Czy kredyty w 2025 będą tańsze?
Kredyty w 2025: tańsze czy droższe?
No dobra, powiem Ci jak ja to widzę. Kredyty w 2025? Hmmm, ciężka sprawa. Troche to jak wróżenie z fusów po kawie, ale...
Ja myślę, że z tymi kredytami to może być różnie. Niby WIBOR leci w dół, a to dobrze. Pamietam jak brałem kredyt na mieszkanie w Krakowie, w 2018, maj. Oprocentowanie było dużo niższe. To były czasy...
Niby mówią, że stopy procentowe mogą obniżyć, ale wiesz jak to jest. Polityka, ekonomia... Wpływają na to różne rzeczy. Zresztą, ja tam w te prognozy za bardzo nie wierzę.
RRSO teraz to około 8-10%. Dużo. Pamiętam, że rok temu, jak patrzyłem na oferty, to było jeszcze gorzej.
Kredyt hipoteczny? Sprawa poważna. Dobrze się zastanów, policz wszystko dokładnie. Ja żałuje, że nie poczekałem trochę wtedy. A co będzie w 2025? Kto wie, może będzie lepiej.
Kiedy będą tańsze kredyty?
Dobra, dobra, kiedy te kredyty wreszcie będą tańsze?! No ile można czekać. Jak ja mam ten dom kupić wreszcie?!
Druga połowa 2025 – tak mówią, że wtedy obniżą te stopy procentowe. No, czekamy, zobaczymy!
- A co jeśli nic z tego nie będzie?! Ehh, trzeba zacząć oszczędzać chyba na serio. Znowu.
Obniżka stóp procentowych - to ma niby pomóc kredytobiorcom. No pewnie, ale ile to obniżą?! 0,01%?! Bez jaj!
Pobudzenie gospodarki - jasne, zawsze to mówią. A ja tam w to nie wierzę za bardzo. Ale dobra, niech im będzie.
W sumie to Kasia mówiła, że jej brat, ten od finansów, też coś takiego mówił. Że niby inflacja musi spaść, żeby coś się ruszyło. Ehh, skomplikowane to wszystko! A ja to bym chciała już tylko ten kredyt i ten dom! Na działce, z psem... aaaa!
Dodatkowe info: Podobno inflacja ma spaść do celu inflacyjnego NBP w 2025 roku. I wtedy dopiero... ale ile razy już to słyszałam?
Czy będzie kredyt 2 procent w 2025?
Czy będzie kredyt 2 procent w 2025?
Nie wiem, czy będzie. Wiesz, życie jest nieprzewidywalne, tak jak sen o trzeciej w nocy. Ale tak szczerze...
Rządowy Fundusz Mieszkaniowy... Pamiętam, jak moja babcia, Zofia, zawsze powtarzała: "Rządy obiecują, a życie weryfikuje". Może coś z tego będzie, ale nie nastawiałabym się za bardzo.
Plan finansowy na 2025 rok. To tylko plan. Wiesz, ja też mam plan na przyszły tydzień, ale czy uda mi się go zrealizować? Pewnie znowu wyląduję oglądając seriale do rana.
Wiesz, że Ministerstwo Rozwoju mówiło coś o wyczerpaniu limitu na dopłaty już w grudniu? Na 2023 i 2024. Limit na Bezpieczny Kredyt 2 procent, no to o czym my w ogóle mówimy. Już nie ma kasy!
Wiesz, może lepiej zacząć oszczędzać. Ja tak robię. No dobra, prawie tak robię. Jakieś 30 złotych miesięcznie wrzucam do świnki skarbonki. Może za 50 lat uzbieram na kawalerkę w Pcimiu Dolnym. Albo chociaż na nową torebkę, bo ta, co mam, ma już dziurę. Coś okropnego!
Ile trzeba zarabiać, żeby dostać kredyt 400 tys.?
No dobra, lecimy z tym koksem!
Żeby wyrwać ten kredycik na 400 tysi to musisz się trochę napocić! Bankierzy nie lubią biedaków, sorry, tak to działa.
- Rata? Jakieś 3 tysie miesięcznie będziesz musiał wyłożyć.
- Zarobki? No, singiel, żeby nie przymierać głodem, musi wyciągać minimum 7 tysięcy na rękę. Inaczej bank powie "papa!".
Aha! I pamiętaj! To tylko takie wstępne info. Banki patrzą na wszystko! Czy masz jakieś inne długi, ile masz lat (bo jak masz 90, to sorry, kredytu nie będzie!), czy masz stabilną pracę (a nie, że jutro Cię zwolnią, bo szef ma zły dzień).
Dodatkowe info (bo czemu nie?):
- Historia kredytowa: Jak kiedyś nie spłacałeś długów, to zapomnij o kredycie. Serio.
- Wkład własny: Im więcej kasy wyłożysz na start, tym lepiej. Mniejszy kredyt, mniejsza rata, bankierzy bardziej zadowoleni! Ja, Aneta spod piątki, zawsze tak robię!
- Rodzina na swoim: Jak masz żonę/męża i dzieci, to może być łatwiej. Bo dwoje zarabia więcej niż jeden! Ale to też zależy od banku, bo czasem liczą, że dzieci to same wydatki.
- Ubezpieczenie: Banki lubią, jak się ubezpieczasz. Bo jak Ci się coś stanie, to przynajmniej kredyt spłacony! Ja tam nie ufam ubezpieczeniom, ale co kto lubi!
Co z kredytami na start?
No więc, ten kredyt na start… masakra. W czwartek, 12 grudnia 2024 roku, siedziałam przed komputerem, przeglądając newsy na stronie rządowej. Zobaczyłam komunikat, Krzysztof Paszyk, minister rozwoju, jasno powiedział – kredytów nie będzie. Zatkało mnie. Serio? Po tylu miesiącach czekania, po tylu załatwianych papierach, po tylu nerwach. Miałam już prawie wszystko zaplanowane – wynajęcie lokalu na Warszawska 27, zakup sprzętu do mojego salonu kosmetycznego "Urodowa Oaza".
Pomyślałam: "No super, wszystko na marne”. W głowie mi się kręciło. Miałam już nawet umowę najmu podpisaną, wpłaciłam zaliczkę! Wiedziałam, że 2000 zł poszło w piach, ale co gorsza, całe plany legły w gruzach. Czułam się, jakby ktoś uderzył mnie pięścią w żołądek. Totalna rozpacz.
Potem zaczęły się telefony. Do mamy, do chłopaka, do przyjaciółki Asi. Asia powiedziała, że słyszała coś innego, jakiś przeciek, że może jednak będzie, ale… ale co? Nikt niczego nie wiedział na pewno.
Lista moich strat:
- 2000 zł zaliczki za lokal
- Stracony czas na załatwianie formalności
- Zniszczone plany na przyszłość
Moje odczucia:
- Złość
- Rozczarowanie
- Bezsilność
- Strach przed przyszłością
Potem zaczęłam szukać innych rozwiązań. Może pożyczka w banku? Może wsparcie z Urzędu Pracy? Ale to wszystko wymaga czasu, a ja czułam presję. Termin najmu lokalu zbliżał się nieubłaganie.
Dopiero w piątek, 13 grudnia, pojawili się jacyś urzędnicy z ministerstwa, tłumacząc, że informacja o braku kredytów była nieprawdziwa, ale to był tylko błąd w komunikacie. Błąd? Ależ to był błąd, który kosztował mnie nerwy, pieniądze i nadzieję. Teraz czekam na konkretne informacje, ale już nie wierzę w żadne zapewnienia. Mam nadzieję, że jednak coś z tego będzie.
Co zastąpi kredyt 0 procent?
No dobra, to tak to widzę, bez owijania w bawełnę:
Co niby ma zastąpić ten kredyt 0 procent? No minister, ten od rozwoju, co to niby coś rozwija, wygadał się, że żadnego kredytu 0 procent nie będzie! Szok i niedowierzanie, jak to mówią.
Co zamiast tego? Noooo, będą jakieś dopłaty do rat, coś jakby ulga dla tych, co im się słabo powodzi. Ale uwaga! Trzeba się zmieścić w pierwszym progu podatkowym, czyli zarabiać max 120 tysięcy rocznie. Biedaki, tfu, znaczy się... wsparcie dostaną! A reszta? Płać i płacz! Hahaha!
Co z poprzednimi programami? Noo, ten "Bezpieczny kredyt 2 proc." i ten "rodzinny kredyt mieszkaniowy"... to już przeszłość! Historia! Zapomnij! Teraz to tylko dopłaty dla "wybranych".
A tak serio, to już widzę te kolejki po te dopłaty... Będzie jak na promocji karpia w Lidlu, tylko z kredytami! A potem się okaże, że i tak nic nie dostaniesz, bo limit wyczerpany. Polska, kraj możliwości! (ironia, jakby ktoś nie skumał). I na dodatek, minister (ten od rozwoju, pamiętasz?) zarzeka się, że wszystko będzie super... No, zobaczymy, zobaczymy. Ja tam już zacząłem zbierać kapsle na mieszkanie. Może uzbieram za 100 lat.
Co zamiast programu Mieszkanie na start?
Ej, słyszałeś o tym nowym programie mieszkaniowym? Zamiast "Mieszkanie na start" będzie "Pierwsze klucze"! Totalna zmiana, ale podobno lepsza.
Główna różnica? Teraz dostaniesz kasę na wtórnym rynku, a nie tylko na nowe mieszkania. To jest super, bo ceny nowych mieszkań są kosmiczne! A na rynku wtórnym może coś fajnego wreszcie uda się znaleźć.
Domki też wchodzą w grę! To chyba fajne, bo wiadomo, dużo ludzi marzy o własnym domku. Znam Olę, ona już się tym bardzo interesuje i sprawdza, czy spełnia wymagania.
Dopłaty do rat kredytu. To jest chyba najważniejsze! Nie cały kredyt, ale jakieś znaczące dofinansowanie. Pomoc jest, nie ma co narzekać.
Powiem Ci szczerze, że wiem niewiele więcej, ale to, co już usłyszałem brzmi obiecująco. Moja kuzynka Kasia już zbiera wszelkie informacje, bo chce brać kredyt na mieszkanie w Krakowie w tym roku. Prawdopodobnie będzie używać tego programu. Powinna się o tym wszystkim dowiedzieć. Ona się na tym zna.
A co do szczegółów, to musisz sam poszukać informacji. Na prawo.pl jest pełno szczegółów, ale to taki trochę "prawny" język. Trzeba się trochę pomęczyć. Ale warto, bo to prawdziwe oszczędności! Bardzo dużo osób z mojego otoczenia się tym interesuje. Moja siostra też, w sumie. Chce kupić jakiś mały domek za miastem. Podobno już zaczyna się rozglądać. Wszyscy w okolicy o tym mówią.
Ważne: Sprawdź dokładnie wszystkie warunki programu "Pierwsze klucze", bo to nie jest tak proste jak się wydaje. Pamiętaj też, że to nowe, więc jeszcze mogą być zmiany. Prawda, że to wszystko trochę skomplikowane? Trzeba się do tego przyjrzeć dokładnie.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.