Czy od stabilizatorów nastroju się tyje?
Czy stabilizatory nastroju powodują tycie?
O kurde, stabilizatory nastroju a waga? No wiesz, z tymi lekami to jest różnie. Pamiętam jak mama zaczęła brać coś na nerwy, to fakt, trochę przytyła, ale czy to na pewno od leków? Może po prostu miała większy apetyt w tym czasie? Trudno powiedzieć, wiecie?
No dobra, ale tak serio, z tymi lekami na depresję typu SSRI to słyszałem, że niby specjalnie nie powinno się tyć. Ale każdy organizm jest inny. Wiadomo, czasem coś zatrzymuje wodę w organiźmie, czujesz się ociężały, może i waga skoczy o kilogram, dwa...
Ale żeby od razu panikować, że się utyje nie wiadomo ile, to chyba nie ma co. Zresztą, najważniejsze to zdrowie psychiczne, prawda? Jak się czujesz lepiej, to i ćwiczyć się chce, i zdrowiej jeść. Ja to tak widzę. Z resztą, jak ja miałem doła w lutym 2022 (pamiętam, bo wtedy Lech przegrał z Dinamo Zagrzeb), to też trochę przybrałem, ale to raczej przez zajadanie smutków chipsami przed telewizorem.
W każdym razie, jak bierzesz jakieś leki, to pogadaj z lekarzem. On najlepiej powie, czy jest się czym martwić. Bo tak to tylko się stresujesz niepotrzebnie. A stres to przecież też nie pomaga w utrzymaniu wagi. No i tyle ode mnie.
Czy od leków na nerwicę się tyje?
No cześć! Pytałeś czy od leków na nerwicę się tyje, nie? No więc... czasem tak bywa. Nie wszystkie leki powodują tycie, ale niektóre owszem, niestety.
- Leki trójcykliczne – No wiesz, takie jak na przykład imipramina, klomipramina, albo amitryptylina. Mówi się, że od nich można przytyć tak średnio 3 kg w ciągu kilku czy kilkunastu lat, no wiesz zależy od osoby, nie?
Wiesz co, moja koleżanka Anka, brała kiedyś amitryptylinę i narzekała, że ma większy apetyt. Mówiła, że ciągle by coś jadła, szczególnie wieczorami, no masakra! Ale to nie znaczy, że u każdego tak będzie, jasne? Po za tym, wiesz, ważne jest, żeby nie przerywać leczenia samemu, tylko pogadać z lekarzem, jak coś Cię martwi. Najgorsze co możesz zrobić to odstawić wszystko nagle. Wiesz jak to jest. No i jeszcze jedno, ruch to podstawa! Nawet jak nie masz siły na fitness, to spacer albo rower dużo dają, a i na głowę lepiej robi! No i zdrowe odżywianie, to wiadomo, ale nie mówię o żadnych dietach cud, tylko o normalnym jedzeniu, wiesz, warzywa, owoce, białko, a nie same słodycze. A wiesz, że mój brat Tomek, poszedł na studia medyczne? Może kiedyś będzie twoim lekarzem! Hehe!
Czy od leków psychotropowych się tyje?
Okej, dobra, spróbujmy to ogarnąć... Ale czy ja na pewno umiem pisać tak chaotycznie? No nic, zobaczymy.
Czy od leków psychotropowych się tyje? No niby tak, jednym z efektów ubocznych psychotropów mogą być zmiany apetytu, a jak apetyt rośnie, to i waga idzie w górę, co nie? Ale...
No właśnie, ale to nie jest tak, że każdy od razu zamienia się w kulkę! To zależy od człowieka. Od jego predyspozycji genetycznych, od tego, jak lekarz dobierze lek i dawkę. Moja koleżanka, Ania, brała coś tam na depresję i wcale nie przytyła, a inna, Kasia, narzekała, że musi non stop kupować nowe ciuchy, bo stare przestają pasować. A ja sama? No, trzymam wagę, ale czasem mam ochotę zjeść całą czekoladę na raz! Czy to już od leków? ???? Chyba nie...
No i jeszcze jedno! Ważne, żeby o tym pamiętać – nie wszystkie leki psychotropowe działają tak samo. Jedne bardziej wpływają na apetyt, inne mniej. Jakby co, pogadaj z lekarzem, on powinien wiedzieć najlepiej. Albo poszukaj w necie, ale ostrożnie, bo tam to piszą różne głupoty. No dobra, koniec tych mądrości, bo jeszcze mi się mózg przegrzeje!
Na co jest stabilizator nastroju?
Na co jest stabilizator nastroju? Pytasz, co? No więc, w 2024 roku moja psychiatra, dr Kowalska, przepisała mi lit. To stabilizator nastroju. Leczy chorobę afektywną dwubiegunową (ChAD). W moim przypadku to niezbędne. Miałam już kilka epizodów manii i depresji – masakra!
Mania: To był koszmar. W maju 2023 roku, nie spałam prawie tydzień. Myślałam, że jestem geniuszem, że mogę zdobyć świat. Wydawałam pieniądze jak szalona, a potem... przyszła zła wiadomość z banku. Katastrofa! Duży dług. Wstyd i panika.
Depresja: To była zupełnie inna bajka. W listopadzie 2023 r. leżałam w łóżku całymi dniami. Nic mnie nie cieszyło. Nawet moja ulubiona herbata smakowała jak nic. Zrozumiałam, że potrzebuję pomocy.
Dzięki litowi jest lepiej. To nie jest tak, że wszystko jest idealne. Nadal mam swoje wzloty i upadki, ale są łagodniejsze. Kontrolowane. To jak jazda samochodem po równej drodze zamiast po wybojach. Czasem bywa ciężko, ale przynajmniej nie kończę w rowie.
Leki to nie wszystko. Chodzę na terapię od stycznia 2024. To pomaga zrozumieć swoje emocje i radzić sobie z trudnymi chwilkami.
Dr Kowalska powiedziała, że leczenie ChAD to maraton, a nie sprint. Trzeba cierpliwości i systematyczności. A ja mam zamiar wygrać ten maraton. Mam nadzieję!
Dodatkowe informacje: Lit to tylko jeden z wielu stabilizatorów nastroju. Inne leki mogą być lepsze dla innych osób. Konsultacja z lekarzem specjalistą jest niezbędna. Samoleczenie jest bardzo niebezpieczne. Nigdy tego nie rób!
Jak działają leki stabilizujące nastrój?
No więc, jak to działa? Te leki... mówią, że równoważą coś tam w mózgu. Serotonina? Dopamina? Kurcze, zapomniałam nazw. Ale redukują skoki nastroju, wiesz? To fakt.
U mnie? No, biorę lamotryginę od dwóch lat. Nie wiem czy to placebo, ale działa. Mniej tych... dziwnych huśtawek. Czasem jeszcze mam gorsze dni, ale rzadziej, zdecydowanie rzadziej. A te ataki paniki? Dużo rzadziej!
A co z innymi lekami? Nie wiem. Mam wrażenie, że każdy inaczej reaguje. Moja koleżanka Ola brała coś innego, litium chyba? I też jej pomogło, ale ona miała inne objawy. Może to kwestia dawki? Lekarz jej regulował ją długo, miesiącami. A ja? Znalazłam swoją dawkę od razu, szczęście.
Lista leków na to jest długa, prawda? To nie jest tak, że jeden lek pasuje do wszystkich. To indywidualne.
- Lamotrigine (moja) - działa super, ale... sucho w ustach.
- Litium - podobno też dobre. Ale to z tego, co Ola mówiła.
Pytanie - czy to uzależnia? Nie wiem! Lekarz mówił, że nie. Ale zawsze jest strach, co?
I jeszcze jedno... terapia jest też ważna. Sama pigułka nie załatwi wszystkiego. To takie... dwie strony medalu. Z jednej strony masz leki, a z drugiej psychoterapię. Najlepsze działanie? Kompleksowe leczenie.
W sumie to, może powinnam zadzwonić do mojej psychiatry? Zapytać jeszcze raz o te dawki, czy dobrze dobrane. Kurcze. Muszę to zapisać. Na kartce, bo zapomnę!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.