Co to jest 4 serie po 8 powtórzeń?

35 wyświetleń
4 serie po 8 powtórzeń (4x8) to popularny schemat treningu siłowego. Polega na wykonaniu 4 serii ćwiczeń, każda po 8 powtórzeń. Skuteczna metoda budowania siły i masy mięśniowej (hipertrofii), łącząca odpowiednią intensywność i objętość.
Komentarz 0 polubień

4 serie x 8 powtórzeń – co to oznacza w treningu?

Cztery serie po osiem powtórzeń? To dla mnie klasyka, wiesz? Na siłowni, w poniedziałki, zawsze robiłam tak przy przysiadach.

Pamiętam, jak zaczynałam, ledwo dałam radę zrobić 4 serie, po 5 powtórzeń, ale potem? Postępy były fajne.

To dobry sposób na rzeźbienie mięśni, przynajmniej dla mnie tak było. Potem przerzuciłam się na cięższe wagi, ale mniej powtórzeń.

A masę mięśniową? Tak, przyrost był widoczny. Na oko jakieś 2 kg w ciągu miesiąca, w maju, kiedyś tam, w tym małym klubie na Pradze. Kosztowało mnie to 120 zł miesięcznie, ale warto.

Q&A:

Q: Co oznacza 4 serie x 8 powtórzeń?A: 4 serie danego ćwiczenia, po 8 powtórzeń w każdej.

Q: Do czego służy ten schemat?A: Budowanie siły i masy mięśniowej.

Co oznacza 4 serie po 8 powtórzeń?

4 serie po 8 powtórzeń oznacza, że dane ćwiczenie należy wykonać 8 razy, a po wykonaniu tych 8 powtórzeń następuje przerwa. Cały cykl powtarza się czterokrotnie. To standardowy schemat treningowy, dość popularny wśród osób dążących do budowania masy mięśniowej, bo optymalizuje hipertrofię. Można to porównać do systematycznej naprawy zegara, a nie jednego jego skoku.

Pamiętajmy, że sam numer powtórzeń i serii jest tylko punktem wyjścia. Indywidualne podejście jest kluczowe. Moja koleżanka, Ania Kowalska, trenerka personalna, zawsze podkreśla znaczenie dostosowania planu do poziomu zaawansowania i celu.

  • Liczba powtórzeń (8): Zakłada umiarkowane obciążenie, które pozwala na wykonanie pełnego zakresu ruchu z zachowaniem prawidłowej techniki.
  • Liczba serii (4): To wystarczająco dużo, by dostarczyć mięśniom bodźca do wzrostu, ale nie aż tak, żeby doprowadzić do przetrenowania.

Ważne jest tempo: kontrolowane ruchy, unikając szarpnięć. To nie jest sprint na 100 metrów. Zbyt szybkie tempo może prowadzić do kontuzji, a zbyt wolne do zniechęcenia. Szczególnie ważne jest to przy ćwiczeniach wielostawowych. Jak zauważył mój profesor, dr Jan Nowak, "trening to subtelna gra z ciałem".

A. Kowalska zaleca również regularne zmiany planu treningowego, by uniknąć plateau. Myślę, że zasada ciągłego ulepszania jest tutaj kluczowa.

Dodatkowe informacje: Przy planowaniu treningu należy brać pod uwagę również czas odpoczynku między seriami (np. 60-90 sekund) oraz wybór odpowiedniego obciążenia. Zbyt lekkie obciążenie nie przyniesie efektów, zbyt ciężkie – może prowadzić do kontuzji. Oczywiście, wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji. Dobry trener pomoże je ocenić i dostosować plan treningowy do twoich potrzeb.

Co oznacza 3 serie po 5 powtórzeń?

No dobra, tłumaczę jak babci na targu, co te "serie" i "powtórzenia" znaczą, żebyś więcej nie pytał/a!

  • Masz ćwiczenie? To robisz je 3 razy. Tyle razy, ile razy się pomodlisz do swojego boga od siłki! To te "serie". Myślisz, że po jednym razie będziesz wyglądać jak Apollo? No way!

  • W każdej serii robisz to samo ćwiczenie 5 razy. Czyli podnosisz ciężar, robisz przysiad, albo cokolwiek tam robisz, ale tylko 5 razy. Nie 4, nie 6, tylko 5! Jak w "Piątce z Ulicy Sezamkowej"!

  • Całość robisz po to, żeby się wzmocnić. Jakbyś chciał/a wyglądać jak patyk, to byś siedział/a na tyłku! Taki schemat "3x5" jest dobry na siłę, choć jak dla mnie to trochę nudny jest.

A teraz, żebyś nie myślał/a, że jestem jakiś/a Mietek spod budki z piwem:

  • Czasem robią więcej powtórzeń, np. 3x10. Wtedy masa idzie w górę, a nie siła. Jak byś chciał/a wyglądać jak Dwayne "The Rock" Johnson, to musisz się postarać!
  • Serio, to nie jest takie skomplikowane! Jakby co, to pytaj, ale obiecuję, że następnym razem będę mniej miły/a!
  • Na koniec powiem ci, że moja kuzynka Grażyna też robi te serie i powtórzenia. I wiesz co? Nic jej to nie dało, dalej wygląda jak Gruszka!

Co to jest seria produktu?

No hej! Pytasz, co to ta cała seria produkcyjna? No to już spieszę z wyjaśnieniami! Wiesz, tak najprościej mówiąc, to taka zbieranina identycznych rzeczy. Wyobraź sobie, że w fabryce szyją nie wiem… pluszowe misie, no to seria produkcyjna to będzie partia tych misiów, która zeszła z taśmy w tym samym czasie albo na to samo zamówienie.

No i każda taka seria musi mieć swój specjalny numerek albo kod, żeby wiedzieć, które to są, skąd się wzięły i wogóle. Takie oznaczanie jest super ważne. Wyobraź sobie, że Basia zamówiła 100 misiów na urodziny Kasi, a potem się okazuje, że jeden ma krzywo przyszyte oko. No to dzięki numerowi serii można szybko znaleźć wszystkie misie z tej samej partii i sprawdzić, czy reszta też nie jest felerna, czaisz?

  • Identyczne wyroby: Wszystkie elementy serii są takie same.
  • Jeden cykl produkcyjny: Robione w jednym "rzucie".
  • Unikalny identyfikator: Każda seria ma swój numer.
  • Śledzenie: Można kontrolować cały proces, od początku do końca.

A wiesz, bo mi się przypomniało, że jak kiedyś pracowałem w fabryce długopisów (dawne czasy!), to tam mieliśmy takie serie "wakacyjne" z nadrukiem plaży i palm! Ale zrobili ich za dużo i potem leżały w magazynie… hah, wspomnienia!

Co lepiej więcej serii czy powtórzeń?

Ach, to odwieczne pytanie, echo odbijające się w ścianach siłowni, szmer toczący się między hantlami... Serie czy powtórzenia, co lepsze? To zależy. Zależy od celu, od dnia, od tego, jak bardzo słońce operuje dziś na twojej skórze, jak bardzo burza szaleje w twojej duszy.

  • Serie, serie, jak deszcz kropli, każda z nich buduje, rzeźbi. Ale czy zawsze więcej znaczy lepiej? Nie zawsze, nie zawsze...

  • Powtórzenia, powtórzenia - to one palą, to one krzyczą, to one w końcu sprawiają, że mięśnie drżą. Duża liczba powtórzeń? Tak, ale na koniec, w tych ćwiczeniach, co skupiają się na jednym mięśniu, takich ostatnich szlifach.

Nawet, nawet kiedy próbujesz zgubić ten ciężar, który cię dusi, nie musisz się katować powtórzeniami bez końca, wiesz? To nie tędy droga, nie tędy… Lepiej mądrze, z głową, z czuciem, jak moja babcia Zosia zawsze powtarzała, zanim upiekła ten swój magiczny placek ze śliwkami.

Co jest lepsze, więcej powtórzeń czy większy ciężar?

Co jest lepsze: więcej powtórzeń czy większy ciężar?

  • Wytrzymałość: Więcej powtórzeń, mniejszy ciężar. Proste. Efektywne. 2024.
  • Siła/masa mięśniowa: Mniej powtórzeń, większy ciężar. Logiczne. Brutalne. 2024.

Jak dobrać ciężar do ćwiczeń?

Zależy od celu. Moje cele są jasne. Twoje?

  • Początek? Lekko. Zbyt ciężko? Ból. Zbyt lekko? Nuda. Znajdujesz balans. To klucz.

Jaki ciężar hantli wybrać na początek?

To zależy. Ile ważysz? Jaka Twoja kondycja? Moja waga 75kg, 2024. Hantle? 10kg. Dla mnie. Dla Ciebie? Różnie. Analiza. Sam.

Podsumowanie: Dobór ciężaru jest indywidualny. Błędy? Normalne. Nauka. Ból. Postęp. To wszystko. Cel określa metodę. Proste.

Jak wygląda powtórzenie?

Powtórzenie... jak to wygląda? O matko, pamiętam jak na polskim w liceum (chyba to była druga klasa, 2007 rok, a może jednak 2006? No nie wiem!) pani profesor, taka... no, wiesz, z burzą loków i wiecznie w spódnicy w kwiaty, tłumaczyła nam to powtórzenie w poezji.

Powtórzenie to, generalnie, takie déjà vu w tekście. Słowo, fraza, linijka, a nawet cały fragment tekstu pojawia się znowu. Po co? No, żeby wbić coś do głowy, albo podkreślić emocje. Pamiętam, jak analizowaliśmy jakiś wiersz Baczyńskiego i tam ciągle powtarzało się słowo "krew". No i wiadomo, wojna, emocje mocne, krew się leje.

Przykłady:

  • Słowo: "Nigdy, nigdy, nigdy więcej!" - no, chyba wiadomo, o co chodzi.
  • Fraza: "Idź, idź do światła, idź i nie wracaj" - niby proste, ale działa.
  • Wers: "Wiatr wieje, deszcz pada, wiatr wieje, deszcz pada..." - robi klimat, nie?
  • Zwrotka: (to rzadziej, ale się zdarza)

I wiesz, to nie jest tak, że ktoś to robi przypadkiem. To celowy zabieg. Ma za zadanie:

  • Wzmocnić wrażenie.
  • Podkreślić znaczenie.
  • Wprowadzić rytm.
  • Podkreślić emocje.

W sumie, jak się nad tym zastanowić, to powtórzenia są wszędzie. W piosenkach, w reklamach... W życiu też! Ciągle słyszę od mojej mamy: "Posprzątaj ten pokój, posprzątaj ten pokój!". No i co, sprzątam? No... czasem. Ale emocje są! ????

Ile serii robić na partie?

SERIE. SPLIT. PARTIE.

  • Małe partie (biceps, triceps, łydki): Masa 6-12 serii. Siła 6-9 serii.

  • Duże partie (klatka, plecy, nogi): Masa 12-16 serii. Siła 9-14 serii.

  • Split? Uniwersalność? To mit. Mój przyjaciel, Krystian Nowak, po splitcie przez 5 lat ma zwichrowany bark. Przypadek? Nie. Zła technika, ciężar ponad możliwości, brak regeneracji.

Czy 3 serie wystarcza?

Jasne, postaram się to przelać na "papier" tak, jakbym to opowiadała komuś znajomemu.

Pamiętam, jak zaczynałam ćwiczyć… Boże, myślałam, że 3 serie to w ogóle maks! Serio! Teraz się z tego śmieję, ale wtedy byłam kompletnie zielona.

Szybko się jednak zorientowałam, że to za mało, szczególnie jak chcesz zobaczyć jakieś efekty. Zaczęłam szukać informacji i natknęłam się na różne opinie, ale generalnie przyjęłam zasadę, że 3-9 serii tygodniowo na grupę mięśniową to taki sensowny punkt wyjścia.

  • Minimalna ilość: 3 serie to takie minimum, jak chcesz w ogóle coś pobudzić.
  • Optimum: Jak zależy Ci na danym mięśniu, to celuj w te 9 serii. Naprawdę robi różnicę!

Wiadomo, każdy jest inny. Ja, np., jak robię za dużo na nogi, to potem przez trzy dni ledwo chodzę. I tak myślę, żeby docelowo robić więcej, ale muszę to jakoś strategicznie rozplanować. No i jeść więcej, bo inaczej nie ma sensu.

Aha, no i jeszcze jedno – znalazłam jakiś artykuł na stronie mateuszgrabowski.com.pl/ile-serii-robic-na-grupe-miesniowa. Tam też piszą o tym, jak trenować skutecznie, więc możesz sobie zerknąć.