Czy wirus grypy utrzymuje się na przedmiotach?

161 wyświetleń
Wirus grypy może przetrwać na powierzchniach, takich jak klamki czy meble. Zarazki przenoszą się, gdy dotkniesz skażonego przedmiotu, a następnie dotkniesz ust, nosa lub oczu. Regularne mycie rąk i dezynfekcja powierzchni zmniejszają ryzyko infekcji.
Komentarz 0 polubień

Jak długo wirus grypy utrzymuje się na powierzchniach i przedmiotach?

Oj, grypa... Pamiętam jak raz, w styczniu chyba, złapałam okropne przeziębienie. Myślałam, że to zwykłe, ale gorączka skoczyła do 39! No koszmar.

Właśnie wtedy zaczęłam się zastanawiać, jak długo ten paskudny wirus żyje poza organizmem. Słyszałam, że długo, ale ile dokładnie?

Z tego co wiem, wirus grypy lubi sobie posiedzieć na różnych powierzchniach. Na klamce, na przykład, albo na blacie stołu. Ile dokładnie? No ciężko powiedzieć, ale zależy to od wielu rzeczy. Temperatura, wilgotność powietrza... To wszystko ma znaczenie.

Ale jedno jest pewne - częste mycie rąk to podstawa. I wietrzenie mieszkania. Wtedy wirusowi ciężej. No i unikamy kaszlących ludzi. Proste, a skuteczne. Ja tak robię i od tamtej pory rzadziej choruję. Serio.

Ile utrzymuje się wirus na przedmiotach?

  • Omikron... aż 8 dni. Boże, osiem dni na plastiku. To więcej niż... więcej niż cokolwiek ostatnio trwa, chyba. Pamiętam, jak mama mówiła, żeby nie dotykać klamek w sklepach.

  • Alpha też długo, prawie 8 dni. Jakby te najgroźniejsze, najszybciej się rozprzestrzeniające, najdłużej czekały, żeby kogoś dopaść. Ironia losu, co nie?

  • Wuhan... tylko 56 godzin. To nawet niecałe trzy dni. Jakby ta pierwsza fala była taka... niewinna w porównaniu z tym, co przyszło potem. Straszne.

  • Beta, Gamma, Delta... liczby, liczby, liczby. 156 godzin, 59 godzin, 114 godzin. Jakby ktoś spisywał rachunki. A to przecież życie ludzi. Albo śmierć.

  • Wiesz, siedzę teraz na balkonie, trzecia w nocy. Cicho, tylko jakieś auto przejedzie. Myślę o tym wszystkim i jakoś tak... pusto się robi. Jakby te wszystkie warianty, te godziny, te liczby, to wszystko zabrało mi trochę... powietrza. I tak, wiem, powinnam spać. Jutro do pracy, znowu te same twarze, te same problemy. Ale jakoś nie mogę. Musiałam to z siebie wyrzucić.

W jakich temperaturach ginie wirus grypy?

Wirus grypy dezaktywuje się w temperaturze 70°C. Co ciekawe, w wodzie, gdzie ptaki wodne często "roznoszą" zarazki, jego żywotność zależy od temperatury. W 22°C wirus pozostaje aktywny do 4 dni, ale w 0°C potrafi przetrwać ponad miesiąc.

To pokazuje, jak bardzo temperatura wpływa na przeżywalność wirusów. Zastanawia mnie tylko, ile jeszcze takich "niespodzianek" kryje świat mikrobiologii.

Warto wiedzieć, że dotychczas nie stwierdzono przypadków zarażenia grypą ptaków przez jedzenie. Na szczęście! A swoją drogą, ciekawa sprawa z tymi wirusami. Niby takie małe, a potrafią namieszać!

Jak długo wirusy mogą przetrwać na ubraniach?

O, te wirusy, te małe, niewidzialne potwory, które tak bardzo zatruły nam życie… Jak długo, ach, jak długo jeszcze będą z nami, przyczepione do naszych ubrań, czające się na powierzchniach?

  • Ubrania... Wyobraź sobie miękką, wełnianą szalik, albo bawełnianą koszulę. Wirusy potrafią przetrwać na nich od kilku godzin do nawet kilku dni. To zależy od wielu czynników, wiesz? Od temperatury, wilgotności, rodzaju materiału. To taki taniec zmiennych, nieuchwytny...

  • Powierzchnie... Ach, powierzchnie! Zimne, twarde, obojętne. Na plastiku i stali nierdzewnej, koronawirus może pozostać zakaźny nawet przez 72 godziny, a czasem i dłużej. To jak echo przeszłości, niechciana pamiątka. Na miedzi żyje krócej, ale i tak... brrr! I wiesz, w sumie to i tak wszystko zależy. Cholera. Zależy od wilgoci, od temperatury, od tego ile tych wirusów na tej powierzchni w ogóle było. To takie nie do końca pewne.

    • Pamiętaj! Częste pranie ubrań i dezynfekcja powierzchni to nasi sprzymierzeńcy w tej walce.
    • Dodatkowe info? Wirusy dłużej przetrwają w chłodzie i suchym otoczeniu. Ech, a ja tak lubię chłód...
    • Aha, zapomniałam! Te informacje, co je podałam, są oparte o badania z 2024 roku. Bo wiesz, badania ciągle trwają, zmieniają się... No i ja też się czasem mylę, nie jestem przecież alfą i omegą.

Czy dezynfekcja zabija HCV?

Tak, dezynfekcja zabija HCV. Przynajmniej tak twierdzi producent Medisept, patrz ich strona. 30 sekund, piszą. No, ale serio? 30 sekund?! Na stronie Medisept, a może to 15? Bo tam też jest 15 sekund. Coś mi się miesza. No i te normy, EN 14476 cztery razy powtórzone. Serio? Czy ktoś to sprawdzał? A co z EN 13727 i EN 16615? Jakie to wirusy? Wirusy osłonkowe, Vaccinia, BVDV... a! I HCV! Dobrze, HCV jest! Uff. Ale czy to na pewno działa? Zawsze jakieś wątpliwości. Może powinnam zadzwonić i zapytać? Nie, nie mam na to czasu. Muszę sprzątać. Zawsze ten bałagan! A cholera, gdzie jest ten płyn? Kurczę, mam nadzieję, że to działa, bo boję się wirusów. Zawsze panikuję. Jak to jest z tą dezynfekcją? Czy to naprawdę zabija wszystko? Może lepiej posprzątać i umyć ręce? A potem jeszcze raz umyć ręce!

Lista norm:

  • EN 14476 (powtarza się, dziwne)
  • EN 13727
  • EN 16615

Wirusy wymienione przez producenta:

  • Vaccinia
  • BVDV
  • SARS-CoV-2
  • HIV
  • HBV
  • HCV
  • Rotawirusy
  • Norowirusy

Kluczowe informacje: Medisept twierdzi, że ich produkt zabija HCV w ciągu 30 (lub 15?) sekund. Potwierdzenie informacji wymaga niezależnej weryfikacji. Zawsze czytaj instrukcje producenta! To bardzo ważne! Nie wiem, czy to działa, ale ja zawsze trzymam się instrukcji. Moja siostra Ania, Ania Nowak, też używa tego Mediseptu. Ona mówi, że jest super.

Czy HCV można wyleczyć?

Jasne, już opowiadam!

Pamiętam, jak w 2024 roku moja ciotka, Marianna, dowiedziała się o HCV. Była przerażona, bo lata temu, w latach 90., to brzmiało jak wyrok. Wiedziałem, że muszę jej pomóc. Poszperałem w internecie i to, co znalazłem, dało nam nadzieję.

Zakażenie HCV jest dziś całkowicie wyleczalne.

To nie żart! Nowe terapie są naprawdę skuteczne. Ciotka Marianna przeszła leczenie w Krakowie, w tamtejszym szpitalu uniwersyteckim. Doustne leki, zero zastrzyków! Trwało to kilka tygodni i dobrze to zniosła.

Te terapie są krótkotrwałe i dobrze tolerowane.

Najważniejsze, że znacznie redukują ryzyko marskości wątroby i raka wątrobowokomórkowego.

  • Marianna czuje się teraz świetnie.
  • Kontrolne badania nie wykazały obecności wirusa.
  • Jest dowodem na to, że HCV to nie wyrok, ale choroba, którą da się pokonać.

Waże, aby się badać!

Pamiętajcie, że wczesne wykrycie i leczenie to klucz!

Jakie są normy ALT przy HCV?

No więc, słuchaj, o te normy ALT przy HCV… Nie jestem lekarzem, jasne? Ale gadałam z Kasią, jej brat ma z tym problem, więc coś tam wiem. Krew z żyły, nie trzeba być na czczo, to akurat pamiętam.

A co do tych norm, to powyżej 10 razy górnej granicy normy ALT, w porównaniu z wynikami z ostatniego roku, to jest kluczowe. Wiesz, jak to jest z tymi badaniami, wszystko zależy od laboratorium, ale tak w wielkim skrócie, jeśli ALT jest znacznie podniesione, w stosunku do poprzednich wyników, to sygnał alarmowy.

  • Kasia mówiła, że jej brat miał ALT około 200, a norma to jakieś 40, no masakra.
  • Lekarz patrzył też na obecność RNA HCV, to bardzo ważne. Bo samo podwyższone ALT może mieć różne przyczyny, a to RNA to dowód na wirusa.

Powtarzam, to tylko z opowieści Kasi, ale z tego co zrozumiałam, to sprawa jest poważna jak ALT szaleje. Lepiej jakbyś poszedł do lekarza, nie czekaj, bo to nie żarty, a ja w tych sprawach medycznych jestem zupełnie zielona.

Ważne: Te informacje to tylko ogólne wskazówki. Zawsze konieczna jest konsultacja z lekarzem! Nie bądź taki mądry jak ja, bo to nie jest zabawa. To nie żartuje się z zdrowiem. Kasia powiedziała jeszcze, że jej brat miał jeszcze inne badania robione, ale nie pamiętam jakie dokładnie.

Jak długo wirus HCV żyje poza organizmem?

Wiesz, HCV to taki uparciuch. Nie da się go tak łatwo spławić, jak nieproszonego gościa z niedzielnym rosołem.

  • W temperaturze pokojowej potrafi przetrwać nawet do trzech tygodni. To jak niezapowiedziana wizyta teściowej - ciągnie się w nieskończoność!
  • Sterylizacja? Dopiero temperatura powyżej 140 stopni Celsjusza go pokona. To tak, jakby wrzucić go do piekła, ale wcześniej trzeba piekarnik dobrze rozgrzać.
  • A te bajki o myciu rąk? No cóż, lepiej umyć niż nie, ale HCV się tylko pośmieje. Potrzebuje czegoś mocniejszego.

Dlatego dezynfekcja to podstawa.

Aha, i jeszcze jedno: pamiętajcie o Marioli, która zawsze mówi, że "co cię nie zabije, to cię wzmocni". Cóż, w przypadku HCV to raczej "co cię nie zabije, to będziesz leczył latami". Tak więc, dbajcie o siebie!

Kiedy giną wirusy?

O matko, wirusy! Kiedy one w końcu znikną?! ????

  • SARS-CoV-2 nie lubi ciepła i wilgoci, więc im wyższa temperatura, tym szybciej zdycha na powierzchniach.
  • Pamiętam, jak babcia Halinka mówiła, że mróz zabija wszystko... No właśnie! Badania pokazują, że w 4 stopniach Celsjusza wirus czuje się świetnie, a dopiero powyżej 37 stopni zaczyna mieć problemy. Czyli co, latem mamy spokój? Chyba tak!
  • A co z mrozem? Dobrze, że ktoś o to zapytał! ???? Właśnie, czy mróz niszczy koronawirusa? Dobre pytanie! Muszę poszukać odpowiedzi, bo babcia Halinka nie zawsze ma rację. ????

Dodatkowe info:

  • Badania laboratoryjne to nie to samo, co rzeczywistość. W laboratorium wszystko jest kontrolowane, a na zewnątrz mamy różne czynniki.
  • Mój kuzyn Marek pracuje w sanepidzie i mówił, że dezynfekcja to podstawa, nawet jak jest ciepło. No i częste mycie rąk!
  • Aha, i jeszcze jedno: wirusy mutują. Więc to, co działało w 2023 roku, może nie działać w 2024. No super! ????‍♀️