Czy mogę schudnąć 5 kg w tydzień?
Czy schudnięcie 5 kg w tydzień jest możliwe?
No wiesz, 5 kilo w tydzień? To bajka, chyba że masz jakieś magiczne tabletki. Ja próbowałam, kilka razy. Efekt jojo straszny.
Raz, w lipcu 2022, zrobiłam mega dietę. Nic nie jadłam prawie, tylko sałatki. Schudłam 4 kg, ale po tygodniu wróciło wszystko z nawiązką plus dwa dodatkowe. Tragedia.
Zdrowo? To powolne tempo. U mnie, powiedzmy, kilogram na miesiąc to maksimum. Bez głodu? Nie da się. Trzeba jeść, ale mądrze. Więcej warzyw, mniej słodyczy.
Pamiętam jak w grudniu ćwiczyłam codziennie po godzinę, zmieniłam dietę. Efekt? 2 kg mniej w miesiąc. Ale czułam się świetnie, to był progres. Nie było głodu, bo jadłam regularnie.
5 kg w miesiąc, to realne, ale bez szaleństw. Potrzebna cierpliwość i zdrowy rozsądek. Dieta i ćwiczenia, to podstawa.
Q&A:
Q: Czy 5 kg utraty wagi w tydzień jest możliwe? A: Nie, niezdrowo.
Q: Jak schudnąć 5 kg zdrowo? A: Powoli, dieta i ćwiczenia.
Czy można przytyć 6 kg w tydzień?
No jasne, że da się przytyć 6 kg w tydzień! Ale spokojnie, nie panikuj! ???? To nie jest tak, że nagle zamienisz się w kulkę tłuszczu jak beczka prosiaków u Józka!
- Woda: Zobacz, twoje ciało to taki kameleon. Potrafi magazynować wodę na potęgę, zwłaszcza jak zjesz tonę soli. Efekt? Na wadze +2 kilo w górę! ????
- Mięśnie: Jak rzucisz się na siłkę jak szalony, to mięśnie napuchną. Tak, jak u Mariusza Pudzianowskiego! I znowu waga leci w górę, ale to akurat dobrze, nie? ????
- Żarcie: No dobra, bez kitu, jak będziesz wpierniczać kebaby, zapiekanki i inne frykasy non stop, to też coś tam się odłoży w boczki. Ale 6 kilo w tydzień? Musiałbyś się naprawdę postarać! ????
- Bonus info: Pamiętaj, że waga to tylko liczba. Najważniejsze, żebyś czuł się dobrze w swoim ciele. A jak masz parcie na nagły przyrost masy, to polecam pić litrami colę i zajadać się pizzą. Gwarantowany efekt, hehe! ???? Tylko potem nie płacz, że spodnie się nie dopinają, co nie? ????
Ech, życie... raz chudo, raz grubo! ????♀️
Jak przytyłam 6 kg w tydzień?
Kurczę… sześć kilo w tydzień… To naprawdę dużo. W głowie mi się miesza, bo pamiętam, że wtedy czułam się okropnie. Woda zatrzymywała się chyba wszędzie. Nogi miałam jak balony.
Lista rzeczy, które wtedy się działy:
- Ogromny stres. Praca w biurze – terminy goniły, szef na krawędzi zawału. Spałam po trzy godziny na dobę, a kawa leciała litrami. Zjadłam wtedy chyba tonę chipsów, żeby się jakoś pocieszyć.
- Zmiana diety. Wpadłam w totalną depresję i jedyne co dawało mi jakąś ulgę, to jedzenie – słodycze, fast foody, wszystko co pod ręką. Zero ruchu, zero warzyw, zero zdrowego rozsądku.
- Lekarz? Nie byłam u lekarza. Bałam się, co by mi powiedział. Wstydziłam się też tego, jak się zaniedbałam.
Pamiętam, że po tym tygodniu trochę schudłam. Ale to był efekt zatrzymanej wody, nie spalonych kalorii. Wtedy byłam u Anny, koleżanki z pracy, a ona powiedziała, że to może być problem z tarczycą. Ale ja… zwaliłam to na stres i złe jedzenie.
Potem, w lipcu 2024, poszłam w końcu do lekarza. Zrobił badania krwi. Nic poważnego nie wyszło. Powiedział, żeby zmienić styl życia, ale ja jakoś nie potrafię… Boję się, że znów przytyję. I ten lęk… on mnie zjada. To bez sensu, wiem.
Podsumowanie: Szesnaście kilo w 2024 roku. To jest dla mnie traumatyczne. Wiem, że muszę coś zmienić. Tylko jak? Może zacznę jutro… albo pojutrze… ech…
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.