Czy do bigosu można dodać żeberka wędzone?

52 wyświetleń
Oczywiście! Wędzone żeberka znakomicie wzbogacą smak bigosu. Dodaj je do gotującego się bigosu wraz z posiekanymi suszonymi śliwkami (kilka sztuk). Opcjonalnie: odrobina powideł śliwkowych (najlepiej domowych) i pół łyżeczki majeranku. Proste i pyszne!
Komentarz 0 polubień

Bigos z wędzonymi żeberkami? Smaczny przepis?

Bigos z wędzonymi żeberkami? Hmmm, no jasne, że tak! To jest w ogóle jakaś inna, głębsza poezja smaku. Pamiętam, jak babcia Zosia w grudniu, 15.12.2010, robiła taki bigos na całe święta. I ten dymny aromat wędzarni... To był magik, nie bigos.

Żeberka wędzone to serio game-changer. Nie trzeba się bawić w długie duszenie surowych, po prostu wrzucasz je do gara z bigosem i ogień. Dają taki pazur, wiesz?

Śliwki suszone i powidła... To jest mistrzostwo świata. Pamiętam, jak kiedyś dodałem za dużo powideł (chyba z 3 łyżki), to wyszedł trochę za słodki, ale i tak zjedliśmy wszystko. Majeranek, no tak, bez majeranku to nie bigos, to kapusta z mięsem. Pół łyżeczki to tak na oko, ja lubię dać trochę więcej, tak na czuja.

A wiesz co jeszcze robię? Czasami dodaję trochę jałowca. Daje taki leśny, głęboki posmak. No i grzyby suszone, moczę je wcześniej w wodzie i dodaję razem z wodą, żeby był jeszcze bardziej aromatyczny.

Czy do bigosu można dodać kości wędzone?

Do bigosu z powodzeniem dodaje się wędzone kości. Wpływają one znacząco na jego smak, nadając mu głębi i dymnego aromatu.

Składniki mięsne, które idealnie komponują się z bigosem:

  • Wędzone kości – podstawa aromatu, szczególnie polecane kości schabowe lub szynkowe.
  • Łopatka wieprzowa – dodaje treściwości i delikatności.
  • Pręga wołowa – wzbogaca smak i strukturę bigosu, nadając mu charakteru.
  • Wędzona kiełbasa – dopełnia całość, wprowadzając pikantną nutę.

Pamiętajmy, że 2 kg kapusty kiszonej to niezbędny element, który nadaje bigosowi kwaskowy smak i stanowi bazę dla wszystkich pozostałych składników. Bez niej, cóż to byłby za bigos?

Swoją drogą, zastanawiam się, czy dodatek suszonych śliwek byłby tu herezją, czy kulinarnym objawieniem? Kiedyś spróbuję, choć boję się gniewu mojej babci Heleny, strażniczki tradycyjnego bigosu.

Jakie kości do bigosu?

Do bigosu, oczywiście! Jakie kości? To zależy od aspiracacji kulinarnych!

  • Kapusta: Pół średniej główki białej kapusty, ale ja, Alicja, preferuję całą małą, bo wtedy bigos ma duszę. Taką, co się broni przed widelcem.

  • Mięso: 800 gramów łopatki? Trochę mało na moje standardy. W moim domu, w roku 2024, na bigos idzie minimum kilogram, a najlepiej 1,5 kg, żeby mięso miało siłę walczyć z kapustą o dominację w smaku. To jest kwestia honoru!

  • Żeberka: Pół kilograma żeberek z kością, to podstawa. Kości nadają smak i aromat. Bez kości bigos to jak sernik bez sera – teoretycznie sernik, ale w praktyce... no cóż.

  • Boczek: 20 dag wędzonego boczku, w kawałku. Ja dodaję więcej, bo kocham ten tłuszczowy sztos, ale to już kwestia gustu. A mój gust jest, jak wiadomo, niepodważalny. Przynajmniej w moim domu.

Kluczowy składnik? Czas. Bigos potrzebuje czasu, żeby się przegryzł, żeby nabrał charakteru. To jak dobre wino – im starszy, tym lepszy. No, chyba że wino jest z marketu. Wtedy to już loteria.

P.S. Moja babcia zawsze dodawała do bigosu szczypkę magii. Nie wiem co to było, ale zawsze pycha. A ja, odziedziczyłam po niej tylko talent do robienia zbyt ostrego bigosu. I nie mówcie, że to nie talent!