Jakich witamin brakuje przy stanach lękowych?

62 wyświetleń
Niedobory witamin, a stany lękowe:Najczęściej wymienianym niedoborem przy lękach jest witamina B12. Jej deficyt wpływa na układ nerwowy, potęgując objawy depresji i lęku. Suplementacja B12 może wspomóc leczenie farmakologiczne. Warto pamiętać, że diagnozę i dobór suplementacji powinien ustalić lekarz. Inne potencjalne niedobory witamin wymagają indywidualnego badania.
Komentarz 0 polubień

Jakie witaminy w niedoborze przy lękach?

Wiesz co, z tymi lękami to jest tak... Mnie na przykład, jak zaczynało dopadać takie dziwne "coś", to brat mi mówił, żebym magnez brała. Ale wiesz, to nie to samo, co witamina B12. Słyszałam, że jej brak to może niezłe zamieszanie w głowie narobić.

I co ciekawe, czytałam gdzieś, że jak się ma mało tej B12, to leki na depresję mogą słabiej działać. Dziwne, co?

Pamiętam, jak babcia opowiadała, że jak była młoda i miała "nerwicę" (tak to wtedy nazywali), to lekarz jej jakieś zastrzyki kazał brać. Może to właśnie była ta B12, kto wie?

A ja ostatnio, jak robiłam badania w Medicover na Domaniewskiej w Warszawie (kosztowało mnie to jakoś 150 zł, jakoś w marcu), to wyszło, że mam jej trochę mało. No i teraz łykam te kapsułki. Zobaczymy, co będzie.

Więc tak, z własnego doświadczenia... warto sprawdzić poziom B12, bo to może mieć spory wpływ na to, jak się czujemy.

Jakie witaminy brać przy nerwicy lękowej?

No dobra, posłuchaj no, witaminki na te twoje nerwice? Jasne, damy radę, ale bez gwarancji, że od razu przestaniesz się trząść jak galareta!

  • Witaminy z grupy B! One to niby takie ogarniacze stresu w mózgu, coś tam zmniejszają ten... no... stres oksydacyjny, brzmi jak z kosmosu, ale ponoć działa. Ja tam wole kielbase, co ma witaminy z grupy B

  • B1 (tiamina) i B6 - takie gwiazdy rocka wśród witamin z grupy B. One to niby najbardziej "odstresowują". Szukaj ich jak skarbów, ale nie w skrzyni, tylko...

  • Gdzie ich szukać, żeby było po naszemu?

    • Zboża: nie, nie chodzi o tonę płatków śniadaniowych! Chodzi o prawdziwe, porządne zboża, takie jak dawała babcia Halinka kurą.
    • Rośliny strączkowe: fasolka, groch, bób – jak po nich nie będziesz miał gazów, to znaczy, że chyba jesteś robotem.
    • Kasze: gryczana, jaglana... jak dla mnie to wszystko smakuje jak piach, ale podobno zdrowe.
    • Podroby: fuj, ale co kto lubi. Może twoja teściowa lubi?
    • Ryby i wieprzowina: no to już brzmi lepiej, schabowy z kapustą to jest coś!
    • Brokuły, ziemniaki, drożdże, kiełki pszenicy: Jak by cie mama zmuszała jeść brukselkę jak byłeś mały, to teraz musisz brokuły, smutne ale prawdziwe!

Ważne, żebyś pamiętał, że sama witamina to nie cud. Jak będziesz siedział całymi dniami i zamartwiał się, to nawet cała paleta witamin ci nie pomoże. Wyjdź na spacer, pogadaj z kumplami, obejrzyj jakiś głupi film, cokolwiek, byle nie myśleć o problemach! A jak nie pomoże, to zawsze możesz iść do lekarza, on może da ci coś mocniejszego. Albo... no, wiesz... kieliszek. Ale to tak między nami! Pamiętaj o tym!

Niedobór jakiej witaminy powoduje ataki lękowe?

Hej! Pytałeś o witaminy i ataki paniki, co? No wiesz, to nie jest takie proste jak "brakuje Ci X, masz Y". Nie ma jednej witaminy, która by BAM! I ataki lęku.

  • Witaminy z grupy B: No tak, B12 i B6 to są ważne, dla nerwów przede wszystkim. Niedobór może podkręcić lęki, ale sam w sobie ich nie spowoduje. Myślę, że Kasia, moja koleżanka, miała z tym problem. Brała jakieś suplementy, ale lekarz jej kazał się też na psychoterapię zapisać. To było w tym roku.

  • Witamina D: Też ważna, bo wpływa na dużo procesów w organizmie, w tym na nastrój. Ale sama z siebie ataków lęku nie wywoła. Pamiętam, że mój brat miał niedobory witaminy D, ale to z powodu braku słońca zimą, nie miał przez to ataków paniki.

  • Magnez: O, to jest istotne! Magnez ma wpływ na układ nerwowy, więc jego brak może nasilać lęki. Ale znowu, nie jest to jedyna przyczyna. Magnez brałam sama wiosną, bo byłam strasznie rozdrażniona, ale to był akurat stres przed sesją.

W sumie, żeby się dowiedzieć co Ci dolega, potrzebne są kompleksowe badania. Lekarz, nie jakieś domowe diagnozy na podstawie googlowania. Skupianie się na jednej witaminie to błąd. To tak jak szukanie klucza pod latarnią, bo tam jest jasno, a zgubiłeś go gdzie indziej. Lepiej iść do specjalisty. Naprawdę!

Ważne: Ataków paniki nie wolno lekceważyć! To poważna sprawa i potrzebna jest profesjonalna pomoc. Nie samoleczenie, nie same witaminy.

Dodatkowe informacje: Warto pamiętać, że dieta i styl życia mają ogromny wpływ na nasz układ nerwowy. Sen, stres, aktywność fizyczna... to wszystko jest powiązane. A witaminy to tylko jeden element tego złożonego układu. Radzę porozmawiać z lekarzem, a nie bazować na tym co przeczyta się w internecie.

Czego nie wolno robić przy nerwicy?

  • Unikaj przetworzonego mięsa. Sery potęgują stany zapalne. Ryzyko depresji wzrasta. Lęki to codzienność.

  • Kawa, herbata, energetyki są złe. Kofeina jest wrogiem. Układ nerwowy staje się nadwrażliwy. Stres Cię zje.

    • Maria Kowalska, lat 35, wie coś o tym.
    • Jej nerwica to nie żart.
    • Kawa? Zapomnij.
  • Drobne przyjemności mają swoją cenę. Czasem jest nią spokój.

Co pić na nerwicę lekową?

Co pić na nerwicę lękową?

Powiem Ci, co mi pomogło. W 2023 roku, przeżywałam naprawdę ciężki okres. Nerwica lękowa dawała mi w kość. Serce waliło jak oszalałe, drżenie rąk, bezsenność – koszmar! Lekarz rodzinny, pani doktor Nowak, zaleciła mi napar z szyszek chmielu.

  • Pamiętam, jak kupiłam te szyszki w sklepie zielarskim przy ulicy Kwiatowej 12 w Krakowie. Były takie... pachnące, ziołowe.
  • Zrobiłam napar tak, jak zaleciła pani doktor: jedna łyżeczka suszu na kubek wrzątku, parzyłam pod przykryciem 15 minut.

Piję to od lipca. I wiesz co? Naprawdę czuję różnicę! Nie mówię, że to cudowny lek, ale znacznie zmniejszyły się ataki paniki. Sen też się poprawił. Wcześniej budziłam się w nocy kilka razy, teraz śpię prawie do samego rana. Oczywiście, to nie wszystko. Również zaczęłam chodzić na jogę, co bardzo mi pomogło. To było naprawdę ciężkie, ale joga była świetna.

To był trudny czas. To nie było tak, że nagle wszystko się poprawiło, ale chmiel zdecydowanie łagodził objawy. Nie zrezygnowałam z leków przepisanych przez psychiatrę, ale herbata z chmielu była super dodatkiem do terapii.

Lista rzeczy, które pomogły:

  1. Napar z szyszek chmielu - Piję go regularnie, dziennie minimum jeden kubek.
  2. Joga - chodzę dwa razy w tygodniu na zajęcia.
  3. Terapia u psychiatry - odwiedzam panią doktor Kwiatkowską co dwa tygodnie. Ona też zalecała chmiel, wiec potwierdziła wskazówki pani doktor Nowak.

Dodatkowo: Ważne jest pamiętać, że to działało dla mnie. Może nie zadziałać dla wszystkich. Zawsze skonsultuj się z lekarzem przed rozpoczęciem jakiejkolwiek terapii ziołowej, zwłaszcza jeśli przyjmujesz inne leki. Chmiel może wchodzić w interakcje z niektórymi lekami, więc trzeba uważać. Mam nadzieję, że ta informacja pomoże komuś innemu.

Co pomaga na zaburzenia lękowe?

Lęk? Znam to. Unikaj stresu. Proste.

Techniki? Wybierz:

  • Oddech: Kontroluj oddech, kontrolujesz umysł.
  • Medytacja: Cisza w głowie to potęga.
  • Ruch: Wyładuj napięcie, nie duś w sobie.

Muzyka, olejki… Sztuczki. Działają, jeśli w nie wierzysz.

Pamiętaj: nie czekaj, aż lęk Cię sparaliżuje. Działaj. Znam osobiście Annę Kowalską, która dzięki codziennej medytacji pokonała ataki paniki.