Jaka choroba powoduje pocenie się?

45 wyświetleń
Nadmierne pocenie się, czyli hiperhydroza, to objaw, a nie choroba sama w sobie. Może być spowodowane różnymi czynnikami, w tym: Nadczynnością gruczołów potowych: organizm wydziela nadmierne ilości potu niezależnie od temperatury czy wysiłku. Chorobami: np. nadczynnością tarczycy, cukrzycą, otyłością. Lękami i stresem: pocenie się z nerwów. Niektórymi lekami: efekt uboczny. Diagnozę i leczenie hiperhydrozy powinien ustalić lekarz.
Komentarz 0 polubień

Nadmierna potliwość - jaka choroba?

Kurczę, ta potliwość… Znam ten temat z autopsji, serio. W liceum, kwiecień 2006, egzamin z matmy. Cała mokra, jakbym w rzece pływała. Stres? Pewnie. Ale to nie tylko stres.

Czasem, szczególnie latem, ręce mam wilgotne, aż papiery mi z rąk wypadają. Koszmar, prawda? To nie jest normalne pocenie się. To hiperhydroza. Lekarz mówił o nadczynności gruczołów.

Czasem myślę, że to geny. Mama też się dużo poci. Tylko, że u niej to głównie twarz. Pamiętam, jak w sierpniu 2012, w Zakopanem, robiłyśmy zdjęcia. Cała czerwona od pocenia.

U mnie bardziej dłonie i stopy. Próbowaliśmy różnych dezodorantów, droższych, tańszych… Efekt marny. Może laser? Słyszałam, że pomaga. Ale to kosztuje majątek, kilka tysięcy złotych za zabieg. Na razie się wstrzymuję.

Pytania i odpowiedzi:

  • Nadmierna potliwość - jaka choroba? Hiperhydroza.
  • Przyczyny hiperhydrozy? Nadczynność gruczołów potowych.
  • Objawy? Nadmierne pocenie się niezależnie od temperatury i wysiłku.

Czy od pocenia się chudnie?

Nie. Pocenie się nie powoduje utraty tkanki tłuszczowej.

  • Utrata masy ciała podczas pocenia wynika z utraty wody, a nie tłuszczu.
  • Woda jest szybko uzupełniana. Waga wraca do normy.

Zrzucanie kilogramów wymaga:

  1. Aktywności fizycznej.
  2. Zdrowej diety.

Moje obserwacje z 2024 roku: Utrata wagi widoczna po tygodniu intensywnych ćwiczeń i diety. Spadek 2 kg. Woda odgrywa rolę, ale to tłuszcz decyduje. Koniec. Dieta i aktywność fizyczna kluczowe.

Dodatkowe informacje: Woda stanowi około 60% masy ciała dorosłego człowieka. Utrata jej podczas pocenia jest tymczasowa. Metabolizm jest indywidualny. Nie ma magii w chudnięciu. Wymaga dyscypliny i czasu. Jan Kowalski, 37 lat.

Co może oznaczać nagle osłabienie?

No dobra, to lecimy z tym osłabieniem, jak z koksem na wiejskiej zabawie!

Co może oznaczać nagłe osłabienie? Ano, może oznaczać, że cię krowa kopnęła, albo… no dobra, poważniej, choć ciężko mi idzie:

  • Infekcja – Pewnie jakiś wirus cię dorwał, niczym komar latem. Katarzyna, moja sąsiadka, tak miała, tylko ona to zwalała na złą karmę od byłego.
  • Choroba – Może coś poważniejszego się czai, ale bez paniki! Może tylko przesadziłeś z golonką wczoraj?
  • Stres – Dziwisz się? W tych czasach to bardziej dziwne by było, jakbyś go nie miał. Stres to teraz jak powietrze, wszędzie go pełno.
  • Brak snu – No cóż, jak się całymi nocami ogląda te głupoty w internecie, to potem się nie dziw, że cię noszą na wszystkie strony!

A co brać na to osłabienie? No pewnie! Zioła!

  • Różeniec górski – podobno daje kopa, jakbyś dostał energetyka prosto w żyłę.
  • Ashwagandha – brzmi jak zaklęcie, ale ponoć uspokaja, jakby cię kołysał do snu anioł w futrzaku.
  • Żeń-szeń – to już klasyka, jak disco polo na weselu. Ma cię postawić na nogi.
  • Reishi – grzyb, ale nie taki zwykły! Mówią, że leczy wszystko, od kaca po złamane serce!

WAŻNE INFO (takie od cioci Kasi): Jak to wszystko nie pomoże, to idź do lekarza! Bo ja tu tylko tak sobie gadam, a z zdrowiem to nie ma żartów. No i więcej śpij, człowieku!

Czy waga ma wpływ na pocenie się?

Tak.

  • Waga: Większa masa ciała = więcej ciepła. Proste. Więcej potu. Logiczne. 2024. To fakt. Moja siostra, Anna, waży 90 kg i się poci.

  • Powierzchnia ciała: Większa powierzchnia = więcej utraty ciepła. Większe zapotrzebowanie na chłodzenie. Potrzebne więcej potu.

  • Wiek: Spadek efektywności termoregulacji. Starzenie się. Organizm słabszy. Ciepło utrzymuje się dłużej. Pojawia się więcej potu. Mój dziadek, Jan, 82 lata, poci się mocno.

Wnioski: Zależność oczywista. Waga, powierzchnia ciała, wiek. Czynniki istotne. Nieuniknione. Związek przyczynowo-skutkowy. Życie.

Dodatkowe uwagi: Powyższe obserwacje oparte na doświadczeniu osobistym i wiedzy ogólnej. Brak badań naukowych. Zrozumienie podstawowe. Analiza powierzchownna. Brakuje precyzji. Potrzebne dane medyczne.

Czy można zmienić rezerwację w ITAKA?

Jasne, że można zmienić, ale się nasłuchałam! Babcia Zosia z sąsiedztwa próbowała, aż jej się żyłka pękła!

a) Strona www.itaka.pl: Nie licz na cuda! To bardziej skomplikowane niż układanie domina, a i efektu podobnego nie gwarantuję. Na stronie jest to co jest, a jak chcesz inaczej, to masz problem. Jakbyś próbowała ujeździć dzikiego konia – ciężko, a i może cię kopnąć.

b) Biuro osobiście: To już lepsze, ale pamiętaj, musisz mieć pełną zdolność do czynności prawnych, bo inaczej będą ci jaja robić. Jak przyjdziesz z dzieckiem, to raczej się nie uda. Jakbyś chciała kupić wódkę, ale jesteś nieletnia. Nie ma szans. A i trzeba się liczyć z kolejką jak do lekarza, w godzinach szczytu.

c) Telefonicznie: No, to już loteria. Zależy kto odbierze. Może miła pani Ci pomoże, a może trafi się jakiś "fachowiec" co tylko burczy i kicha w słuchawkę, zrzędliwy jak stary pies. Moja sąsiadka Halinka czekała godzinę, żeby jej powiedzieli, że... nie da się zmienić. Została tylko z rozżaleniem i zapachem spalonego obiadu.

WAŻNE! Pamiętaj, że zmiana rezerwacji, to nie przelewki! Lepiej wszystko dokładnie sprawdzić zanim cokolwiek zmienisz. A jak nie jesteś pewna, to idź do biura osobiście.

Dodatkowe info dla dociekliwych:

  • Moja ciocia Stasia w 2023 roku próbowała zmienić rezerwację na Krecie - cała akcja trwała 3 dni, nerwów była kupa.
  • Koszt zmiany zależy od terminu i rodzaju wycieczki, a i od humoru konsultanta.
  • Zawsze czytaj regulamin, bo drobny druczek może cię zaskoczyć, jak zaskakuje kleszcz w lesie.

Czy podczas opalania się chudnie?

Opalanie a chudnięcie? Eee, no nie wiem... Kiedyś, pamiętam... a właściwie to w czerwcu 2023, przed weselem kuzynki, strasznie chciałam się opalić. No bo wiadomo, biała sukienka, ja blada jak ściana...

Chodziłam na solarium prawie codziennie przez tydzień. Wiesz, to takie Studio Opalania "Słoneczko" na rogu Pięknej i Kwiatowej. Pachniało tam tak... dziwnie, jakby spalenizną i jakimś kokosem, fuuu! No i opaliłam się, fakt. Ale żeby schudnąć? No nie! Raczej nabawiłam się lekkiego poparzenia i musiałam wcisnąć się w sukienkę na siłę.

Więc... chyba to mit, że od opalania się chudnie. Może to tylko złudzenie optyczne, jak człowiek się opali, to wygląda szczuplej? Ale ja na wadze nie zauważyłam żadnej różnicy. A wręcz przeciwnie, po tych wizytach w solarium miałam ochotę na lody! Stres z poparzenia chyba. No i lody zjadłam, więc tym bardziej nie schudłam, haha! Także ten... solarium to nie dieta.

Podsumowując:

  • Opalanie nie ma wpływu na utratę wagi. Przynajmniej ja tego nie zauważyłam.
  • Solarium to nie urządzenie odchudzające. To raczej maszynka do opalania (i potencjalnych poparzeń, o czym sama się przekonałam!).
  • Może to tylko złudzenie optyczne. Opalona skóra może sprawiać wrażenie szczuplejszej sylwetki.

Czy opalanie pomaga schudnąć?

Opalanie? Schudnąć? Nie ma szans! Powiedziała mi to wczoraj Joanna Skałecka, dietetyk. Serio, zupełnie bez sensu ta myśl. No chyba, że ktoś spali tyle kalorii podczas leżenia na słońcu, że… ale to bzdura! Przecież to nie działa tak! W ogóle, opalanie jest szkodliwe! Rak skóry! Masakra! Pamiętam, że czytałam o tym w 2023 roku artykuł w "Zdrowie". Coś tam było o filtrach, o SPF 50… Muszę znależć ten artykuł. Aaaa, i jeszcze Joanna wspominała coś o odwodnieniu… tak, to też ważne!

Lista rzeczy, które Joanna mi powiedziała:

  • Opalanie NIE pomaga schudnąć. Kropka.
  • Szkodliwe promieniowanie UV. To naprawdę groźne!
  • Odwodnienie. To też jest ważne, bo można się źle poczuć.
  • Filtry przeciwsłoneczne SPF 50. Te są ważne, bardzo ważne!

Punkt drugi. Coś jeszcze… a! Joanna wspomniała, że lepsze metody na schudnięcie to dieta i ćwiczenia. No jasne. To oczywiste. Ale ja wciąż myślę o tym opalaniu… bez sensu. Totalnie bez sensu.

Punkty z najważniejszymi informacjami:

  • Opalanie nie powoduje utraty wagi.
  • Opalanie jest szkodliwe dla zdrowia.

To wszystko. Chyba. A, i jeszcze jedno. Muszę zadzwonić do Ani, ona ostatnio schudła. Może coś podpowie. Zapytam ją o jakieś ćwiczenia. Dieta też… eh, dieta…

Jakiej witaminy brakuje przy poceniu?

Niedobór witaminy D oraz witaminy B12 może przyczyniać się do nadmiernego pocenia. Standardowo, przy diagnostyce, warto skontrolować morfologię krwi, ogólne badanie moczu, OB z CRP, jonogram (potas, sód, chlorki) oraz lipidogram.

Przyczyny nadmiernej potliwości, zwanej hiperhydrozą, bywają różne. Czasem to kwestia genetyczna, a czasem sygnał problemów zdrowotnych, jak np. nadczynność tarczycy czy zaburzenia hormonalne. Stres i niepokój też potrafią wywołać wzmożone pocenie. Jak sobie z tym radzić?

  • Antyperspiranty: Wybieraj te z chlorkiem glinu – blokują ujścia gruczołów potowych.
  • Leczenie farmakologiczne: Czasami lekarz przepisuje leki antycholinergiczne, ale mają skutki uboczne.
  • Zabiegi medycyny estetycznej: Botoks (toksyna botulinowa) paraliżuje nerwy pobudzające gruczoły potowe.
  • Jonosforeza: Zabieg z użyciem prądu, zmniejsza aktywność gruczołów potowych.
  • Operacja: W ostateczności, sympatektomia – przecięcie nerwów odpowiadających za pocenie.

Dodatkowo, dbaj o higienę, noś przewiewne ubrania z naturalnych materiałów. Unikaj pikantnych potraw i ogranicz kofeinę. To niby drobiazgi, ale mogą zrobić różnicę. A jeśli potliwość naprawdę utrudnia życie, idź do lekarza. Moja ciotka, Halina Kowalska, swego czasu miała podobny problem, okazało się, że to wina niedoczynności tarczycy.