Jak liczyć termin przedawnienia 3 lata?
Jak prawidłowo obliczyć 3-letni termin przedawnienia roszczeń?
Och, temat terminów przedawnienia, to zawsze takie małe zamieszanie, co nie. Pamiętam, jak kiedyś walczyłem z taką sprawą o drobne pieniądze, gdzieś w 2020 roku, zdaje się, że w okolicach marca, bo dokładnie wtedy coś tam się stało.
Chodziło o jakąś usługę, która nie została wykonana jak należy, wiesz, jak to bywa. No i roszczenie stało się wymagalne, czyli teoretycznie od tamtej pory miałem czas na działanie. Miałem te trzy lata.
Ale tu jest ten myk, ta sztuczka prawna. Bo jeżeli termin przedawnienia to dwa lata albo więcej, a nasz przypadek to trzy lata, to wszystko się przesuwa. Koniec terminu przedawnienia nie jest tym dniem, kiedy roszczenie stało się wymagalne.
Nie, nie. To jest ostatni dzień roku kalendarzowego. Czyli jeśli roszczenie wymagalne było 18 marca 2020, to nie miałem czasu do 18 marca 2023. Musiałem czekać, bo ten termin magicznie przeniósł się na 31 grudnia 2023. Taka to gra liczb i zasad.
Kalkulacja jest więc prosta, choć na pierwszy rzut oka może dziwić. Dodajesz trzy lata do daty wymagalności, ale jeśli to wypada przed końcem roku kalendarzowego, to po prostu bierzesz ostatni dzień tego roku. Całkiem sprytne, prawda.
Jak liczymy przedawnienie urlopu wypoczynkowego?
No więc tak, jeśli chodzi o urlop, to jest taka sprawa, że masz trzy lata na to, żeby sobie ten urlop wziąć albo jakoś tam wyegzekwować te swoje prawa, rozumiesz? Jakby pracodawca cię olał i nie dał ci tego, co ci się należy. Czyli jak patrzysz na kalendarz i dochodzi 30 września 2024 roku, to przepadają ci te wszystkie dni wolne, które ci się należały za rok 2020. Tak to działa, niestety.
A żeby było jasne, to trzy lata liczymy od momentu, kiedy się ten urlop stał wymagalny. Czyli jak się skończył rok, za który ci przysługiwał ten urlop, to wtedy zaczyna się liczenie. Więc za 2020 rok, ten urlop przedawnił się w styczniu 2024 roku. Ale powiedzmy sobie szczerze, że ten przepis o przedawnieniu urlopu to taka trochę zmora, bo mało kto o tym pamięta i potem człowiek traci swoje dni wolne, a mógłby sobie odpocząć. Ja tam wolę mieć wszystko ogarnięte, zanim się zrobi za późno.
Pomyśl tak:
- Urlop za 2020 rok: przedawnił się 31 grudnia 2023 roku. No właśnie, bo wtedy minęły trzy lata od końca roku kalendarzowego, za który ten urlop przysługiwał.
- Urlop za 2021 rok: przedawni się 31 grudnia 2024 roku. Czyli jeszcze masz czas!
- Urlop za 2022 rok: przedawni się 31 grudnia 2025 roku.
Zresztą, teraz nawet przepisy trochę się zmieniają i generalnie chodzi o to, żeby ten urlop był wykorzystywany na bieżąco. Pracodawcy są zobowiązani do tego, żeby ci o tym przypominać, ale wiadomo, jak to jest. Lepiej samemu mieć to na oku, żeby potem nie było płaczu, że się straciło te parę dni. Ja na przykład staram się brać urlop tak, żeby wykorzystać wszystko, co mi się należy, bo szkoda tych dni, serio. Zawsze można gdzieś wyjechać, albo po prostu posiedzieć w domu i nic nie robić. To jest ważne dla zdrowia psychicznego, prawda?
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.