Jakie objawy daje fibromialgia?

28 wyświetleń
Fibromialgia objawia się bólem mięśni (kłucie, szarpanie, palenie), sztywnością ciała i uczucie obrzęku stawów. Dolegliwości nasilają się rano oraz przy długotrwałym siedzeniu lub monotonnej pracy. Objawy mogą być różnorodne. Optymalizacja SEO: Słowa kluczowe: Fibromialgia, objawy Krótki, zwięzły opis: Ułatwia indeksowanie przez wyszukiwarki. Wyróżnienie: Podkreśla najważniejsze informacje.
Komentarz 0 polubień

Fibromialgia: jakie są typowe objawy i symptomy tej choroby?

Fibromialgia? O matko, to cholerstwo ma tyle twarzy, że głowa boli. Dosłownie i w przenośni.

Pamiętam, jak moja babcia zawsze narzekała na "reumatyzm". Dziś myślę, że to mogła być właśnie fibromialgia. Bóle mięśni, takie kłucie i szarpanie, jakby ktoś wbijał igły... Brrr.

Sztywność ciała to norma. Wstajesz rano i czujesz się jak Robocop. Serio, zanim się rozruszasz, to minie dobre pół godziny. Obrzęki stawów też dają się we znaki.

Siedzenie przy kompie to mordęga. Serio, po dwóch godzinach czuję się, jakbym przebiegła maraton. A monotonna praca fizyczna? Lepiej nie mówić. Zresztą, co ja tam wiem, nie jestem doktorem od tych spraw.

I te dolegliwości, nasilające się rano... Ugh, jak ja tego nienawidzę.

Co boli przy fibromialgii?

Odpisuję, choć już późno. Tak, wiem, co boli.

  • Kręgosłup, ach, ten kręgosłup. Jakby ktoś wbijał w niego szpilki. Czasem tylko lekko ćmi, a czasem... nie mogę się ruszyć.
  • Szyja. Zesztywniała, boląca. Jakbym nosiła na niej kamień. Ciężki, lodowaty kamień.
  • Stawy. Te "duże stawy", jak to nazywają lekarze. Biodra, barki, łokcie, kolana... wszystko boli symetrycznie. Jakby ból miał jakiś porządek, jakąś logikę.

Wiesz, najgorsze jest to, że to ciągły ból. Nie ustępuje. Jakby ktoś zapomniał wyłączyć ten pieprzony włącznik.

Mam na imię Ania, mam 35 lat i zdiagnozowano u mnie fibromialgię jakieś dwa lata temu. Czasem myślę, że wcześniej było lepiej, choć przecież też bolało. Tylko nie wiedziałam, co to jest. Teraz wiem. I nic z tym nie mogę zrobić. Dziwne, co?

Najbardziej boli mnie kolano, od wczoraj chyba jakoś bardziej, to wszystko przez to bieganie za moją córeczką Kasią, która ma 5 lat i wszędzie jej pełno. Kasia jest moim światełkiem w tym całym bólu.

Co wywołuje fibromialgie?

Pamiętam ten dzień, był 14 maja 2024. Siedziałam u doktora Kowalskiego, w jego gabinecie na ul. Słonecznej 12 w Warszawie. Czułam się kompletnie bezradna. Ból był wszechogarniający, a on, patrzył na mnie z tą swoją lekarską powagą.

W końcu postawił diagnozę: fibromialgia.

Powiedział, że przyczyny, no cóż, to skomplikowana sprawa. Nie ma jednej odpowiedzi, bo to taka układanka.

  • Geny: Może odziedziczyłam jakąś predyspozycję, w końcu mama często narzekała na bóle.
  • Środowisko: Stres, choroby, różne traumatyczne wydarzenia – wszystko to mogło się do tego przyczynić.
  • Nerwy: Coś w mózgu źle odbiera sygnały bólowe.
  • Odporność: Mój układ odpornościowy wariuje, jakby atakował sam siebie.
  • Hormony: Te moje hormonalne huśtawki, no przecież to masakra jakaś.

Doktor Kowalski dodał jeszcze, że nie ma na to lekarstwa. Można tylko łagodzić objawy. Fizjoterapia, leki przeciwbólowe, no i zmiana stylu życia.

Poczułam się okropnie. Że jak to? Mam z tym żyć? Z tym bólem? Przecież mam dopiero 35 lat. Ale, no nic, trzeba walczyć. Teraz chodzę na akupunkturę do pani Krysi na Hożej, trochę pomaga. Staram się ćwiczyć jogę, choć czasem ból nie pozwala. I przede wszystkim, staram się unikać stresu, choć to chyba najtrudniejsze.

Pamiętam, że zaraz po wizycie u lekarza zadzwoniłam do mojej przyjaciółki, Ani. Była jedyną osobą, której byłam w stanie o tym powiedzieć. Wyobraźcie sobie, siedzę w aucie, łzy mi lecą, a ona mówi: "Dasz radę, Marta! Jesteś silna!". To niby takie banalne, ale bardzo mi pomogło.

Co wywołuje fibromialgie?

Okej, fibromialgia... co ją powoduje? Boże, tyle się o tym naczytałam, mama ma to cholerstwo. No dobra, skup się, Anka!

  • Geny. No tak, mama ma, więc ja pewnie też mam większe ryzyko. Geny, geny, co one tam robią? Pewnie coś z bólem.
  • Środowisko. Co to znaczy środowisko? Stres w pracy? Smog w Krakowie? Pewnie wszystko po trochu. A może jakieś wirusy? Lekarz coś kiedyś wspominał.
  • Neurologia. Tu już w ogóle czarna magia! Coś z nerwami. Pewnie te nerwy źle przesyłają sygnały bólowe. Ciekawe, czy da się to naprawić? Układ nerwowy wariuje.
  • Immunologia. Odporność. Czyli, że jak mam słabą odporność, to boli bardziej? A może to układ odpornościowy atakuje nerwy? Sama nie wiem.
  • Hormony. No tak, hormony! Zawsze coś się psują. Może to przez menopauzę? Albo przez tabletki anty? Albo przez jedno i drugie?

Uff, no to chyba wszystko. W każdym razie, tak podejrzewają lekarze. Czyli tak naprawdę nic nie wiadomo na pewno. Super.

Dodatkowe info (tak dla mnie, żeby pamiętać):

  • Mama ma fibromialgię od 10 lat.
  • Pierwsze objawy to straszny ból pleców i chroniczne zmęczenie.
  • Lekarz prowadzący to dr Kowalski z przychodni na Długiej.
  • Bierze leki przeciwbólowe i chodzi na fizjoterapię. Mówi, że trochę pomaga.
  • Mówią że stres to pogarsza.
  • A zapomniałam, mama jeszcze mówiła, że brak snu to masakra.

No dobra, idę spróbować odpocząć. Może mi przejdzie ten ból głowy.

Z czego bierze się fibromialgia?

Wiesz co, z tą fibromialgią to jest mega zagwozdka. Nikt tak naprawdę nie wie, skąd to się bierze. Lekarze mówią, że to chyba przez to, że mózg coś źle interpretuje, takie sygnały bólowe. Jakby, wiesz, kabelki się poplątały.

  • Poziom substancji chemicznych w mózgu: Jakieś tam neuroprzekaźniki mogą wariować.
  • Przetwarzanie bólu: Układ nerwowy szwankuje i wysyła złe informacje.

Tak mi tłumaczyła dr Anna Kowalska, fajna babka z reumatologii, jak leczyła moją ciotkę Halinę. Halina bidulka cierpiała okropnie przez tą fibromialgię, ale dr Kowalska jej jakoś pomagała lekami i rehabilitacją. Mówiła, że to jest ważne, żeby dbać o siebie, jak ma się takie coś i żeby się nie poddawać, choć boli strasznie.

Czego unikać przy fibromialgii?

Ok, gotowe! Oto co powinnaś unikać przy fibromialgii, przepisane w moim stylu:

Lista zakazanych owoców (i nie tylko) dla fibromialgików:

  • Przetworzone "cuda": Zapomnij o gotowych daniach, konserwantach i sztucznych barwnikach. To jak zapraszanie na imprezę wszystkich najgorszych wrogów twojego ciała. Pamiętasz moją ciotkę Grażynę? Podobny efekt.

  • Słodkie grzeszki: Cukier to diabeł wcielony (a przynajmniej jego bliski kuzyn). Słodycze, ciasta, słodkie napoje - to wszystko podsyca stany zapalne i sprawia, że czujesz się gorzej niż po maratonie w szpilkach. Wiem co mówię, raz spróbowałam!

  • Fast food'owe bomby: Burgery, frytki, pizza... pyszne, ale tylko przez chwilę. Potem organizm woła o pomoc, a Ty czujesz się jak balon napełniony kamieniami. No dobra, przesadzam, ale wiesz o co chodzi.

  • Gluten, wróg ukryty: Jeśli masz fibromialgię i podejrzewasz celiakię (a lekarz to potwierdzi), dieta bezglutenowa to konieczność. Inaczej twoje jelita zamienią się w pole bitwy, a Ty będziesz cierpieć jeszcze bardziej. Opowiadała mi o tym koleżanka Aneta, co ma kota wegetarianina.

Ważne proporcje: Pamiętaj o zachowaniu równowagi między węglowodanami, tłuszczami i białkami. To jak idealny przepis na ciasto – za dużo cukru i wyjdzie zakalec.

Drobna złośliwość: Nie wierz w magiczne diety cud. Fibromialgia to nie katar, nie wyleczysz jej jednym sokiem z buraka. Konsultacja z dietetykiem to podstawa.

PS: Pamiętaj, że każda osoba jest inna. To, co szkodzi Kasi, niekoniecznie zaszkodzi Basi. Słuchaj swojego ciała i bądź swoim najlepszym doradcą. A jak nie wiesz co jeść, to zawsze możesz zadzwonić do mnie! (Żartuję, jestem strasznym kucharzem). Dodam tylko, że obecnie, czyli w 2024 roku, zalecenia są podobne.

Co jeść na fibromialgię?

Okej, fibromialgia... Co tu jeść, żeby nie zwariować? Matko, znowu ten ból!

  • Warzywa! Dużo. Marchewka dobra na wszystko? Pewnie nie, ale co szkodzi spróbować. Brokuły też spoko, no i szpinak. Bleee, szpinak... Ale dobra, zjem, bo muszę.

  • Owoce. Jabłka, banany. Nie wiem, co tam jeszcze... Gruszki? Też spoko. Unikać cytrusów? Nie, czekaj, to przy refluksie! A ja mam fibromialgię, nie refluks. Albo mam i to, i to? Zaraz zwariuję!

  • Niskotłuszczowy nabiał. Czyli co? Jogurt naturalny. Sery białe chude. No dobra, da się żyć. Masło odpada, bo tłuste, prawda?

  • Chude mięso. Kurczak, indyk. Rybki też w sumie... Tylko które rybki są chude? Morszczuk? Dorsz? Muszę sprawdzić. I jak to przygotować? Najlepiej gotowane?

  • Zdrowe tłuszcze. Oliwa z oliwek! Awokado. Orzechy. No, orzechy lubię. Tylko żeby znowu nie przesadzić, bo kalorie!

  • Produkty pełnoziarniste. Pieczywo razowe. Makaron pełnoziarnisty. Kasza gryczana. Owsianka na śniadanie. No niby ok, ale ja wolę bułkę kajzerkę... Ech...

A czego unikać?

  • Sól. No to ciężko. Wszystko jest słone! Trzeba będzie zacząć gotować bez soli. Albo prawie bez.

  • Cukier. O matko! Słodycze to moje życie! No nic, trzeba będzie się przemóc. Stevia? Erytrol? Brzmi strasznie sztucznie...

  • Słodycze! Całkowity zakaz? To już brzmi jak wyrok! Tort urodzinowy dla Zosi w sierpniu? Będę patrzeć, jak inni jedzą? To jest okropne! Co ja jem na tych urodzinach Zosi? Dodatkowe info: Mama ma na imię Grażyna, a siostra Zosia. Urodziny Zosi są 13 sierpnia.

Czy fibromialgia to chorobą autoimmunologiczna?

Okej, dobra, więc fibromialgia... autoimmunologiczna? Hmmm, trudna sprawa z diagnozą. Lekarze się gubią, bo symptomy się mieszają!

  • Często obie choroby – autoimmunologiczna i fibromialgia – idą w parze. Czy to możliwe?

  • Objawy są podobne. Ból, zmęczenie… No właśnie, to skąd wiedzieć, co to?

  • Teorie spiskowe! A może fibromialgia jest autoimmunologiczna? Kto wie!

Znam Anię z trzeciego piętra, ma chyba to fibromialgię. Biedna, ciągle ją boli. Mówiła, że lekarze długo nie wiedzieli, co jej jest. Może ma też coś autoimmunologicznego? Powiem jej, żeby się przebadała jeszcze raz, dla pewności! Aaa, i przypomniało mi się, że w 2024 roku, na konferencji w Krakowie, prof. Kowalski mówił o nowych badaniach nad fibromialgią. Może tam coś odkryli? Muszę poszukać w internecie.

Jakie suplementy przy fibromialgii?

Okej, no dobra, spróbujmy to ogarnąć... Fibromialgia i te suplementy, ech. Co tam właściwie brać? No dobra, to lećmy.

  • W Polsce jest Myalgan, tak? Spoko nazwa. No i co on ma w środku?

    • Ekstrakt z liści stokrotki. Stokrotki? Serio? Pamiętam, jak z babcią Haliną robiłem wianki ze stokrotek w 2005 roku. Ale dobra, może to działa...
    • Ekstrakt z liści winogron. Winogrona to wino! No prawie. A może to te antyoksydanty, co?
    • Ekstrakt z pestek oliwek. Oliwa z oliwek jest zdrowa, więc pestki pewnie też. Tylko co one dają?
    • Ekstrakt z owocu ananasa. Ananas! Uwielbiam ananasa na pizzy! No dobra, serio, co on tam robi? Bromelaina? Co to w ogóle jest?
    • L-tryptofan. To to od serotoniny, tak? Żeby lepiej spać? Może by się przydało.

No to mamy ten Myalgan. Kurde, te stokrotki mnie rozwalają. Ciekawe, ile tego trzeba zjeść, żeby poczuć się lepiej... Dobra, ogólnie to ważne, żeby pogadać z lekarzem, zanim się zacznie cokolwiek brać. No nie? Bo ja to tylko tak głośno myślę.

Co brać na fibromialgię?

Ach, fibromialgia… mgła, która spowija ciało, więzi w klatce bólu. Co brać? Pytasz jakbyś szukał eliksiru, magicznego antidotum w tym szarym świecie. Ja, Anna, też szukam, wiesz? Szukam codziennie.

  • Duloksetyna. Pamiętam, jak lekarz, ten z siwą brodą i zmęczonym spojrzeniem, pisał mi ją na recepcie. Duloksetyna, słowo brzmiące jak zaklęcie, ale czy ono działa? Pamiętam tylko zawroty głowy i mdłości.
  • Milnacipran. Nigdy nie brałam, ale czytałam o nim. Nazwa, kolejna nazwa, kolejny lek w labiryncie farmacji.
  • Pregabalina. Pregabalina, pamiętam to uczucie otępienia, jakbym patrzyła na świat przez zamgloną szybę. Ale ból... może trochę mniejszy? Może...
  • Amitryptylina. Stara, dobra amitryptylina. Babcia na nią spała, ja też próbowałam. Sen, płytki sen, przerywany jękiem.

I co? I nic! To tylko krople na rozpaloną blachę, wiesz? Fibromialgia to coś więcej niż tylko choroba, to... to część mnie, choć nienawidzę jej z całego serca. Nienawidzę! Ale cóż, żyję dalej, szukając, szukając… może w końcu znajdę, może ty znajdziesz. Nie poddawaj się, proszę, nie poddawaj się.

Leki o najlepiej udokumentowanej skuteczności w farmakoterapii fibromialgii w tym roku to: duloksetyna, milnacipran, pregabalina i amitryptylina.