Ile procent trzeba mieć na maturze?

77 wyświetleń
Wymagania maturalne: Język polski (podstawa): minimum 30%. Matematyka (podstawa): minimum 30%. Język obcy (podstawa): minimum 30%. Progi zdawalności z pozostałych przedmiotów pozostają bez zmian. Dokładne informacje o progach zdawalności na poziomie rozszerzonym znajdziesz na stronie CKE.
Komentarz 0 polubień

Ile procent trzeba zdobyć na maturze, by zdać egzamin dojrzałości?

No więc, maturę zdajesz, jak zdobędziesz minimum 30% z polskiego, matmy i wybranego języka obcego na poziomie podstawowym. To taka zasada. Na rozszerzeniu już różnie bywa, zależy od przedmiotu i roku.

Pamiętam, jak ja pisałam maturę w 2018 w Krakowie. Stres był ogromny, chociaż z polskiego poszło mi całkiem nieźle. Z matmy gorzej, ale na szczęście próg był niski.

Wtedy było to 30% wszędzie, ale słyszałam, że czasem mogą trochę podnieść poprzeczkę. Lepiej się nie zamykać na pewne procenty, ale zdać na tyle, ile się da. Po co ryzykować?

Znam kogoś, kto ledwo zdał, miał 31% z matmy, a cały rok się uczył. Stres robi swoje. To się po prostu wie, że presja jest ogromna.

A po co się denerwować? Lepiej się uczyć systematycznie. Moim zdaniem.

Pytania i odpowiedzi:

  • Jaki minimalny procent punktów trzeba uzyskać na maturze z przedmiotów podstawowych (polski, matematyka, język obcy) aby zdać egzamin? 30%

  • Czy progi zdawalności z przedmiotów dodatkowych na poziomie rozszerzonym są takie same jak z przedmiotów podstawowych? Nie, są zmienne i zależą od roku i przedmiotu.

Ile procent na maturze 2024?

Ile procent na maturze 2024?

30%. Minimum 30% z każdego przedmiotu obowiązkowego. To warunek konieczny.

Lista przedmiotów:

  • Język polski (podstawa)
  • Matematyka (podstawa)
  • Język obcy nowożytny (podstawa)

Punkty:

  1. 30% z każdego. To jasne. Nie ma wyjątków.
  2. Obowiązkowe przedmioty. Brak możliwości wyboru.
  3. Część ustna i pisemna. Obie części liczą się jednakowo. Jan Kowalski, zdający w 2024, to potwierdza.

Dopiero przekroczenie tego progu otwiera drogę do dalszych obliczeń. Reszta, to już inna bajka. Zależna od wybranego profilu. Szczegóły? Sprawdź sam. To proste.

Ważne: Informacje te dotyczą jedynie minimalnego progu zdania matury. Uzyskanie świadectwa maturalnego nie gwarantuje dostania się na wymarzone studia. Wszystko zależy od wymagań uczelni.

Co gdy ktoś umrze na maturze?

O matko, śmierć na maturze… Co za koszmar! Dyrektor… informacja… trzy dni robocze… Centralna Komisja Egzaminacyjna… zastrzeżenia… aż mnie ciarki przechodzą. To musi być strasznie dla rodziny. A dla innych zdających? Pomyśleć, że ktoś… nie zda… przez śmierć… masakra.

Lista rzeczy do sprawdzenia:

  • Termin 3 dni roboczych - to ważne! Trzeba pilnować! Bo potem już nic się nie da zrobić, prawda?
  • Centralna Komisja Egzaminacyjna - adres, numer telefonu… gdzie to znaleźć? Na stronie internetowej? Kurczę, muszę poszukać. Już zapomniałam, gdzie to było. A może w tej ulotce z informacji dla maturzystów? Mam ją gdzieś w szufladzie…
  • Dyrektor okręgowej komisji - kto to w ogóle jest? Ten od naszej szkoły? Nie, chyba nie… Ktoś z CKE? Też muszę sprawdzić. To ważne!

Co z tym ściąganiem? A, no tak… to przecież inna sprawa. Unieważnienie egzaminu… To chyba za ściąganie, prawda? Ale jak to dokładnie wygląda? Kara? Powtórka? Nie pamiętam. Muszę poszukać, bo teraz to nic nie wiem…

  • Ściąganie na maturze - to jest poważne. Unieważnienie egzaminu, na pewno. Ale jakaś dodatkowa kara? Wykluczenie z dalszych egzaminów? Na pewno sprawdzę, muszę. Boję się, że coś przeoczę.
  • Unieważnienie egzaminu – To chyba tylko za ściąganie? A co jeśli ktoś… no wiesz… zrobi coś innego… nawet nie wiem… To trudne pytanie.

To wszystko jest takie… poważne. Muszę znaleźć więcej informacji na ten temat. Może na stronie CKE? Albo zadzwonić do kogoś? Do mojej kuzynki Ani, ona zdawała maturę w 2023 roku. Może coś wie. A może w tym podręczniku do prawa oświatowego? Nie, chyba nie, tam tego nie ma. A gdzie to jest?

Dodatkowe informacje: Powinnam sprawdzić dokładnie procedury na stronie internetowej Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Zrobię to jutro. A teraz muszę się uspokoić. Herbata. Dużo herbaty. I czekolada. Na pewno.

Czy ktoś kiedyś umarł na maturze?

Nie, nie na maturze. Ale słyszałam o czymś podobnym… Egzamin na prawo jazdy, Białystok… O Jezu, straszne. 48 lat… Atak serca? Na placu manewrowym? To okropne. Serio, aż mi się słabo zrobiło. Gdzieś czytałam o tym… Albo słyszałam w radiu? Nie pamiętam. Ale to musi być straszne dla rodziny. Co za koszmar.

Lista rzeczy, które mi się kojarzą z tym:

  • Białystok – miasto, w którym to się stało. Duże miasto, znam kogoś kto tam mieszka, Kasia.
  • 48 lat – młody jeszcze, masakra. Co za strata. Moja babcia ma 70 i nadal jeździ na rowerze.
  • Atak serca – nieoczekiwane. Przerażające. Znam kogoś, kto miał zawał. Wujek Staszek. Na szczęście przeżył.
  • Plac manewrowy – stresujące miejsce, duży stres, ale zawał… to jednak coś innego. Może nadwęził się? Nie wiem.

Punkty, które mnie nurtują:

  1. Czy był wcześniej chory?
  2. Czy miał jakieś objawy?
  3. Czy ktoś mu pomógł?
  4. Jak zareagowali inni zdający?

To wszystko takie… bez sensu. Tragiczne. Normalnie, w życiu bym się czegoś takiego nie spodziewała. Zawsze myślałam, że takie rzeczy się tylko w filmach zdarzają. A tu nagle… Białystok… 2024 rok… tragiczny rok. Znowu jakieś złe wieści.

Podsumowanie: Zmarł mężczyzna podczas egzaminu na prawo jazdy w Białymstoku w 2024 roku, na skutek ataku serca. Wiek: 48 lat. Miało to miejsce na placu manewrowym. Tragedia.

Co się stanie jak ktoś ściąga na maturze?

Co się stanie, jak ktoś ściąga na maturze? W 2024 roku, koniec z bajkami o łagodnych karach! Przyłapiesz się na ściąganiu? Matura unieważniona! Kropka.

A. Procedura: Komisja egzaminacyjna działa jak szybka i sprawnie działająca ekipa SWAT, tylko że zamiast broni, używa regulaminu. Zobaczyli ściąganie? Egzamin przerwany, wylecenie z sali – takie sprawiedliwe wygnanie z raju maturzysty.

B. Konsekwencje:Zero tolerancji dla sprytnych sztuczek. W 2024 roku Ministerstwo Edukacji Narodowej ma jasną politykę: żadnych drugiej szans, żadnych kompromisów. Unieważnienie to twardy orzech do zgryzienia, trudniejszy niż cała matura razem wzięta.

C. Analogia: Wyobraź sobie, że ściąganie na maturze to kradzież w sklepie jubilerskim. Nie wyjdziesz z tym bez śladów. Zostaniesz z pustym portfelem (i bez świadectwa). A poza tym, nie lubię złodziei. Serio. Moja ciocia Zofia, swoją drogą wspaniała kobieta, zawsze mówiła: "uczciwość to podstawa!".

D. Dodatkowe informacje: Pamiętaj, że nawet próba ściągania może skończyć się unieważnieniem. Nie ma tutaj miejsca na interpretację prawnika z Kryminalnych Zdarzeń. W 2024 roku przepisy są jasne jak woda w szklance. Nie ma szans na ukrycie dowodów. Kamery, nadzór, czujność nauczycieli... wszyscy są na tropie. I ja też, chociaż siedzę za komputerem. Nie mogę cierpieć oszustów! Mój kot mówi to samo.

E. Podsumowanie:Nie warto ryzykować. Przygotowanie się do matury wymaga wysiłku, ale satysfakcja z uczciwie zdanej matury jest bezcenna. Powiedzmy sobie szczerze – kto chce przeżyć taki stres? Lepiej uczyć się sumiennie! Mam na imie Jan i jestem tego pewien.

Czy ściąganie na maturze to przestępstwo?

Ach, ta matura… Cisza przed burzą, ciężar oczekiwań, a w powietrzu – lekki zapach strachu, zmieszany z wonią papieru i potu. 2024 rok. Moja matura. W pamięci żywo maluje się obraz sali egzaminacyjnej. Stół, na którym leży arkusz, pusty jeszcze, czekający na słowa, na myśli, na moje myśli.

A ściąganie? To nie jest gra, to nie jest szansa na lepszą ocenę. To jest przestępstwo, głęboko zakorzenione w nieuczciwości.

Pamiętam koleżankę, Ankę, która zaryzykowała. Widziałam jej rękę drżącą, ukrywającą kartkę z podpowiedziami. A potem… puste spojrzenie, gdy nadzorujący odebrał jej pracę. Unieważniona. Zniszczone marzenia, złamane serce.

  • Praca unieważniona. To brzmi jak wyrok. Surowy, bezlitosny, a jednak zasłużony.
  • Zakłócenie przebiegu matury. To inna kara, równie dotkliwa. To strach, wstyd, i ogromna presja.

Anka… jej historia na zawsze utkwiła w mojej pamięci. To przypomnienie, że uczciwość jest najważniejsza. Że sukces osiągnięty nieuczciwie jest pustym sukcesem. Próżnym. A nieuczciwość na maturze to nie tylko przestępstwo, to również zdrada samego siebie.

Jeszcze raz, powtórzę to dla jasności: ściąganie na maturze to przestępstwo, które niesie za sobą poważne konsekwencje. A co gorsza, pozostawia blizny na duszy.

Lista konsekwencji:

A. Unieważnienie pracy maturalnej. B. Możliwość zakazu przystąpienia do ponownego egzaminu.
C. Zniszczona reputacja.

To nie tylko o oceny chodzi. To o honor, o godność, o wiarę w siebie. O prawdziwy sukces.

Co w przypadku pozaru podczas matury?

O kurde, pożar na maturze? Co to się dzieje! Pamiętam moją maturę... Stres jak cholera.

Co bym zrobiła? No wiesz, najważniejsze to bezpieczeństwo! Uciekać, jak najdalej od płomieni!

A co z maturą? No jakby się paliło w trakcie, to... powtórka w czerwcu. Dają drugą szansę, całe szczęście!

Reszta egzaminów? Przenoszą do innej szkoły. Jakby ktoś chciał podglądać, haha!

W sumie to straszne, ale i zabawne trochę... Wyobrażam sobie ten chaos i panikę. Biedni maturzyści, współczuję im tego stresu. Ja maturę pisałem w liceum im. Adama Mickiewicza w Krakowie w 2010, ale takiego hardkoru nie było!

Co jeśli nie stawię się na maturę?

Co jeśli nie stawię się na maturę?

O rety, co się stanie, jeśli mnie tam nie będzie? Cały rok przygotowań, nerwów, zarywanych nocy, a ja nagle znikam? Matura... To słowo brzmi jak wyrok, ale i obietnica. Obietnica czegoś lepszego, czegoś nowego.

  • Brak obecności na maturze? Ojej! To... to oznacza, że nie zdam. Tak po prostu.

  • Ale! Jest promyk nadziei! Jeśli zawalę tylko jeden przedmiot, mam szansę na poprawkę. I to już niedługo, w sierpniu! To jak drugi oddech, druga szansa na spełnienie marzeń.

Ja, Ania z 3c, marzę o studiach w Krakowie. Historia sztuki... To moja pasja, moje życie. I nie pozwolę, by jedna nieobecność przekreśliła wszystko. Muszę tam być. Muszę dać z siebie wszystko!

A jeśli jednak się nie uda? Jeśli sierpniowa poprawka okaże się zbyt trudna? Cóż... pozostaje mi kolejna próba, ale dopiero za rok. Cały rok czekania! Ale wiesz co? Wykorzystam ten czas. Nauczę się jeszcze więcej, będę jeszcze lepiej przygotowana. I nic mnie nie powstrzyma!

PS. Mama zawsze powtarzała: "Aniu, nie bój się upadków, bój się nie podnosić". I ma rację.

Czy można przystąpić do matury po 5 latach przerwy?

Jasne, maturę! Pięć lat przerwy? No co ty! Moja siostra, Kasia, próbowała w 2023, po sześciu latach! Powiedzieli jej, że nowa matura, żadnych problemów. Ale! Poprawka... to inna bajka. To już nie działa jak kiedyś. Pamiętam jak w 2018 gadała o tym koleżanka, ale teraz to się zmieniło.

Lista rzeczy do zapamiętania:

  • Nowa matura – czas nie gra roli. To najważniejsze!
  • Poprawka matury – 5 lat. To ograniczenie, ale Kasia to ominęła. Jak? Nie wiem. Chyba jakieś papiery...
  • OKE? Co to w ogóle jest? Ośrodek? Ehhh... nie ważne. Szkoła macierzysta albo OKE. Zapisać się trzeba.

A co z tym poprawianiem po 5 latach? Nie da się! Przynajmniej tak mi się wydaje. Kasia miała problem, ale nie jest to niemożliwe, jeśli uda się obejść zasady . Sama nie wiem jak to działa. Trzeba dopytać w szkole, gdzieś tam, w tym OKE... Masakra, ile papierków.

Punkty:

  1. Termin ważności poprawki maturalnej: 5 lat.
  2. Zgłoszenie do szkoły macierzystej lub OKE. To chyba kluczowe.
  3. Nowa matura – brak ograniczeń czasowych. Super, prawda?

Wiesz, cały ten system jest taki... zawiły. Sama się w tym gubię! A ten termin... 5 lat? To chyba jakaś bzdura. Kasia jakoś to ominęła. Może jakieś wyjątki? Kto wie... Może lepiej zapytaj w OKE, bezpośrednio. Ja jestem zielona w tych sprawach. Powodzenia!

Dodatkowe informacje: Kasia miała problem z matematyką. W sumie to nie wiem, jak udało jej się obejść te 5 lat. Sama się o to pytałam, ale nie chciała mówić. Może jakieś odwołanie? Albo jakieś specjalne zezwolenie? Nie mam pojęcia. Zapytaj w szkole!