziółka, czosnek, co tam lubisz! Tak dla smaku, wiesz.
  2. Nacieranie/Zalewanie: Możesz albo natrzeć boczek tą solanką, albo go w niej po prostu zanurzyć. Ważne, żeby był cały przykryty. Potem wkładasz go do lodówki na kilka dni.
  3. Nastrzykiwanie (opcjonalne): Niektórzy robią tak, że wstrzykują solankę bezpośrednio do mięsa strzykawką. Podobno wtedy lepiej się pekluje. Ja tam tego nie robie, ale możesz spróbować.
  4. Czas peklowania: To zależy od grubości boczku, ale tak od 7 do 14 dni w lodówce powinno wystarczyć. Im grubszy, tym dłużej!

I to tyle! Potem tylko wędzisz boczek i masz pyszności. A jakbyś chciał jeszcze, żeby był taki bardziej aromatyczny, to możesz dodać do solanki liście laurowe albo ziele angielskie. No i pamietaj, żeby peklować w chłodnym miejscu, bo inaczej się zepsuje wszystko.

Ile soli na litr wody do marynaty boczku?

Sól peklująca: klucz do boczku doskonałego.

  • Peklosól: 40 gramów na litr wody. Bez kompromisów.

  • Zanurzenie: Boczek potrzebuje czasu. Minimum 7 dni. Chłód jest sprzymierzeńcem.

  • Kontrola: Smak to ostateczny arbiter. Solankę możesz dopracować.

Moja wskazówka: Maria Kowalska, rzeźnik z tradycjami, z doświadczenia wiem, że boczek lubi solidne peklowanie. Nie bój się eksperymentować, ale pamiętaj o proporcjach. Boczku nie wolno zepsuć.

Peklosól, mieszanka soli i azotynu sodu, nadaje mięsu różowy kolor i zabezpiecza przed bakteriami. Bez niej nie ma prawdziwego boczku.

Jak zrobić dobrą solankę do wędzenia mięsa?

Okej, dobra solanka to podstawa! Pamietam jak tata zawsze mówił: "Dobra solanka, to połowa sukcesu". Robimy tak, jak on nas nauczył.

  • Peklosól: To klucz! On zawsze używał 40 gramów peklosoli na litr wody. I koniec, żadnych tam kombinacji!
  • Woda: Najlepiej przegotowana i ostudzona. Taka pewność, że nic się nie zepsuje.
  • Mieszanie: Trzeba mieszać, mieszać, aż wszystko się rozpuści. Dokładnie, żeby nic nie leżało na dnie.
  • Czas: Mięso musi w tym poleżeć swoje. Jakieś 2-3 dni w lodówce. Im dłużej, tym lepiej przejdzie smakiem.

Pamiętam, jak raz źle wymieszałem solankę. Część mięsa była za słona, a część prawie bez smaku. Koszmar! No i koniecznie trzeba pamiętać, żeby mięso było CAŁE zanurzone! Ja, Andrzej Kowalski, zawsze tak robiłem i wychodziło super! Aaaa i! Nie zapomnij o lodówce! W temperaturze pokojowej to się zepsuje!

Jak robić solankę:

  • Peklosól (40g/litr wody)
  • Przegotowana, ostudzona woda
  • Dokładne mieszanie
  • Peklowanie w lodówce (2-3 dni)
  • Całkowite zanurzenie mięsa

Jak przygotować zalewę do peklowania mięsa na mokro?

Okej, to jak ja robię tę zalewę do peklowania… zawsze na oko, ale dobra, spróbuję to jakoś spisać.

  • Sól peklowa: No dobra, 40-50g na pół litra wody, to jest baza! Ale czy to nie za mało? Kurde, no nie wiem, czasem daję więcej, zależy od mięsa. Jakie mięso w ogóle peklować? Szynkę? Boczek? Chyba boczek lubi więcej soli.

  • Woda: Przegotowana! To ważne, żeby żadne bakterie nie pływały. A potem ostudzić, jasne.

  • Zioła i przyprawy: Tu zaczyna się zabawa. Mam w domu całą szafkę!

    • Ziele angielskie – kilka kulek, tak z 5-6? Może 7?
    • Liście laurowe – 2-3, nie za dużo, bo zdominuje smak.
    • Czosnek – obowiązkowo! Z 4 ząbki, przeciśnięte przez praskę. Albo posiekane, jak kto woli.
    • Czarny pieprz ziarnisty – sporo, z łyżeczkę?
    • Gorczyca – całe ziarna, tak dla podkręcenia smaku. Pół łyżeczki wystarczy.
    • Majeranek – suszony, szczypta.
    • Rozmaryn – świeży byłby super, ale suszony też ok, tylko mniej.
    • Kolendra – no nie wiem, lubię, to dam. Ale ostrożnie, bo nie każdy lubi.

I co jeszcze? Może trochę cukru? Albo miodu? Albo ostra papryczka? Kurde, za dużo opcji! Ale dobra, trzymam się bazy. No i wszystko to zagotować razem, żeby smaki się przegryzły. A potem ostudzić, zanim zaleję mięso.

A! I pamiętać, żeby mięso było całe zanurzone w zalewie! Inaczej się źle zapekluje.