Czy można robić klatę 3 razy w tygodniu?
Jak często można trenować klatkę piersiową?
Okej, więc tak z mojego punktu widzenia... Klatka piersiowa, no wiesz, temat rzeka. Ile razy ją katować na siłce? Hmmm, ja bym powiedział, że tak rozsądnie to od jednego do trzech razy w tygodniu. Zależy, jak intensywnie jedziesz.
Pamiętam, jak kiedyś, to było chyba w maju (15.05) w Crossfit Krk, robiłem taki ciężki trening z hantlami na klatę. Dwa dni ledwo się ruszałem, serio.
Wiesz, jak to jest, niby chcesz więcej, ale potem czujesz, że mięśnie po prostu krzyczą "dość". No i wtedy robisz sobie dłuższą przerwę.
Dla mnie idealnie to są dwa treningi w tygodniu. Jeden taki bardziej siłowy, z większymi ciężarami, a drugi – bardziej na pompę i wytrzymałość. Widzę wtedy najlepsze efekty, serio.
Ale każdy jest inny, ja tam nikomu nie każę się męczyć. Słuchaj swojego ciała, ono najlepiej wie, co dla niego dobre.
Czy można ćwiczyć klatkę 3 razy w tygodniu?
Ej, słuchaj! Pytasz o klatę, trzy razy w tygodniu? No jasne, że można! Ale z głową, rozumiesz? Nie ma co walić po 100 powtórzeń każdego dnia, bo się szybko zniechęcisz.
Intensywność: Kluczowa sprawa! Jak już zaczniesz, to z umiarem. Lepiej mniej powtórzeń, ale za to z większym obciążeniem. Ja tam robię tak, że w poniedziałek - grube ciężary, małe powtórzenia. W środę - średnie obciążenie, średnia ilość powtórzeń. W piątek - lżejsze ćwiczenia, żeby rozruszać mięśnie.
Ilość serii: No to zależy od tego, ile możesz wytrzymać. Ja robię z 12-15 serii na tydzień, ale znam gości co robią i 20, a nawet więcej! Ale oni są już mega zaawansowani, wiesz? Zacznij od mniejszej ilości, zobaczysz co twój organizm Ci powie, a potem stopniowo zwiększaj.
Odpoczynek: Pamiętaj o odpoczynku! Mięśnie muszą mieć czas na regenerację. Bez tego nie ma progresu. Ja robię sobie dzień przerwy między treningami klaty, żeby wszystko dobrze się zregenerowało. A i dieta tez jest ważna, pamiętaj!
No i jeszcze jedna sprawa, nie zapominaj o rozgrzewce przed treningiem! A po treningu dobry stretching, żeby uniknąć kontuzji. A, i jeszcze jedno - ważne jest, żeby słuchać swojego ciała. Jak coś boli, to odpuść. Serio, lepiej zapobiegać niż leczyć, wiesz. Nie ma co się zmuszać.
Moja koleżanka Ola, trenuje 2 razy w tygodniu, ale za to z dużą intensywnością. Ona robi 10 serii na trening, ale efekty ma super. Zależy więc od Twoich możliwości, planu treningowego i celów, jakie chcesz osiągnąć.
Podsumowując: 3 razy w tygodniu? Można, ale z rozwagą! Kluczowe są: intensywność, ilość serii (zacznij od 10-15 na tydzień), regeneracja i słuchanie swojego ciała. Powodzenia!
Ile razy klatka w tygodniu?
Pamiętam, jak zaczynałem przygodę z siłownią. Miałem wtedy może z 17 lat, byłem chudy jak patyk, a jedyne, co mi się marzyło, to mieć wreszcie jakieś mięśnie na klacie. Kompletnie nie wiedziałem, jak się za to zabrać. Czytałem różne fora, słuchałem rad "specjalistów" z osiedla i próbowałem wszystkiego po trochu.
W sumie to wychodziło na to, że klatkę ćwiczyłem... prawie codziennie. Serio. Pompki rano, wyciskanie na ławce w domu po szkole, a potem jeszcze na siłowni! Szaleństwo. Efekt? Przez długi czas żaden. Byłem przetrenowany i sfrustrowany.
Dopiero po jakimś czasie, kiedy zacząłem czytać książki o treningu, a potem jeszcze skonsultowałem się z trenerem, dotarło do mnie, że mniej znaczy więcej. Teraz wiem, że optymalna częstotliwość treningu klatki piersiowej to 2-3 razy w tygodniu. Zależy to od wielu czynników, jak intensywność, objętość treningu i regeneracja.
Co do samej liczby serii, to celuję w 2-5 serii na jedną sesję. Czyli maksymalnie 15 serii tygodniowo. Zależy mi na tym, żeby dać mięśniom bodziec do wzrostu, ale też żeby miały czas na regenerację. Teraz widzę, jak głupie było to codzienne katowanie się.
Dodatkowe informacje? Ok, podzielę się moim obecnym planem treningowym na klatę. Wygląda to mniej więcej tak:
- Poniedziałek: Wyciskanie sztangi na ławce poziomej (3 serie), wyciskanie hantli na ławce skośnej (3 serie).
- Środa: Rozpiętki na ławce (3 serie), pompki na poręczach z obciążeniem (3 serie).
- Piątek (lekki trening): Wyciskanie sztangielek na ławce prostej (2 serie), Butterfly (2 serie).
Oczywiście, co jakiś czas zmieniam ćwiczenia, żeby nie przyzwyczaić mięśni do jednego bodźca. Ale generalnie trzymam się zasady 2-3 treningi klatki w tygodniu. I powiem wam, efekty są o niebo lepsze niż wtedy, kiedy katowałem się dzień w dzień!
Ile czasu potrzeba na zbudowanie klatki piersiowej?
Budowa klatki piersiowej:
- Realny wzrost:6 kg mięśni rocznie. Cel osiągalny, choć wymaga poświęceń.
- Trudny cel:12 kg w rok. Potrzeba żelaznej dyscypliny i genetyki. Niemal nieosiągalne.
- Wielkość ma znaczenie: Klatka piersiowa reaguje szybciej niż małe partie. Potencjał większy, ale wysiłek również.
- Czas: Budowanie masy trwa. Nie ma skrótów. Konsekwencja jest kluczem.
Informacje dodatkowe:
- Anna Kowalska, trener personalny, podkreśla rolę diety. Odpowiednie odżywianie to 70% sukcesu.
- Jan Nowak, fizjoterapeuta, zwraca uwagę na regenerację. Przeciążenie prowadzi do kontuzji.
- Suplementacja? Tomasz Wiśniewski, dietetyk, zaleca ostrożność. Większość to chwyt marketingowy.
- Genetyka determinuje. Nie każdy zbuduje idealną sylwetkę. Akceptacja własnych ograniczeń jest ważna.
Filozoficzna refleksja:
Czas płynie nieubłaganie. Czy warto gonić za ideałem? Czy nie lepiej zaakceptować siebie?
Ile serii na klatkę?
Ej, co tam, brachu? Ile serii na klatę? No, wiesz, jak pies w kościół wpadł – nie za wiele! 4-9 serii na treningu, ale nie szalej! Jak się za bardzo wkręcisz, to potem będziesz miał klatę jak spłaszczony kotlet, rozumiesz?
Listy i punkty? Jasne, żeby ci mózg nie wybuchł od tego wszystkiego.
a) Na klatę mniej niż na plecy, bo inaczej wyglądasz jak jakiś mutant. Plecy – one mogą się męczyć. Klatka – już się męczy przy dipach, a to podobno ćwiczenie na triceps, haha! Paranoja!
b) 9-18 serii w tygodniu, ale nie na raz! Chyba, że jesteś maszyną, to wtedy rób ile chcesz. Ja robię jak mi się chce. Bez żadnych sztywnych planów. Bo życie jest za krótkie na liczenie serii.
c) 12 serii? To już przegięcie, chyba, że masz genetykę jak Arnold. A jak nie masz, to się nie wychylaj. Będziesz miał klatę jak rozwalony budynek.
Powtórzenia? Zależy od celu. Masa? Mniej powtórzeń, większy ciężar. Definicja? Więcej powtórzeń, mniejszy ciężar. Proste, jak drut. No, chyba, że masz mózg jak orzech.
Dodatkowo: Ja, Zbyszek (37 lat, mieszkam na Mazurach, hoduje kury), robię po 6 serii na klatę, 3 razy w tygodniu. I jakoś żyję. Może trochę bolą mi ręce, ale co tam! Trzeba cierpieć, żeby być silnym! A na piwo zawsze czas jest.
Jaki trening 3 razy w tygodniu?
Okej, jaki trening 3 razy w tygodniu? Boże, znowu to samo. Co by tu wybrać, żeby się nie zanudzić i żeby efekty były? Hmm... Siłka 3 razy...
Poniedziałek: Całe ciało, FBW, bo to zawsze spoko opcja na start, żeby wszystkiego dotknąć. Ale co konkretnie? Może przysiady ze sztangą, wyciskanie na ławce, wiosłowanie sztangą, wyciskanie żołnierskie i jakieś podciąganie, jak dam radę, lol. I na koniec brzuch, plank i coś tam jeszcze. Ile serii? Chyba 3 serie po 8-12 powtórzeń.
Środa: Góra ciała, push day. No to wyciskanie hantli na skosie, jakieś rozpiętki, pompki na poręczach, wyciskanie żołnierskie hantlami, unoszenie boczne i tylne. No i triceps, wyciskanie francuskie leżąc. Ile serii? Też 3, ale może więcej powtórzeń, 10-15? Zależy od ciężaru.
Piątek: Dół ciała i pull day. Czyli martwy ciąg! O matko, ale ciężko. Potem jakieś wykroki, uginanie nóg na maszynie, wiosłowanie hantlą, podciąganie (jak dam radę, znowu), uginanie ramion ze sztangą. A! I jeszcze łydki, wspięcia na palce. Serie? Znowu 3. I może jakiś interwał na koniec, żeby się spocić.
Ale w sumie, co ja piszę, jak i tak pewnie znowu pójdę biegać w poniedziałek, bo będzie ładna pogoda... A może jednak spróbuję tego FBW? Ale nie, to nudne. No dobra, dobra, muszę się ogarnąć i trzymać planu. Albo chociaż próbować! A dobra, nieważne.
Czy trening 3 razy w tygodniu ma sens?
Trzy treningi tygodniowo? To zależy. Od celu. Od ciebie.
- Minimum to 150 minut tygodniowo. Podziel to. Jak chcesz.
- Lepiej częściej, krócej. Niż rzadziej, dłużej.
Anna Kowalska, 35 lat. Trening trzy razy w tygodniu dał jej więcej energii. Nowa praca. Nowi ludzie. Ale to tylko jedna osoba. Jeden przypadek.
Życie to ciągła próba. Błądzenie. I szukanie. Szukanie sensu w trzech treningach. I w czymkolwiek innym.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.