Co daje pocenie się podczas choroby?
Dlaczego pocenie się towarzyszy chorobie?
Choroba? To zawsze koszmar. Pamiętam jak w lutym, w Krakowie, chorowałam na grypę. Temperatura 39 stopni, cała mokra od potu. Okropne uczucie. Normalnie, zimą? Pot? Nieprawdopodobne.
To walka ciała, rozumiesz? Jakby wszystkie siły rzucały się, żeby zwalczyć wirusa. Paracetamol? Ratunek! Dwa razy dziennie, po 500 mg, i jakoś dało radę.
Ibuprofen też brałam, ale gorzej na mnie działał. Żołądek bolał. Pamiętam, leżałam cała rozlana, mokra prześcieradło. Koszmar. Jak w sadze jakiejś.
Pytania i odpowiedzi:
P: Dlaczego pocę się podczas choroby? O: Z powodu walki organizmu z infekcją, często podwyższona temperatura ciała.
P: Jak zmniejszyć pocenie się? O: Leki takie jak paracetamol czy ibuprofen mogą pomóc obniżyć gorączkę.
Czy kapać się podczas choroby?
A kapać się podczas choroby? No pewnie!
- Gorąca kąpiel to taki mały atak termiczny na wirusy. One myślą, że wchodzą do sauny, a tu figa! - nagła zmiana klimatu im nie służy, jak teściowej na wakacjach all inclusive.
- Sól lecznicza? Dosyp, nie żałuj! To jak posypać ślimaka solą, tylko humanitarnie i dla naszego dobra. Udrożni nos i błony śluzowe, a Ty poczujesz się jakbyś przepłynął Morze Martwe (bez efektu wypychania).
- Parzenie stóp? Stary, dobry patent babuni. Wkładasz stopy do gorącej wody i nagle przypominasz sobie, że masz jeszcze palce. To trochę jak medytacja, tylko z ryzykiem poparzenia. Ale czego się nie robi dla zdrowia, prawda?
Ja, Mariusz z Zabrza, stosuję te metody regularnie. No, może nie regularnie, ale jak już mnie coś złapie, to wanna zamienia się w mój osobisty oddział intensywnej terapii. A żona tylko kręci głową... ale w sekrecie podkrada mi sól leczniczą!
Czy alkohol pomaga w przeziębieniu?
No wiesz… alkohol… jakby ciepło daje, takie chwilowe… ale to tylko złudzenie. Wirusy się z niego nie boją. Zero wpływu na przeziębienie, przynajmniej ja tak uważam. Przynajmniej w moim przypadku. A z lekami? To już w ogóle…
- Paracetamol i alkohol? Nie, nie, nie rób tego. Poważnie. Moja kuzynka Kasia, w zeszłym roku, miała z tym problem. Wątroba… nie warto. To nie żart.
Po prostu się zastanawiam… po co to w ogóle? Lepiej się wygrzać pod kocem, herbata z miodem, sen… a nie taki sztuczny ciepło. To jak ułuda, przemijająca. Pamiętam jak ostatnio byłam chora, w marcu tego roku. Piłam tylko herbatę. Przeszło szybciej.
- Gorąca kąpiel, dużo płynów… to się sprawdza.
A alkohol… to tylko taki… smutek w kieliszku, w tej nocy. Nie pomoże. Tylko zrobi gorzej. Tak myślę. Sama się przekonalam.
Jak wyleczyć zapalenie gardła domowymi sposobami?
No dobra, zapalenie gardła, co? Jak pies, co ugryzł w dupe. Moja babcia, świętej pamięci, miała na to swój sposób, a ja, jako wnuk posłuszny, przekazuję dalej jej mądrość ludową, czyli:
1. Miód i cytryna: Bierz łyżeczkę miodu, jakiegoś dobrego, nie tego z Lidla, bo to chemia. Dodaj soku z cytryny, ale nie jak świnia, umiejętnie. Wypić! Powinno pomóc, chyba, że masz alergię na cytryny, wtedy się wstrzymaj, bo będzie gorzej niż po spotkaniu z rozjuszonym koniem.
2. Płukanie gardła: Rozpuść łyżeczkę soli w szklance ciepłej wody. Płucz gardło, aż Ci się odechce. Możesz też dodać trochę jodyny, ale ostrożnie, bo możesz się poczuć jak po rozmowie z kierownikiem z tej budowy na osiedlu. Potem musi być przewietrzony, ten gardło.
3. Herbatki: Gorąca herbata z lipy, malin, dzikiej róży. Ale bez cukru, bo to czyste zło. Tylko z miodem, naturalnie! Jak nie masz ziołowych, to nawet kawa się nadaje, gdybyś był zdesperowany.
4. Inhalacje: Gorąca woda, ręcznik na głowę i wdychaj parę. Jak w łaźni tureckiej. Możesz dodać kilka kropelek olejku eukaliptusowego, ale nie przesadzaj, bo się uduszysz, a ja nie chcę mieć problemów.
5. Pastylki: Kup jakieś pastylki, ale nie te z cukrem, bo to tylko pogorszy sprawę. Wybierz naturalne, bez chemii. A w przypadku rozpaczy, możesz polizać cukierka z piernika.
6. Odpoczynek i picie: Leż w łóżku, pij dużo płynów. Jak wielbłąd w pustyni. Woda, herbaty, sok, byle nie gazowane, bo to tylko podczas gry w kręgle.
7. Dieta: Unikaj ostrych potraw, alkoholu, i wszystkiego, co może podrasowywać gardło. Jak z wyborami. Możesz jeść mięsko, ale ugotowane.
Dodatkowe informacje: Moja ciocia Halina dodatkowo zalecała na zapalenie gardła sztukę żucie cebuli. Smacznego! Ale to tylko dla odpornych. A jak nie minie po tygodniu, to biegnij do lekarza. Ja się zwalniam z odpowiedzialności. Pamiętaj, to tylko rady babci i cioci Haliny, nie porady medyczne. Ja tu tylko pomagam.
Co daje woda z solą do picia?
A więc mówisz, woda z solą? Prawie jak drink pirata, tylko bez rumu. No, chyba że dodasz, wtedy to już zupełnie inna historia...
Słuchaj, ta mikstura podobno robi cuda:
- Trawienie:Sól niby turbo doładowuje twój układ trawienny. Coś jakbyś wrzucił piąty bieg w żołądku.
- Apetyt: Podobno lekko go hamuje. Ale umówmy się, jeśli masz ochotę na pizzę o 3 w nocy, to szklanka słonej wody cię nie powstrzyma. To jak próba zatrzymania tsunami widelcem.
- Odchudzanie: No dobra, tutaj jestem sceptyczna. Ale jeśli pijesz to rano, pół godziny przed jedzeniem, to może faktycznie oszukasz trochę swój żołądek. Pamiętaj tylko, żeby pić dużo wody w ciągu dnia. Inaczej skończysz jak pralka w trakcie wirowania – wysuszona i roztrzęsiona.
Pamiętaj! To nie jest magiczna pigułka. Jeśli myślisz, że będziesz pić słoną wodę i jeść ciastka, a waga pójdzie w dół, to życzę powodzenia w krainie fantazji!
A tak serio, dbaj o siebie i nie wierz we wszystko, co przeczytasz w internecie. No, może poza tym, co piszę ja, Krystyna z Pcimia Dolnego. Znam się na życiu, bo mam kota. A koty wiedzą wszystko.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.