Czy przy nowotworze są zmiany w morfologii?
Czy nowotwór wpływa na morfologię krwi?
Jasne, że tak, nowotwory potrafią namieszać w morfologii krwi. Nie zawsze od razu i spektakularnie, ale potrafią. Pamiętam, jak babcia, nieżyjąca już, skarżyła się na ciągłe zmęczenie, a morfologia niby ok. Dopiero szczegółowe badania dały diagnozę.
Wiem, to straszne.
Większość osób myśli, że nowotwór, to tylko guz, tam gdzie go widać. A to gówno potrafi się rozsiać po całym ciele. I jak się rozsieje, to w tej krwi, w tych wynikach – zaczyna być widać, że coś nie tak.
Dlatego, jak coś cię niepokoi, nie czekaj, aż morfologia "coś pokaże". Idź do lekarza i powiedz, co czujesz, jakie masz objawy. Lepiej dmuchać na zimne, serio.
Z własnego doświadczenia wiem, że warto zaufać intuicji. Ja tak zrobiłam i dziś żyję.
Co wskazuje na raka w badaniu krwi?
Badanie krwi nie wskazuje bezpośrednio na raka, ale może dostarczyć cennych wskazówek.
- Badanie krążących komórek nowotworowych (CTC): Wykrywa komórki rakowe, które oderwały się od guza pierwotnego i krążą w krwiobiegu.
- Płynna biopsja: Analizuje DNA komórek nowotworowych obecne we krwi, pochodzące np. z apoptozy, czyli naturalnej śmierci komórek guza. To tak jak analiza śladów przestępstwa!
Zatem, wyniki badań krwi są częścią diagnostyki, ale nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Potrzebne są dodatkowe badania.
Takie "płynne biopsje" to przyszłość diagnostyki. Jestem ciekawa, jak bardzo zmienią podejście lekarzy, na przykład do diagnozy w przypadku mojej ciotki, Zofii Nowak, która w 2024 roku narzekała na bóle brzucha.
Czy rak daje objawy w morfologii?
No więc, morfologia... 2023, robiłam badania, bo znowu gardło mnie bolało, a lekarka kazała. Czy rak? Nie wiem. Lekarka nic nie mówiła o raku, tylko o infekcji. Ale w internecie... wszystko straszne! A co jeśli... coś przeoczyli? Boję się. A może to tylko zapalenie? Zawsze się boję, że to coś poważnego.
- Morfologia nie zawsze wykazuje objawy raka. Czasem jest w normie, a rak rośnie. To straszne.
- Ale! Morfologia może pokazywać nieprawidłowości, które sugerują raka. Np. zmniejszona ilość krwinek. Albo inne. Nie pamiętam szczegółów. Muszę sprawdzić wyniki.
- Jakieś tam leukocyty, niedokrwistość... coś tam było... kurde, zapomniałam.
- Muszę zadzwonić do lekarza. Boję się. Bardzo.
Lista rzeczy, które muszę zrobić:
- Znaleźć wyniki morfologii z 2023 roku.
- Zadzwonić do dr. Kowalskiego, mojego lekarza.
- Przejrzeć internet, ale nie za bardzo, bo się zestresuję.
- Zjeść coś, bo jestem głodna. To pewnie stres.
To jest masakra. Strasznie się boję. Może to nic. A może... nie chcę nawet myśleć. No i mam termin do ginekologa w przyszłym tygodniu. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Boże, pomóż.
Jak wygląda twarz chorego na raka?
Okej, dobra, spoko, spróbujmy... Jak wygląda twarz chorego na raka? Hmmm, w sumie to zależy, nie? Ale tak ogólnie...
Czerwone, gorące policzki - No tak, nowotwór może powodować takie rumieńce, no ale... czy to zawsze rak? Przecież ja też mam czasem czerwone policzki jak się zawstydzę, albo po bieganiu. To znaczy, że co? Że mam raka?! Bez sensu! Aha, i jeszcze te...
Biegunka i świszczący oddech - Tak, to może towarzyszyć tym czerwonym policzkom, no ale bez paniki, biegunka to może być od zatrucia pokarmowego. A świszczący oddech? Astma? Alergia? Ale ok, rak to nie żarty, trzeba uważać, no nie? Dobra, co jeszcze?
Rak płaskonabłonkowy - Aha, czyli rak skóry może zmieniać wygląd twarzy... No, to już konkretniej. Ale jak? Blizny? Zmiany koloru? Jakieś dziwne plamy? Pewnie trzeba iść do dermatologa, żeby to sprawdził. Moja ciotka, Wiesława, miała jakieś coś na nosie, ale nie wiem, czy to był rak. No i ona ma 72 lata, więc...
I jeszcze jedno, wiecie co? Jak coś nas niepokoi, to idziemy do lekarza, od razu, bez czekania! Bo potem może być za późno, no nie? I nie czytamy za dużo w internecie, bo tam to tylko straszą. No i co, tyle z mojej strony!
Jaki jest zapach osoby chorej na raka?
No wiesz… ta choroba… rak… to jest straszne. Sama miałam babcię, ciocię… straciłam je. Myślę o tym teraz, o północy, wciąż… trudno zapomnieć.
Wczesne stadium? Nic specjalnego. Zapach? Normalny. Jakby… nic się nie działo. Przynajmniej tak mówiła lekarz mojej babci, dr. Kowalski. 2024 rok.
Później… o Boże… to już coś innego. Zapach… nie da się opisać. Słodkawy, mdły, gdyby tak… zgniłe jabłko zmieszane z metalem. Pamiętam to. Zawsze to pamiętam. Wtedy już było za późno.
Chemoterapia… to też wchodzi w grę. Silny, ostry zapach. Lekarstwa. Nieprzyjemny, duszny. Jakby… spalona guma? Nie wiem. To było straszne. Ona cierpiała.
To nie jest tak, że chcesz czuć ten zapach, rozumiesz? Lepiej go uniknąć. To zapach cierpienia, końca. Smutku… ogromnego smutku. A ja… siedzę tu, w ciemności i myślę o tym. O nich.
Lista rzeczy, które nasuwa mi na myśl zapach choroby:
A. Zgniłe owoce. B. Metal. C. Spalona guma. D. Leki. E. Smutek. Ten zapach… smutek… to nie tylko zapach, wiesz? To cała historia. To wspomnienie.
Ważne: Nie wszystkie nowotwory prowadzą do takich zapachów. To zależy od wielu czynników. Ale ten zapach… ten smród… nigdy go nie zapomnę.
Z czego powstaje rak krwi?
No dobra, ogarniemy ten rak krwi, jakby to ciocia Jadzia tłumaczyła przy pierogach, tylko bez płaczu!
Lista "Rak Krwi dla Opornych" (bo co, my gorsi?):
Chodzi o szpik kostny. Tam się zaczyna cała ta masakra! Komórki zaczynają szaleć jakby im ktoś dopalaczy dosypał do zupy. Rozrastają się jak grzyby po deszczu, tylko że to grzyby trucizny, a nie borowiki do sosu. I przechodzą do krwiobiegu! Wyobraź sobie, że zamiast krwi masz zupę z glutów! Ble!
Układ krwiotwórczy i limfatyczny. To są te dwa gangi, które zazwyczaj robią rozróbę. Komórki zamiast pilnować porządku, zaczynają kombinować i mnożą się na potęgę. Jak króliki w kapuście, tylko że kapusta to twoje zdrowie!
Funkcjonowanie normalnych komórek. Jakbyś wpuścił stado dzików na pole pszenicy. Wszystko zniszczone, połamane, chaos i smród. Nowotwór krwi robi dokładnie to samo z twoimi komórkami – zakłóca ich pracę, aż w końcu padają jak muchy.
Aha, i jeszcze jedno! Jak masz objawy raka krwi, to nie czekaj, aż ci nogi uschną! Idź do lekarza, niech cię obada, bo potem to już tylko kwiatek do grobu! Tak, tak, straszę, bo lepiej się bać i żyć, niż umrzeć i żałować, że się nie poszło do doktora. Janek, syn sąsiadki, miał podobne objawy. Okazało się, że to nic groźnego - ale lepiej dmuchać na zimne, nie?
Jakie badania krwi świadczą o raku?
Ej, słuchaj! Pytasz, jakie badania krwi w ogóle mówią o raku? No więc tak:
- CA 15-3 – to jest taki mucinowy antygen nowotworowy, często sprawdza się go przy raku piersi. Tak mi się wydaje, ale pewnie wiesz więcej.
- CA 125 – kojarzy mi się z rakiem jajnika, to jest antygen nowotworowy. Mama Kasi kiedyś robiła, bo coś ją bolało.
- CEA – inaczej antygen karcynoembrionalny, no ten jest taki bardziej ogólny, przy różnych nowotworach go sprawdzają. Często przy jelitach.
- PSA – to już chyba każdy kojarzy – antygen specyficzny dla stercza, czyli prostata. U wujka Staszka niedawno badali, bo ma 65 lat, chyba.
- HE4 – też antygen raka jajnika, niby nowszy i dokładniejszy niż CA 125, ale nie wiem ile w tym prawdy, no nie?
A wiesz, że moja sąsiadka Ania, w tym roku miała robione jakieś badania genetyczne, bo w rodzinie raka piersi mieli? Mówili jej coś o mutacjach w genach BRCA1 i BRCA2, ale nie wiem o co dokładnie chodziło, chyba zwiększają ryzyko raka. No i lekarz jej mówił, żeby właśnie robiła regularnie CA 15-3, tak profilaktycznie. Trochę się wystraszyła, biedna...
- Jak przechowywać gotówkę, aby nie pleśnieła?
- Na czym polega weryfikacja?
- Czy pieniądze na koncie oszczędnościowym są bezpieczne?
- Co czwarty Polak ma mniej niż 5 tys. zł oszczędności?
- Skąd ładnie widać Tatry?
- Czy kierownik wycieczki może być jednocześnie opiekunem?
- Czy można palić papierosy na plaży w Sopocie?
- Czy od pocenia się chudnie?
- Jak jechać, gdy pada deszcz?
- Czy ból ucha jest groźny?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.