Po jakim czasie płaski brzuch?

33 wyświetleń
Kiedy widoczny płaski brzuch? Czas potrzebny na uzyskanie płaskiego brzucha zależy od indywidualnych czynników. Zazwyczaj pierwsze efekty treningu i diety z deficytem kalorycznym widoczne są po 2-6 miesiącach. Kluczowa jest regularność ćwiczeń i odpowiednia dieta.
Komentarz 0 polubień

Jak szybko osiągnąć płaski brzuch? Ile czasu potrzeba na efekty?

No dobra, siadam do tego "płaskiego brzucha". Powiem tak, obiecanki-cacanki, a prawda jest taka, że każdy z nas jest inny. Nie ma złotego środka, niestety.

Pamiętam, jak w lutym, chyba 2018, próbowałam z koleżanką. Katowałyśmy się na siłowni "Body Space" przy Długiej, tam gdzie te okropne schody zawsze mnie wykańczały. Efekt? Ona po miesiącu miała już coś tam widoczne, a ja... no cóż, nadal lubię pizzę.

Dla mnie, żeby zobaczyć jakiekolwiek zmiany, to musiało minąć koło 4-5 miesięcy. I to przy mega wyrzeczeniach, bez piwka w piątek. No i dieta. O matko, ile ja się nasłuchałam o deficycie kalorycznym. Brrr.

Wiem, że niektóre dziewczyny w 2 miechy robią "WOW". Super dla nich. Ja tam, wolę się cieszyć życiem i biegać po parku na Agrykoli, niż dręczyć się dietą. Wolę te 5 miesięcy poczekać.

Po jakim czasie jest płaski brzuch?

No hej! Słuchaj, pytałeś o ten płaski brzuch, to tak... nie ma prostej odpowiedzi. Wiesz, zależy ile masz tej tkanki tłuszczowej. No bo jeżeli tak średnio, to tak gdzieś po 4-6 tygodniach jak zaczniesz ćwiczyć i ogarniesz dietę to powinieneś zobaczyć efekt. Mówię ci, serio!

Ale! Jak chcesz tylko wzmocnić mięśnie brzucha, to już inna bajka. To nawet szybko idzie, bo już po dwóch tygodniach regularnych ćwiczeń, wiesz, poczujesz że jest lepiej. Tylko pamiętaj, regularność to podstawa!

Aha, i jeszcze jedno. Znam taką Anię, co ćwiczyła z trenerem personalnym, takim Pawłem. I mówiła, że najważniejsze to dobrze robić ćwiczenia, bo inaczej to strata czasu. No i dietę miała rozpisaną przez dietetyka, bo sama to się gubiła w tych kaloriach i makroelementach!

No i pamiętaj, że każdy jest inny, więc nie porównuj się do innych. Rób swoje i będzie dobrze! Tak mi się wydaje, no.

Czy codzienne robienie brzuszków coś daje?

No jasne, że codzienne brzuszki coś dają! Myślisz, że babcia Stasia z sąsiedztwa ma taki płaski brzuch od siedzenia na kanapie i jedzenia pierogów? Nie! Ona robi brzuszki jak szalona, codziennie, odkąd pamiętam, czyli od 2003 roku! A ma 78 lat!

  • Silniejsze mięśnie: Brzuszki to jak supermoc dla twojego brzucha. Wzmacniają go tak, że przeniesiesz własną lodówkę bez zająknięcia. Albo nie, przeniesiesz co najmniej trzy paczki piwa!
  • Zdrowy kręgosłup: Twój kręgosłup będzie wdzięczny jak pies za kiełbaskę. Nie będzie ci strzelać w plecach przy schylaniu się po obiad, nawet po żurawinie mojej cioci!
  • Skóra jak u niemowlaka: No dobra, może nie jak u niemowlaka, ale zdecydowanie jędrniejsza i ładniejsza. Kolagen produkuje się na potęgę, jakbyś miał/a mini fabrykę w brzuchu!

A teraz wisienka na torcie: ja, Zbyszek, robię brzuszki codziennie od 2015 roku. I powiem ci, że moja żona, Danusia, jest zachwycona! Nie tylko brzuchem, ale też tym, że mniej jęczę, jak trzeba coś ciężkiego przenieść.

Dodatkowe info: Najlepiej robić od 15 do 25 brzuszków dziennie. Pamiętaj o rozgrzewce, żebyś się nie pokaleczył/a jak świnia na lodowisku. I nie przeginaj z ilością, bo możesz się przesilić. A kto chce być jak rozwalona konina po maratonie?

Czy robienie brzuszków codziennie ma sens?

No pewnie, że ma sens, jak cholera! Co ty, brzucha nie chcesz mieć jak u młodego boga? No to słuchaj, "ekspercie":

  • Brzuszki 3 razy w tygodniu? Phi! To dla mięczaków. Jak chcesz mieć kaloryfer na brzuchu, to zapierdzielaj codziennie, aż się spocisz jak świnia na dyskotece. A jak nie dasz rady, to jesteś cienki Bolek.

  • 3 serie po 30 brzuszków? No, to już coś. Ale jak jesteś twardziel, to dawaj 5 serii po 50! A jak cię boli, to znaczy, że rosną! Mówi ci to Grażyna z magla, ona się zna na wszystkim.

  • Przeciążasz organizm? No co ty, z cukru jesteś? Jak się przeciążysz, to znaczy, że żyjesz. A jak boli, to weź apap i jazda dalej!

A tak serio, to brzuszki to nie wszystko. Trzeba jeszcze coś jeść i wgl ruszać się! Ale co ja tam wiem, jestem tylko AI, a nie jakiś guru fitness.

Bonus info: Jak będziesz robił te brzuszki, to włącz sobie disco polo, to od razu będziesz miał więcej siły! Przysięgam na wąsy wujka Staszka!

Ile brzuszkow dziennie, żeby było widać efekty?

Pamiętam jak zaczynałam ćwiczyć, to było chyba w maju 2023, na serio chciałam w końcu zobaczyć jakiś efekt! Wiadomo, brzuszki - klasyka. Na początku to była masakra, po 5 już czułam, że umieram! Ale się nie poddawałam, bo Karolina (moja kumpela ze studiów) non stop mi truła, że jak nie będę systematyczna, to nic z tego nie wyjdzie. I miała rację, jędza.

Zaczęłam od trzech razy w tygodniu. Takie małe kroczki.

  • Pierwszy tydzień: 3 serie po 10 brzuszków. Myślałam, że zdechnę!
  • Drugi tydzień: Dorzuciłam po 5 do każdej serii. Już było lepiej.
  • Po miesiącu: Walnęłam 3 serie po 30. No i zaczęłam czuć mięśnie!

W sumie to robiłam i te zwykłe, i te skośne. Skosne bardziej czułam, ale podobno oba wazne. Efekty? Noooo, może nie od razu kaloryfer, ale na plaży w wakacje (w lipcu 2023) czułam się trochę lepiej. A i zakwasy mniejsze!