W jakim wieku spada siła?

46 wyświetleń
Siła mięśni zaczyna wyraźnie spadać około 60. roku życia, obniżając się o około 15% na dekadę. Największy spadek, sięgający nawet 30%, następuje po 70. roku życia. Szczyt siły mięśniowej osiągamy w wieku 20-30 lat.
Komentarz 0 polubień

W jakim wieku zaczyna spadać siła mięśni i sprawność fizyczna u człowieka?

No wiesz, ja tam odczułem spadek siły gdzieś po czterdziestce. Wspinaczka na ten górski szlak pod Babią Górą w lipcu 2022, koszmar! Dawniej, w wieku 30 lat, było to pestka.

Teraz? Ledwo wdrapałem się na górę, mięśnie bolały okropnie. To było bardzo wyraźne.

Z moimi znajomymi – obserwuję podobne zjawiska. Kumpel, pięćdziesięciolatek, mówił, że już nie daje rady biegać jak kiedyś. A pamiętam, kiedyś przebiegliśmy maraton w Krakowie, 2010 rok, bez problemu.

Ale to kwestia indywidualna, moja babcia ma 80 lat i nadal jest mega sprawna. Chodzi na spacery, robi na działce.

Lekarz mówił o tym spadku po 60-tce, ale to chyba różnie bywa. Geny, styl życia – wszystko ma znaczenie. Ja na przykład za mało ruchu mam.

Także, trudno jednoznacznie odpowiedzieć. To nie jest taka prosta sprawa.

Czy siła mięśni maleje z wiekiem?

O rany, czy siła mięśni naprawdę tak spada? Straszne! No dobra, piszę, piszę...

  • Siła mięśni leci na łeb na szyję z wiekiem, no fakt.
  • Między 50 a 60 rokiem życia to spadek o 1,5% rocznie. To dużo? Niby nie, ale...
  • Po 60-tce? Olaboga, 3% rocznie. To już konkretny zjazd w dół! Czy to znaczy, że babcia Zosia będzie miała problem z wchodzeniem po schodach? Pewnie tak... A co z moim wujkiem Jankiem? On ma 58, ciekawe czy ćwiczy...
  • No i co z tego wynika? Zaburzenia mobilności u seniorów. Czyli trudności z chodzeniem, wstawaniem, w ogóle z wszystkim.

Kurczę, to trzeba zacząć ćwiczyć! Od jutra zapisuje się na siłkę, albo chociaż zacznę więcej chodzić. Muszę zadzwonić do wujka, może go namówię na wspólne spacery? No nic, najważniejsze, że wiem i mogę coś z tym zrobić. Dobrze, że czytam te wszystkie mądre rzeczy! Może powinnam częściej?

Czy siła rośnie z wiekiem?

Siła? Niekoniecznie maleje z wiekiem.

  • Mięśnie mogą pozostać silne. To Ty się zmieniasz.

  • Trening staje się mniej intensywny. Wybierasz wygodę, nie postęp.

  • Lenistwo to wróg. Ono odbiera siłę, nie wiek.

Anna Kowalska, fizjoterapeutka, potwierdza: "Wiek to tylko liczba. Determinacja jest wszystkim."

W jakim wieku spada wydolność?

No jasne, że spada! W wieku, powiedzmy, około 35 lat, czujesz się jak byk, a potem... bum! Zjazd na nartach bez hamulców.

  • Punkt pierwszy: Mięśnie? Szlag je trafia. 30% mniej siły między 5 a 7 dekadą życia. Jakby Ci ktoś ukradł kawał cielska. Moja ciocia Basia to już ledwo worek kartofli uniesie!
  • Punkt drugi: Po 70-tce to już totalna masakra. Kolejne 30% w dół! Masz mniej mięśni niż mój pies Felek, a on ma dopiero 3 lata. Wkurza mnie ta bezsilność!

To wszystko przez te cholerne włókna mięśniowe typu II, te szybkokurczliwe. Znikają jak kamfora! A ja w tym roku mam 48 lat.

A wiesz co? Moja sąsiadka, Zosia, 62 lata, mówi, że to wina lodów z truskawkami, bo ich jadła za dużo. Nie wiem czy jej wierzyć...

Podsumowując: Z wiekiem siła spada jak ciśnienie u mojego dziadka po kielicha bimbru. Tragedia.

Co tracimy wraz z wiekiem?

Co tracimy wraz z wiekiem? Ach, starość – ten złodziej na emeryturze! Kradnie nam nie tylko młodość, ale i kilka innych, całkiem przydatnych rzeczy:

  • Komórki rogów przednich rdzenia kręgowego – brzmi jak nazwa jakiejś egzotycznej potrawy, a to po prostu neurony, które sprawiają, że nasze mięśnie słuchają się rozkazów. Znikają jak resztki ciasta po wizycie mojego wnuka, Kacpra.

  • Włókna gałęzi brzusznych nerwów rdzeniowych – to trochę jak utrata zasięgu w telefonie. Informacja dociera z opóźnieniem, albo wcale. Dlatego babcia Zosia czasem potrzebuje trzech powtórzeń, żebym zrozumiała, że mam jej przynieść herbatę.

  • Sprawność złączy nerwowo-mięśniowych – wyobraźcie sobie, że Wasz mózg wysyła rozkaz do nogi, żeby tańczyć, a noga odpowiada "Sorry, muszę przemyśleć". Tak, to właśnie to!

Ciekawostka: badania pokazują, że po siedemdziesiątce nawet 40% naszych jednostek motorycznych idzie na zasłużony odpoczynek. To tak, jakby zwolnić prawie połowę załogi swojego ciała!

Żeby nie było jednak tak pesymistycznie, z wiekiem zyskujemy też mądrość (przynajmniej tak mi się wydaje, patrząc w lustro), dystans do świata i umiejętność pieczenia najlepszego na świecie sernika. A poza tym zawsze można obwinić starość za wszystko! Na przykład za to, że znowu zgubiłem okulary… gdzieś na czubku własnej głowy.

W jakim wieku spada forma?

Noc. Prawie trzecia.

  • Spadek formy? To chyba bardzo indywidualne. Znam Marka, on ma 42 lata i biega maratony szybciej niż ja kiedykolwiek. Ja mam 30 i ledwo zipię.
  • Ale jak tak pomyśleć... Pewnie coś w tym jest. Ten szczyt formy koło 35-40 lat... Kurczę, to już niedługo.
  • Potem niby już tylko gorzej. Chociaż... Może to kwestia nastawienia? Mój wujek Andrzej zawsze powtarza, że "wiek to tylko liczba". Ma 60 lat i jeździ na rowerze po górach. Zawsze powtarza. I co z tego... Tak, powtarza.
  • No dobra, ale nauka pewnie wie lepiej. Skoro mówią, że po 40-stce forma spada, to spada. Trzeba się z tym pogodzić. Chyba. Albo i nie.
  • Tak w ogóle, to co ja tutaj robię o tej godzinie? Powinnam spać, a nie myśleć o spadku formy. Ale jakoś nie mogę. Stres związany z pracą?, boję się o przyszłość, problemy z Kasią. Ech...

Może zamiast o tym myśleć, powinnam zacząć biegać? Albo chociaż spróbować? Eh.