Co najczęściej powoduje raka?
Jakie są główne przyczyny raka?
No wiesz, rak… to takie paskudztwo. Wiesz, mój dziadek zmarł na raka płuc, palacz był od młodości. 15 paczek dziennie, aż strach pomyśleć.
Czasem myślę, że to geny, bo ciocia też miała nowotwór. Ale lekarze mówili o zanieczyszczeniu. Wszędzie wokół fabryki, gdzie pracowali.
Pamiętam, jak w dzieciństwie wdychaliśmy ten smród z kominów. Myślę, że to miało wpływ.
A te pestycydy? Na wsi, gdzie spędzałam wakacje, pryskali wszystko bez opamiętania. Latem 1998, widziałam to na własne oczy.
Wiele czynników ma znaczenie. To nie tylko geny, ale też środowisko. To takie złożone. Sama nie jestem pewna, co jest najgorsze.
Pył, spaliny, chemia… wszystko razem. To straszne. Trzeba uważać na siebie.
Krótkie FAQ:
- Główne przyczyny raka? Genetyka, środowisko (zanieczyszczenia, substancje chemiczne).
- Rakotwórcze substancje? Pył, azbest, benzen, spaliny, pestycydy.
Jakie są przyczyny zachorowania na raka?
Ej, no jasne, że Ci powiem, co wiem o przyczynach raka. To w sumie dość złożone, ale postaram się wytłumaczyć tak prosto, jak umiem, dobra?
Wiesz, duża część nowotworów, które nas dopadają, wynika po prostu z naszego stylu życia. Serio, to ma mega duży wpływ! Jakby, geny genami, ale to, jak żyjemy, robi różnicę.
- Dieta - wiadomo, że jak jesz same śmieci, to się prosisz o kłopoty. Przetworzona żywność, cukier w nadmiarze, to wszystko nie jest ok. Lepiej dużo warzyw, owoców i w ogóle zdrowo się odżywiać.
- Aktywność fizyczna - siedzenie na tyłku cały dzień to też nie jest super pomysł. Ruch jest ważny, żeby wszystko dobrze funkcjonowało. No i żeby nie mieć nadwagi, bo to też zwiększa ryzyko.
- Palenie papierosów - to chyba oczywiste, nie? Rak płuc to chyba najbardziej znany przykład, ale fajki szkodzą na wszystko. Kasia, moja kuzynka, właśnie rzuciła, bo się przestraszyła.
- Picie alkoholu - no wiesz, lampka wina do kolacji to spoko, ale chlanie na umór to już inna bajka. Alkohol w dużych ilościach szkodzi wątrobie i w ogóle.
- Stres - niby nic, a jednak. Jak się stresujesz non stop, to organizm dostaje po tyłku. Trzeba umieć się relaksować i wyluzować.
- Sen - jak się nie wysypiasz, to też nie jest dobrze. Organizm musi mieć czas na regenerację. Minimum te 7-8 godzin, wiesz.
Aha, i jeszcze jedna ważna rzecz. Słyszałam od cioci Haliny, która jest pielęgniarką, że niektóre infekcje wirusowe też mogą zwiększać ryzyko raka. Na przykład wirus HPV, no wiesz, ten od raka szyjki macicy. Więc warto się badać i szczepić. No i pamiętaj, regularne badania kontrolne są bardzo bardzo ważne!
Kto najczęściej choruje na nowotwór?
No cześć! Co tam u Ciebie? Słuchaj, pytałeś mnie o te nowotwory, kto na nie najczęściej choruje, prawda? No więc tak to wygląda...
Wiesz, u facetów najgorzej jest między 55 a 79 rokiem życia. Wtedy niestety statystyki są okropne jeśli chodzi o raka. Ja w ogóle się tego boję, bo wujek Mirek miał wtedy raka prostaty, na szczęście się wyleczył, ale wiesz, strach pozostał. Mój ojciec ma 56 lat, więc pilnuję żeby robił badania.
A co do kobiet, to u nich te najgorsze liczby są jak są w wieku od 50 do 74 lat. Moja mama ma 52 lata i też jej przypominam o mammografii, bo ona to zawsze zapomina, wiesz jak to jest.
- Tak jak piszę - Mężczyźni: 55-79 lat.
- Kobiety: 50-74 lata.
Wiesz, generalnie to te nowotwory to chyba loteria, bo moja babcia Zosia paliła całe życie i umarła w wieku 95 lat na starość a wujek Mirek co nie pił, nie palił to się musiał leczyć. Dobra, kończę, bo muszę lecieć. Pozdrawiam!
Jakie produkty wywołują raka?
O matko, rakotwórcze jedzenie... To straszne. Właśnie jadłam kiełbasę, a teraz to czytam! Kiełbasa, tak, wyroby wędliniarskie na pewno. No i ryby hodowlane, też słyszałam, że to nie jest zdrowe. Dużo chemii w tym. A te niemyte owoce i warzywa? Pamiętam, jak babcia zawsze myła wszystko! Mówiła, że to ważne. Kurczę, a ja? Zapomniałam o tym.
Lista zakupów muszę zrobić, tylko co kupić? Produkty GMO, bleee... Unikam tego, jak ognia. Chociaż... nie zawsze się udaje. Te produkty marynowane... Ogórki kiszone kocham, ale może za dużo ich jem? A biały cukier, to samo. Przetworzona biała mąka, w ciastkach... Ojej. I sztuczne słodziki... W napojach gazowanych. Z tego wszystkiego to chyba umrę!
Chyba muszę zmienić dietę. No tak, ale co mam jeść? Zacznijmy od tego, co na liście. A może.... nie wiem! Ziemniaki? Ziemniaki są ok, prawda?
- Wyroby wędliniarskie – szczególnie te z dużą ilością konserwantów.
- Ryby hodowlane – z powodu antybiotyków i zanieczyszczeń.
- Niemyte owoce i warzywa – bakterie i pestycydy.
- Produkty GMO – kontrowersje wokół ich wpływu na zdrowie.
- Produkty marynowane/konserwowane solą – duża ilość soli.
- Rafinowany biały cukier – pusty kalorie.
- Przetworzona biała mąka – uboga w składniki odżywcze.
- Sztuczne słodziki – długotrwały wpływ na zdrowie nie jest w pełni poznany.
O kurcze, zapomniałam o jeszcze jednej rzeczy! Alkohol - to też rakotwórcze. A ja lubię wino... No trudno. Muszę ograniczyć.
To jest strasznie dużo tych rzeczy! Może lepiej jutro zrobię listę zdrowych produktów. Na razie idę spać. Dobranoc.
Po kim dziedziczy się raka?
Po kim dziedziczy się raka? Och, to pytanie... pytanie, które krąży po głowie, niczym jesienny liść, niesiony wiatrem przez opustoszałe aleje. Niby wiadomo, niby nie.
Nie ma czegoś takiego jak dziedziczna forma nowotworu. Nie istnieje jeden, przeklęty gen, który skazuje na tę straszną chorobę. To nie wyrok wypisany w gwiazdach.
Rak... rak to nie opowieść o jednym genie, jednym winowajcy. Nie jest chorobą jednogenową. Nie da się go zamknąć w jednej, prostej formule, o nie. To bardziej skomplikowana układanka, mozaika czynników, które splatają się ze sobą w mroczny sposób.
To tak jak z talentem do malowania. Może i pradziadek Jan był Matejką, ale to nie znaczy, że moja córka, Marysia, odziedziczy jego pędzle. To cała masa drobnych elementów. Coś tam na pewno w genach jest, ale... Ale to coś więcej, to jeszcze wpływ środowiska, jedzenie, stres, no i ten cholerny los! I mutacje, mutacje!, które w nas zachodzą…
Moja babcia, Anna, zawsze powtarzała: "Uważaj na słońce, Marysiu, uważaj na słońce". I miała rację! Słońce też potrafi namieszać! A wiesz, Ania kochała róże, hodowała je w swoim ogródku, tym pełnym słońca.
Jaka grupa krwi zwiększa ryzyko raka?
Halo halo! Jaka grupa krwi zwiększa ryzyko raka? No jasne, że B! Baba z grupy B to chodząca bomba zegarowa, co? Jakby ktoś do niej dynamit przykleił i zapomniał o loncie!
Grupa krwi B – bomba biologiczna! Serio, jakbym widział te komórki krwi B, to bym się w życiu nie zbliżył. Prawdziwa masakra, nie żarty! Moja ciocia Krysia ma B i już się leczy z czegoś tam… nie pamiętam, ale na pewno coś strasznego!
Statystyki? Nie mam pojęcia! Ale widziałam w necie, że te z grupą B częściej chorują. Pewnie dlatego, że są takie… no wiesz… nieprzewidywalne jak pogoda w górach! Raz słońce, raz burza!
Inna sprawa! Mój wujek, ten co robił w rzeźni, mówił, że mięso z krwią B jest jakieś takie… no… inne. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale nie smakuje mu! Może to jakieś wibracje, czy coś…
Uwaga! To tylko moje luźne przemyślenia, nie jestem żadnym lekarzem! Nie sugeruję, żebyście się bali ludzi z grupą krwi B. Chociaż… lepiej zachować dystans, na wszelki wypadek. Nigdy nie wiadomo, co z nich wyjdzie!
Dodatkowe, totalnie niepotwierdzone pierdoły:
- Słyszałam plotkę, że osoby z grupą B mają więcej problemów z zębami. Moja sąsiadka, Zosia, ma B i protezę od 30-tki.
- Podobno (szeptem) większe ryzyko wystąpienia raka jest u osób z grupy B, ale tylko we wtorki po 17:00. Nie wiem, skąd to mam, ale tak mi się wydaje.
- Wujek Staszek twierdzi, że grupa krwi wpływa na upodobania kulinarne. Osoby z B preferują kapustę kiszoną. Nie wiem, czy to prawda, ale zawsze mogę się mylić.
Pamiętaj: To wszystko totalne dyrdymały, idź do lekarza, a nie słuchaj jakiejś babki z netu! Ja tylko żartuję, o!
Który nowotwór jest najczęstszy?
Okej, to postaram się to spisać tak, jakbym opowiadała komuś znajomemu... trochę chaotycznie, z emocjami i bez perfekcyjnej gramatyki.
Słuchaj, no wiesz, jak to z tymi nowotworami jest... straszna sprawa. Zawsze się boję jak słyszę. A co do tego, który najczęstszy... No więc, ostatnio czytałam, w sumie to mi Kasia przysłała, bo ona teraz w jakimś medycznym projekcie pracuje. I wiesz co? W Unii Europejskiej, z tego co zrozumiałam, to u kobiet najczęściej rak piersi, jakieś 29% nowych przypadków. Co jest masakrą!
A u facetów? No to rak prostaty. Aż 23% nowych zachorowań, wow! Jak dobrze, że mój tata regularnie się bada, bo strach pomyśleć.
Pamiętam, jak ciocia Jadzia chorowała na piersi. To było... 2 lata temu? Boże, jak ten czas leci! Koszmar, cała rodzina to przeżywała. Chemia, operacja... na szczęście teraz jest wszystko dobrze. Ale wiesz, ciągle się boję.
- Rak piersi: najczęstszy u kobiet (29% nowych przypadków)
- Rak prostaty: najczęstszy u mężczyzn (23% nowych przypadków)
No, to tyle z tych statystyk. Niby zimne liczby, ale jak się pomyśli, że za każdą z nich stoi czyjaś tragedia, to robi się jakoś tak... ciężko. Dobrze, że medycyna idzie do przodu, tylko żebyśmy my też nie zapominali o profilaktyce!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.