Czy ćwiczyć, gdy bolą mięśnie?

33 wyświetleń
Ból mięśni po treningu? Lekkie zakwasy nie wykluczają aktywności, ale unikaj ćwiczeń na obolałe partie. Silny ból mięśni? Odpocznij 2-3 dni. Daj mięśniom czas na regenerację i wzmocnienie. Regeneracja mięśni jest kluczowa dla wzrostu i zapobiegania kontuzjom. Trening z bólem może prowadzić do przetrenowania i urazów. Słuchaj swojego ciała!
Komentarz 0 polubień

Kiedy i czy ćwiczyć, gdy odczuwasz ból mięśni po treningu?

O matko, zakwasy... Brrr, sam na myśl o tym czuje ciarki. Pamiętam, jak po pierwszym crossficie w życiu (czerwiec 2018, "Crossbox" na Długiej, kosztowało mnie to chyba 40 zł) przez trzy dni chodziłem jak robot. Masakra.

Wtedy to nawet do sklepu miałem problem dojść. Serio, nie dało się ćwiczyć. Posłuchałem mądrych rad i dałem sobie spokój.

Ale jeśli to tylko lekkie "kłucie", wiesz, takie, że czujesz mięśnie, to... sam nie wiem. Zależy, co chcesz osiągnąć.

Ja bym osobiście odpuścił daną partię. Spróbuj coś innego, albo daj im po prostu odpocząć. Regeneracja to podstawa, stary.

Kiedyś, jak trenowałem regularnie siłkę (lata 2015-2017), to czasem cisnąłem mimo bólu. Potem żałowałem. Kontuzja, długa przerwa... nie warto.

Czy jak się ma zakwasy to powinno się ćwiczyć?

Och, te zakwasy... Pamiętam, jak po maratonie w 2023 roku, moje nogi przypominały o sobie jeszcze przez tydzień! Ale wracając do pytania, czy ćwiczyć z zakwasami? No właśnie, to jest pytanie!

  • Nie, nie, i jeszcze raz nie! To jakby kopać leżącego! Mięśnie krzyczą, proszą o litość, a ty chcesz im jeszcze dowalić? To się mija z celem.

  • Wyobraź sobie taką sytuację: masz piękny ogród różany. Po ulewie kilka kwiatów jest przywiędłych, delikatnych. Czy od razu bierzesz się za ich przycinanie i przesadzanie? Nie! Dajesz im czas, aby odżyły, zebrały siły. Tak samo jest z mięśniami.

  • Regeneracja, to słowo klucz. To czas, kiedy mięśnie się odbudowują, wzmacniają. To taki mały cud, który dzieje się w naszym ciele. Bez regeneracji, zamiast rosnąć w siłę, będziemy się tylko osłabiać. I jeszcze się nabawimy kontuzji.

  • Więc, moja droga, jeżeli czujesz ból, nawet ten lekki, to potraktuj swoje ciało jak świątynię. Daj mu odpocząć, nakarm dobrym jedzeniem, wyśpij się. A potem wrócisz silniejszy! Pamiętam, jak moja babcia, Zofia, zawsze mówiła: "Spiesz się powoli, bo diabeł jest szybki". I miała rację, ta moja babcia Zosia!

Kiedy nie iść na trening?

Kiedy nie iść na trening? To pytanie, które zadaje sobie każdy z nas, zwłaszcza w 2024 roku, kiedy tempo życia jest szalone. Czujesz się wyczerpany, ledwo żywy? Zatrzymaj się. Twoje ciało krzyczy, a ty musisz je wysłuchać.

  • Gorączka! To jasny sygnał – organizm walczy, a ty zamiast pomagać, chcesz go jeszcze bardziej obciążać? Bez sensu! Odpoczynek jest kluczowy. Gorączka to gorączka, po prostu odpocznij. Nie ma dyskusji.

  • Dreszcze. Te zimne, nieprzyjemne dreszcze... Przecież to oznaka walki z infekcją. Nie ma mowy o treningu! Pamiętaj, Janek z mojej siłowni, w zeszłym roku, zlekceważył dreszcze, i wylądował na tygodniu w łóżku. Nie powtarzaj jego błędu.

  • Bóle mięśni. Jasne, bywają po treningu, ale te, które pojawiają się same z siebie, to zupełnie inna bajka. To sygnał, że coś jest nie tak. Ból to Twój sprzymierzeniec, nie wróg, słuchaj go uważnie.

  • Wymioty i biegunka. To już jest prawdziwa masakra. Absolutnie zero wysiłku fizycznego! Organizm traci płyny, a ty chcesz go jeszcze męczyć? To szaleństwo! Odpoczynek i regeneracja to teraz absolutny priorytet. Zostaw trening, pij dużo wody, i idź do łóżka.

To nie są żarty. Twoje zdrowie jest najważniejsze. Nie myśl o rekordach, nie myśl o tym, co inni powiedzą. Myśl o sobie. O swoim ciele, o swojej kondycji. Dbaj o siebie! Przełóż trening. Na pewno nie żałujesz tego potem.

Lista objawów wykluczających trening:

  1. Gorączka
  2. Dreszcze
  3. Silne bóle mięśni
  4. Wymioty
  5. Biegunka

Pamiętaj: lepiej odpuścić jeden trening, niż miesiąc leżeć w łóżku! Ja, Ola, mówię to z doświadczenia. Kilka lat temu, bagatelizowałam bóle i gorączkę, a skończyło się na zapaleniu płuc. Nie rób tego samego!

Czy w czasie choroby można ćwiczyć?

Okej, spróbujmy! Tylko nie krzyczcie, jak coś pójdzie nie tak...

  • Ćwiczenia w chorobie? No właśnie. Z jednej strony, leżenie w łóżku to nuda, z drugiej – czy to ma sens? Ola, moja siostra, zawsze powtarza, że trzeba się wygrzać, a nie męczyć.

  • Organizm walczy. Pamiętam, jak w 2023 miałem okropne przeziębienie. Kaszel, katar, masakra. I głupi ja, zamiast leżeć, poszedłem na siłkę! Efekt? Chyba jeszcze gorzej się poczułem. Albo mi się zdaje?

  • Osłabienie odporności. Faktycznie, potem doczytałem, że to ma sens. Organizm skupia się na walce z wirusem/bakterią (nie wiem, co tam miałem), a ja mu jeszcze dokładam roboty. Geniusz!

  • Kiedy można ćwiczyć? No dobra, ale co, jeśli to tylko lekki katar? W sumie, jak się czuję w miarę okej, to może... Nie wiem. Mój trener, Tomek, mówi, że jak tylko gardło drapie, to lepiej odpuścić. Mądry gość.

  • Podsumowując. Siłka z katarem i bólem gardła, ale jak nie czujesz się tragicznie? Hmmm... Ryzyk-fizyk! Ale chyba lepiej posłuchać Tomka.

PS: A w ogóle, wiecie, co mi się przypomniało? Jak raz, jeszcze na studiach w 2018, poimprezowałem ostro i na drugi dzień poszedłem na zajęcia z WF-u. Myślałem, że umrę! To chyba gorsze niż choroba. Albo i nie. A może to wszystko jedno? Eh... Muszę iść spać.