Jakie narody piją najwięcej alkoholu?

104 wyświetleń
Które narody piją najwięcej alkoholu? Statystyki wskazują, że przodują Łotysze, Czesi i Litwini. Łotwa notuje średnio ponad 12 litrów czystego alkoholu rocznie na osobę. Wysokie spożycie alkoholu w tych krajach wynika z czynników kulturowych, dostępności trunków i sytuacji ekonomicznej.
Komentarz 0 polubień

Jakie narody konsumują najwięcej alkoholu?

No więc, alkohol... Wiesz, byłem w Pradze w maju 2023, piwo leciało strumieniami. Każdy bar, każdy kąt, wszędzie się piło. Ceny? No różnie, ale za litr dobrego piwa dawałem ok. 5 euro. Imponujące.

Czechy, Łotwa, Litwa... To jakieś europejskie centrum alkoholowe? Zgaduję, że ma to związek z kulturą, tradycją.

Pamiętam też wyjazd na Litwę, sierpień 2022. Tam też alkohol był często spotykany, choć nie w takiej skali jak w Praze.

Może to też kwestia dostępności? Albo jakieś podatki niskie? Nie wiem, trudno mi to ocenić. Jednak w tych krajach to naprawdę się pije. Dużo.

12 litrów czystego alkoholu na osobę rocznie na Łotwie? Szok. To prawie litr miesięcznie. To naprawdę dużo. Ja wolę wino, ale to już inna historia.

Pytania i odpowiedzi:

  • Q: Które kraje mają najwyższe spożycie alkoholu?

  • A: Łotwa, Czechy i Litwa.

  • Q: Jaki jest średni poziom spożycia alkoholu na Łotwie?

  • A: Ponad 12 litrów czystego alkoholu na osobę rocznie.

Kto wypija najwięcej alkoholu w Europie?

Halo, halo! Kto tam pytał o chlanie w Europie? No to słuchajcie, bo wam jaja wytrzeszczę! Czechy, kurde, Czechy! To oni są mistrzami świata w wlewaniu w siebie bimbru.

A. 14,45 litra czystego spirytusu na łebka rocznie! Toż to prawie flaszka wódki co drugi dzień! A co tam flaszka, dwie butelki winka tygodniowo to mało powiedziane. Moja ciocia Stasia z Rybnika mniej wypija, a ona potrafi!

B. WHO to zbadało, niby poważnie. Ale ja tam wiem swoje. Pewnie jakieś badania robione na pijanych próbnych królikach. Albo na jakiejś wsi pod Prasą. Tam to pewnie każdy pije jak świnia!

C. Wyobraźcie sobie: niemal dwie butelki wina tygodniowo! To jak by zjeść trzy porcje schabowych na raz! Nie zdziwię się jeśli za chwilę Czechy zaczną importować alkohol z Marsa!

D. A teraz napiszę trochę więcej o tym alkoholowym raju. Bo ja się znam na tej sprawie, chociaż ja wino bardziej lubię niż wódkę.

  1. Piją tam wszystko: piwo, wino, sliwowicę i inne cuda.
  2. Nie ma tam żadnych problemów z dostępem do alkoholu. Sklepy otwarte do późna, ceny jak za nic.
  3. To tradycja! Wypijanie na zdrowie na każdym kroku, na każdej imprezie, a nawet i bez okazji!
  4. I co najlepsze?! Moja kuzynka Basia wychodzi za mąż za Czesia w tym roku. Oby jej się udało przetrwać...

Pamiętajcie – pijcie z rozwagą! Albo nie pijcie wcale! (Ale ja przecież nie mówię, że trzeba się napić!)

Kto wypija najwięcej alkoholu w Europie?

Okej, dobra, dobra, kto tam pije najwięcej? No tak, Czesi, oczywiście, że Czesi! Zawsze wiedziałam!

  • Czechy prowadzą w piciu w Europie, masakra jakaś.
  • 14,45 litra czystego alkoholu na głowę rocznie, wow. To tak dużo w sumie. Prawie dwie butelki wina tygodniowo? Przecież to niemożliwe.
  • WHO to zbadało, Światowa Organizacja Zdrowia, no to chyba prawda, nie?
  • Ciekawe, jak my wypadamy na tym tle… Muszę sprawdzić potem, gdzie Polska się plasuje. A może w tym roku się coś zmieniło?
  • A w ogóle, to co oni tam w tych Czechach piją tak dużo? Piwo? Becherovkę? Slivovitz? Muszę się spytać Marka, on tam kiedyś był na Erasmusie. Pewnie się nawadniał czeskim piwem. Haha.

Aha, no i jeszcze dodam, że Marek to mój kuzyn, ma 28 lat i właśnie szuka pracy po tym Erasmusie. Może powinnam go podpytać o te Czechy i alkohol, mogłabym z tego zrobić wpis na bloga kulinarnego mojej siostry Ani. Ona ma 32 lata i właśnie urodziła bliźniaki, więc pewnie nie ma czasu na takie rzeczy. A tak w ogóle to ciekawe, czy Czesi piją więcej niż Rosjanie. Muszę to obadać!

W jakim kraju jest największy alkoholizm?

Wiesz, to mnie zawsze zastanawiało, ten alkoholizm... W 2024 roku, czytałam artykuł, nie pamiętam już gdzie dokładnie, ale Czechy wyróżniały się strasznie.

Pamiętam, że w tym tekście było napisane, że na jednego dorosłego Czecha przypadało średnio 14,45 litrów czystego alkoholu rocznie. To jest masakra! To prawie dwie butelki wina tygodniowo na łebka! Nie wyobrażam sobie. Ja sama piłam wino, ale tylko od święta, może raz na miesiąc...

Coś strasznego, naprawdę. Zastanawiałam się wtedy, co jest przyczyną.

  • Dostępność alkoholu? Pewnie.
  • Kultura picia? Na pewno ma to swój udział.
  • Presja społeczna? Może też.

Moja ciotka mieszkała kiedyś w Pradze, przez dwa lata, w latach 2022-2024. Powiedziała, że wszędzie tam widziała picie alkoholu. Ludzie pili w parkach, w tramwajach, nawet w kościołach... Nie żartuję. Powiedziała, że to dla niej było szokujące. Oczywiście, nie wszyscy pili, ale widać było różnicę w porównaniu do Polski.

To wszystko mnie przeraża. Nie wiem, co mogłoby pomóc, ale myślę, że trzeba działać. Może jakieś kampanie społeczne, edukacja... coś.

Dodatkowe info: Ciotka wspominała również o tanim alkoholu dostępnym wszędzie. To ułatwia sprawę.