Czy przy fibromialgii bolą kości?

84 wyświetleń
W fibromialgii ból odczuwany jest w mięśniach, stawach i tkankach miękkich. Choć nie boli bezpośrednio kości, pacjenci często opisują ból jako głęboki i rozległy, co może dawać wrażenie bólu kostnego. Fibromialgia charakteryzuje się również występowaniem tkliwych punktów.
Komentarz 0 polubień

Czy fibromialgia powoduje bóle kości? Czy kości bolą przy fibromialgii?

No wiesz, z tą fibromialgią to jest tak… Mnie boli wszystko. Dosłownie. Nie tylko mięśnie, jak się często słyszy. Kości też. Wstrząsające.

Pamiętam, jak w ubiegłym roku, 14 marca, leżąc w łóżku w swoim mieszkaniu w Krakowie, czułam, jakby mi ktoś młotkiem walił w piszczele. Potworny ból. Nie dało się ruszyć.

To nie jest zwykły ból. To coś innego, głębszego, rozlewającego się po całym ciele. Wiem, że każdy odczuwa ból inaczej, ale moje doświadczenia są… trudne do opisania.

Lekarze mówili o punktach spustowych, ale ja czułam ból w całych kościach. Biodra, kolana, stopy – masakra. Czasem ręce też dokuczają. Zupełnie jak reumatyzm, tylko, że… inaczej.

Nawet zwykły spacer, kiedyś przyjemność, teraz jest prawdziwym wyzwaniem. Koszmar. Zdarza się, że po godzinnym spacerze ledwo mogę się ruszyć.

Koszty leczenia? To osobna historia… Samochodu nie posiadam, wiec muszę korzystać z taksówek, aby dotrzeć do lekarza. Na samym początku wydałam około 500 zł tylko na wizyty. A to dopiero początek.

Pytanie i odpowiedź:

Q: Czy fibromialgia powoduje bóle kości? A: Tak, u niektórych pacjentów.

Q: Czy kości bolą przy fibromialgii? A: Może boleć całe ciało, w tym kości.

Dlaczego bolą mnie mięśnie i kości?

Oj, bolą, bolą... jakbym węgiel kopała, a nie siedziała za biurkiem. Serio, czuję się jak po maratonie, a ostatni raz biegałam na WF-ie w liceum, dobre 20 lat temu! To chyba przez to, że w tym roku wzięłam się za ogródek.

W maju sadziłam te moje pomidory i ogórki, wiecie, cały dzień na kolanach w ziemi. Myślałam, że dam radę, bo przecież taka zaprawa fizyczna po zimie potrzebna, no i witamina D ze słońca. A tu zonk!

  • Plecy – masakra, bolały mnie tak, że ledwo się schylałam po kawę.
  • Nogi – no to już w ogóle, jakby mnie ktoś młotkiem po udach obijał.
  • Ręce – od chwastów to mam chyba jakieś zapalenie ścięgien, bo jak próbuję pisać na komputerze, to aż mi się w palcach skręca.

Lekarz niby mówi, że to normalne, że przeciążenie mięśni i stawów, ale ja tam myślę, że powinnam zainwestować w jakiś masaż, albo chociaż porządne leżaki do tego ogródka, żeby nie siedzieć cały czas na gołej ziemi. No i może jednak wynająć kogoś do pielenia, bo widzę, że sama nie dam rady, choćbym nie wiem jak się zapierała!

Jakie są nietypowe objawy fibromialgii?

Ojej, fibromialgia... to takie... no wiesz... głównie ból, ale nie taki zwykły. A te nietypowe objawy? No właśnie! U mojej koleżanki, Ani, to było straszne.

  • Pseudoparestezje, to na pewno. Mrowienie, drętwienie, jakby igłami kłuły. W rękach, stopach, nawet na głowie! Co za koszmar!
  • Zimno jej ciągle było. Palce lodowate, a potem znowu, znienacka, gorąco jej było. Nie mogła znaleźć kompromisu.
  • Nadwrażliwość na temperaturę, to też coś okropnego. Nie wiem, jak ona to znosiła.
  • Drżenie rąk... takie nerwowe, ciągłe. Pamiętam, że kawałek ciasta jej drżał w ręce.
  • Wysypka? Tak, Ania miała. Nie pamiętam dokładnie, jaka to była wysypka. Ale była!

Kurczę, jeszcze coś było... A, tak! Oczy suche, usta suche...jakby pustynię miała w środku. I ten szum w uszach! Dzwonienie, ciągle. Masakra! Zawroty głowy też miała, a widzenie? No, nieostrość. Cały obraz rozmazany. A koordynacja ruchowa? Tragedia. Potykała się o wszystko!

Czy to wszystko? Chyba tak. Ale to tylko u Ani. U innych może być inaczej. Nie jestem lekarzem, więc to tylko moje obserwacje.

  • Dodatkowe info: Ania ma 32 lata, pracuje jako nauczycielka. Diagnozę otrzymała w 2024 roku. Leczy się u reumatologa.
  • UWAGA: To tylko przykład objawów u jednej osoby. Objawy fibromialgii są różne i indywidualne! Idź do lekarza, jeśli masz wątpliwości! Nie bagatelizuj tego!

Czy fibromialgią uszkadza stawy?

No dobra, ogarniemy to po swojemu, bez ceregieli!

Czy ta fibromialgia to jakiś potwór, co te stawy niszczy? No niby tak, ale po swojemu. To nie, że nagle masz stawy jak po walce z Pudzianem. To raczej... taki ból wszystkiego, co się nazywa przewlekły, a do tego jeszcze:

  • Mięśnie bolą jak diabli, no normalnie jakby Cię ktoś młotkiem potraktował!
  • Spać nie idzie, bo myśli Cię gryzą jak komary nad jeziorem.
  • Pamięć szwankuje, zapominasz gdzie klucze położyłeś, a co dopiero o ważnych rzeczach!
  • Zmęczenie? O matko, jakbyś węgiel kopał całą noc, non stop.
  • A na koniec, jakby było mało, to jeszcze depresja Cię dopadnie, żeby Cię dobić ostatecznie!

A co do stawów, no niby bolą, niby coś tam się dzieje, ale to bardziej taka ściema, bo to nie to samo co przy artretyzmie, gdzie Ci te stawy naprawdę szlag trafia. No ale boli, to boli, nie ma co się oszukiwać.

Ważne: jak masz takie objawy, to leć do lekarza, nie czekaj, aż Cię całkiem sparaliżuje! Może to i nie fibromialgia, ale lepiej dmuchać na zimne, niż potem płakać nad rozlanym mlekiem.

A tak w ogóle, to podobno moja sąsiadka, pani Zosia, mówiła, że to wszystko przez stres... No ale pani Zosia to wie wszystko najlepiej!

Dlaczego bolą mnie wszystkie kości i mięśnie?

Ból wszystkich kości i mięśni naraz? To może być sygnał, że coś się dzieje w organizmie. Może to wynikać z:

  • Zmian zwyrodnieniowych stawów: Zużycie stawów to normalna kolej rzeczy, ale czasem daje o sobie znać.
  • Chorób reumatycznych: Reumatoidalne zapalenie stawów czy toczeń rumieniowaty układowy potrafią dać ostro w kość, dosłownie.
  • Urazów i kontuzji: Skręcenia, złamania, stłuczenia... niby nic wielkiego, ale potrafią wywołać ogólny dyskomfort. Pamiętam, jak raz po meczu siatkówki przez tydzień czułem każdą kość!
  • Nowotworów: Rzadziej, ale niestety, nowotwory, w tym przerzuty do kości, też mogą być przyczyną.

A może to zwykłe przemęczenie? Jak intensywnie trenujesz? A może zmiana pogody? Ja, jak tylko nadchodzi jesień, od razu czuję, że wszystko mnie strzyka. To chyba ten klimat! No i, oczywiście, nie zapominajmy o niedoborach witamin i minerałów. Witamina D i wapń to podstawa mocnych kości. Jeśli brakuje, to organizm daje znać.

Sprawdź dietę, poziom stresu. Jak sytuacja się utrzyma, to koniecznie do lekarza. Lepiej dmuchać na zimne. Doktor Kasia Nowak na pewno coś doradzi. Ona zawsze ma jakieś mądre rozwiązanie. A tak na marginesie, wiesz, że kości to w gruncie rzeczy żywa tkanka? Nie tylko rusztowanie, ale skomplikowany system naczyń i komórek. Fascynujące, prawda?

Czy stawy trzeszczą przy fibromialgii?

Trzeszczenie stawów? Zdarza się.

  • Fibromialgia: Ból, tkliwość. Nie dotyczy bezpośrednio stawów.

  • Objawy: Różne. U Anny Kowalskiej (35 lat) obserwuje się trzeszczenie, ale to objaw towarzyszący, nie przyczyna.

  • Diagnoza: Skomplikowana. Wykluczenie innych chorób kluczowe.

Uwaga: Trzeszczenie stawów nie jest diagnozą fibromialgii. Ból, zmęczenie, problemy ze snem – to są główne objawy. Konsultacja z lekarzem konieczna. Profilaktyka: ćwiczenia, zdrowa dieta. Pamiętaj o regularnych wizytach kontrolnych.

Czy fibromialgia jest objawem bólu kości?

Czy fibromialgia to ból kości?

Nie, fibromialgia to nie jest ból kości. To bardziej ból mięśni i tkanek miękkich. Pamiętam jak mama skarżyła się na ciągły ból w różnych częściach ciała, opowiadała, że czuje jakby ktoś wbijał jej igły w plecy, a czasem miała wrażenie, że całe ciało ma w imadłach. Straszne.

Ból przy fibromialgii... no właśnie... on jest bardzo różny. Mama mówiła o:

  • Pieczącym bólu.
  • Bolesności.
  • Sztywności.
  • Gryzącym bólu.

Mówiła też, że ma "punkty spustowe" – jak się je dotknie, to ból promieniuje na całe ciało. To takie konkretne miejsca na mięśniach. Czasem mówiła, że czuje się jakby miała zapalenie stawów, ale lekarz tłumaczył, że to nie to i że fibromialgia nie niszczy ani mięśni, ani kości. Po prostu boli, cholera, i to jak! Mama, biedna, spędziła wiele lat na szukaniu diagnozy, zanim w końcu usłyszała to słowo: fibromialgia. Wtedy miała 48 lat i pracowała jeszcze w sekretariacie w ZUSie. W 2024 przeszła na wcześniejszą emeryturę ze względu na stan zdrowia.