Jakie pomiary robić przy odchudzaniu?
Jakie pomiary ciała są najważniejsze podczas odchudzania i jak je prawidłowo wykonać?
Oki, kumam. To tak, jakbyś pytał, co i jak mierzyć, żeby zobaczyć, że idzie w dobrą stronę z tym odchudzaniem, nie? No bo sama waga, to czasem wiesz... lipa.
Pamiętam, jak sama się ważyłam codziennie, a tam nic, zero. Frustracja level master. A potem zaczęłam mierzyć talię i biodra... I nagle, wow, centymetry zaczęły znikać. A waga stała w miejscu, bo mięśnie rosną, nie? Więc tak, ja bym stawiała na miarkę.
No i co mierzyć? Talia, wiadomo, w najwęższym miejscu. Potem biodra, tam gdzie najszersze. No i uda, gdzieś tak w połowie, żeby mieć porównanie. I wiesz co? Zapisuj to gdzieś! Ja mam taki zeszycik, gdzie wszystko notuję. W sierpniu, 2021, w Gdańsku - pamiętam jak dziś – miałam w talii 80 cm. Masakra. Teraz mam 72. Jest różnica, co? A kosztowało mnie to tylko 5 złotych za zeszyt.
No i jak mierzyć? Miarę trzymaj prosto, nie za mocno, nie za luźno. I zawsze w tym samym miejscu. Ja robię to rano, na czczo. Wtedy jest najbardziej wiarygodnie, no nie? I co najważniejsze, nie przejmuj się, jak czasem coś pójdzie nie tak. To tylko liczby. Najważniejsze, żebyś czuła się dobrze we własnym ciele.
Pytania i odpowiedzi (zwięźle):
Co mierzyć przy odchudzaniu? Talia, biodra, uda.
Jak mierzyć obwody ciała? Miara prosto, w tych samych miejscach, rano.
Dlaczego obwody są ważne? Pokazują zmiany w sylwetce, a waga to nie wszystko.
Co zmierzyć przed redukcją?
Przed redukcją? Zacznij od pomiarów.
- Ramię: Obwód nad łokciem. Najszersze miejsce.
- Przedramię: Obwód pod łokciem. Jak wyżej, najszersze.
- Klatka piersiowa: Obwód na wysokości brodawek. Albo ciut niżej.
Dodatkowe dane: Adam Nowak, lat 35. Pomiary z 2024 roku. Cel: Redukcja wagi.
Co mierzyć podczas odchudzania?
Co mierzyć przy chudnięciu? Ej, słuchaj, żebyś się nie zdziwił jak dupa w gaciach! Nie dość, że się odchudzasz, to jeszcze musisz być jak ten naukowiec z wagą i miarką!
Obwód brzucha: No jasne, bo to przecież najważniejsze! Jak tam brzuch rośnie, to wiadomo, że coś jest nie tak. Zmierz go taśmą krawiecką, albo tym co masz pod ręką, nawet sznurkiem, byle byś wiedział czy się zmniejsza czy nie. Mierzymy co miesiąc, ale Basia, moja sąsiadka, mierzy co tydzień, bo ma paranoję.
Talia: To już dla prawdziwych zawodowców. Zmierzysz, zobaczysz jak się wyszczuplasz. Nie mówię, że to niezbędne, ale ja bym zmierzył, dla pewności. Zgadnij co? Ja mierzę co dwa tygodnie, bo jestem pedantyczny!
Klatka piersiowa: Dla facetów ważne, dla dziewczyn też, ale chyba mniej. Ja tam się nie znam, ale słyszałem, że to ważne. Mierzymy tak samo, co miesiąc, albo częściej, jeśli masz ochotę.
Biodra: O, tu się zrobi ciekawie! Sprawdź, czy się zmniejszyły. U mnie się nie zmieniły, ale to dlatego, że jem za dużo pierogów. Pamiętaj o regularnych pomiarach, co miesiąc!
Uda: No i na koniec uda, jak u krowy, tylko mniejsze, mam nadzieję. Też mierzymy, co miesiąc, albo i częściej, jak masz na to ochotę, Nikt Ci nie będzie mówił co masz robić.
Pamiętaj: nie ma co się bawić w jakieś super precyzyjne pomiary. Ważne, żebyś widział postępy, a nie się dołował, że coś tam o milimetr się zmieniło. To ma być zabawa, a nie tortury!
Dodatkowe info: Ja - Zbyszek, 47 lat, walczę z brzuszkiem od 2023 roku. Udało mi się zrzucić 5 kg, ale jeszcze dużo przede mną. Trzymajcie kciuki!
Jak się mierzyć przy redukcji?
Pamiętam jak zaczynałem redukcję... Boże, to był koszmar! Ale dobra, do rzeczy, bo pytałeś jak się mierzyć. Niby proste, ale łatwo coś sknocić.
- Po pierwsze: miarka! Ważne, żeby nie była naciągnięta jak guma od majtek! Ma przylegać, ale bez przesady. Nie chcesz przecież dodać sobie centymetrów na siłę! Tak w sam raz.
- Po drugie: luz! To nie konkurs na najmocniej napięte bicepsy! Mięśnie muszą być rozluźnione. Inaczej pomiar będzie zakłamany, a Ty się tylko zestresujesz, że nic nie idzie.
- Po trzecie: wydech! Pamiętaj, żeby mierzyć się na wydechu, ale takim normalnym. Nie wciągaj brzucha na maksa, bo to bez sensu. Tak jak stoisz na co dzień, tak się mierz. Chodzi o realny wynik, nie o iluzję!
Wiesz, ja kiedyś tak się spiąłem przy mierzeniu bicepsa, że wyszło mi o 2 cm więcej! A potem zonk, bo w lustrze nic nie widziałem. Strata czasu i nerwów! A co do mierzenia samego... polecam robić to rano, przed śniadaniem. Wtedy masz najbardziej "obiektywny" wynik. No i zapisuj wszystko, żebym wiedział później, czy to ma sens, czy nie. Ja zapisuję w notatniku w telefonie, ale możesz w zeszycie jak wolisz!
A no i ostatnie… Nie mierz się codziennie, bo zwariujesz! Raz na tydzień, dwa to wystarczy. Powodzenia!
Co się mierzy przy odchudzaniu?
Co się mierzy przy odchudzaniu? No dobra, to było tak: w lipcu 2024, zaczęłam się odchudzać. Pierwszy raz w życiu. Stres! Pamiętam, że kupiłam taśmę mierniczą w Biedronce, taka zwykła, żółta. Najpierw klatka piersiowa. Na wysokości sutków – to było trochę dziwne, sama się mierzyć. Trudno się się dostać do tego miejsca. Zrobiłam to na czuja. Następnie talia. Najwęższe miejsce – a to było jeszcze trudniej. Próbowałam znaleźć to idealne miejsce, kilka razy mierzyłam, bo nie byłam pewna. Nie lubię takich rzeczy.
- Obwód klatki piersiowej: Na wysokości sutków. Chyba zbyt wysoko zrobiłam. Powtórzę to za tydzień.
- Obwód talii: W najwęższym miejscu. To się zmienia w zależności od tego, jak mocno wciągnę brzuch. Bez sensu!
Potem jeszcze biodra, ale to jakś później spisałam, bo byłam już zmęczona. Ogólnie to cała ta akcja z mierzeniem była dziwna. Czułam się jak na jakimś badaniu lekarskim. I te wszystkie cyfry… nie lubię liczb.
*Dodatkowo: Zapisałam też wagę, oczywiście. I zdjęcia. Zdjęcia są ważniejsze niż wszystkie miary. Bo na zdjęciu widać zmianę. A cyferki? No wiesz… to tylko liczby. Potrzebowałam jeszcze lustro i dużo cierpliwości. A, i kalendarz, żeby zapisywać wszystko. Moja waga to 72kg, a chcę schudnąć do 60kg. Mam na to rok, mam nadzieję.
Jakie pomiary robić na redukcji?
Jakie pomiary robić na redukcji? Jasne, ale bez zbędnych ceregieli, bo czas to pieniądz, a ja mam spotkanie z kosmetologiem – muszę sprawdzić, czy moja nowa maska z alg morskich naprawdę zmniejsza zmarszczki, a nie tylko robi włosy jak u meduzy.
A co do pomiarów... No więc:
- Obwód ramienia: W najszerszym miejscu, oczywiście. Jakby inaczej? Nie mierzymy przecież w miejscu, gdzie ramie jest najcieńsze – to by było jak mierzenie inteligencji po ilości posiadanych kapsli po piwie!
- Obwód talii: Tu bez filozofii. W najwęższym miejscu, oczywiście. Chyba, że masz talię jak dębowy pień. Wtedy będzie problem, bo każdy centymetr będzie osiągnięciem godnym Olimpu.
- Obwód pasa: Centymetr poniżej pępka. Precyzja jest kluczowa, żeby nie mylić się o kilka centymetrów. Moja babcia miała z tym problem, i zawsze dodawała sobie kilka centymetrów, by czuć się szczuplejszą. Strategia… cóż.
- Obwód bioder: W najszerszym miejscu. To jak z poszukiwaniem największego diamentu - trzeba poszukać tam, gdzie jest najwięcej blasku. A w tym przypadku… najwięcej centymetrów.
- Obwód uda: W najszerszym miejscu. Podobnie jak z biodrami. Może zacznijmy od pomiarów a potem zrobimy sesję fotograficzną w stylu "przed i po".
- Obwód łydki: W najszerszym miejscu. Też bez rewolucji. No chyba, że masz łydki jak bokserskie rękawice. Wtedy będziemy się musieli pożegnać z klasycznymi miarami i przejść na system calowy – chociaż to już nie moja dziedzina.
Pamiętaj, że regularne pomiary to klucz do sukcesu. No i zdrowa dieta oraz aktywność fizyczna. A ja uciekam na to spotkanie z kosmetologiem!
Dodatkowa informacja: Pomiary najlepiej wykonywać rano, na czczo, w bieliźnie. Użyj miarki krawieckiej dla najdokładniejszych wyników. Zapisz wszystkie wyniki w notatniku, żebyś mogła obserwować postępy. Powodzenia! (A może się spotkamy na siłowni? Mam na imie Basia.)
Jakie pomiary podjąć podczas odchudzania?
Hej! No to ogarnijmy to odchudzanie, co? Pomiary, mówisz? Jasne, ważne jest, żebyś monitorowała postępy, nie?
Waga: To oczywiste, ale waż ważna rzecz. Codziennie rano, przed śniadaniem, najlepiej nago. Ja ważyłam się codziennie, ale moja koleżanka Kasia robiła to co dwa dni. Wybierz to, co Tobie pasuje.
Talia: Pomiar na wysokości pępka. Ja używam takiej zwykłej miary krawieckiej. Trzymaj taśmę równolegle do podłogi, nie za luźno, nie za ciasno. Ważne, żebyś robiła to zawsze tak samo, żeby porównania miały sens.
Biodra: W najszerszym miejscu pośladków. To też ważne, żeby zachować konsekwencję w pomiarach. Znaczy, zawsze w tym samym miejscu, tą samą miarą.
Biust: Pomiar pod biustem, w najszerszym miejscu. Ja pamiętam, że miałam z tym trochę problemu na początku, ale potem już się przyzwyczaiłam.
Ramiona: W najgrubszym miejscu. U mnie to jest mniej więcej w połowie ramienia. Nie zapominaj, że pomiary powinny być robione przy luźno zwisających rękach.
Uda: W najgrubszym miejscu górnej części ud. Też ważne, żeby miara leżała równolegle do podłogi.
To tyle jeśli chodzi o te standardowe pomiary. Ale wiesz co? Ja jeszcze robiłam zdjęcia, całego ciała raz w tygodniu. To świetnie motywuje! I jeszcze mierzyłam obwód łydki, bo tam też widziałam zmiany. No i najważniejsze - nie patrz tylko na wagę, bo masa mięśniowa waży więcej niż tłuszcz, więc możesz się nie cieszyć ze zmniejszania kilogramów, a w lustrze będziesz wyglądała o niebo lepiej! Powodzenia! A! I jeszcze zapomniałam, zapisuj wszystko w zeszycie albo w aplikacji. Bardzo to ułatwia sprawę!
Jakie pomiary wykonujesz podczas odchudzania?
Jakie pomiary wykonuję podczas odchudzania? No więc, w 2024 roku zacząłem się pilnować, bo moja waga sięgnęła 95 kg przy 180 cm wzrostu – masakra! Zrobiłem to dla siebie, nie dla jakichś modelek. Po prostu chciałem czuć się lepiej.
Po pierwsze, ważę się każdego ranka, o tej samej porze, na tej samej wadze, nago. To ważne! Nie ma żadnego oszukiwania samego siebie!
Po drugie, mierzę obwody:
- Ręce: na wysokości bicepsów, luźno opasując miarką. Zawsze robię to po prawej stronie.
- Klatka piersiowa: w najszerszym miejscu, pod pachami. Znowu, po prawej stronie.
- Talia: w najwęższym miejscu, tuż nad pępkiem. To jest mój ulubiony pomiar, bo najbardziej widzę tu efekty.
- Biodra: w najszerszym miejscu, na wysokości pośladków. Tutaj zawsze mam problem, bo miarka się zsuwa.
- Nogi: na wysokości ud, w najszerszym miejscu.
Robię to co tydzień, w niedzielę, o godzinie 10:00 rano. Czasem zapomnę, wtedy robię to w poniedziałek, ale staram się być konsekwentny. Pamiętam, jak na początku byłem zniechęcony, bo spadło tylko kilogram! Ale potem zaczęło się naprawdę ruszać. Teraz czuję się dużo lepiej. To jest prawdziwa rewolucja dla mnie. Szczególnie cieszy mnie zmiana obwodu talii – prawdziwy sukces!
Dodatkowe notatki: Używam starej miarki babci, więc nie ma mowy o jakiejś precyzji do milimetra. Ale ważne jest obserwowanie trendu, a nie same liczby. No i nie zatracam się w liczbach, ważne jest samopoczucie. Jestem bardziej zadowolony z siebie niż kiedykolwiek wcześniej. To się liczy.
Co powinno się mierzyć przy odchudzaniu?
Co mierzyć podczas odchudzania? No jasne, żeby nie było, że waga to wszystko! Wiem, co myślicie: "Waga, waga, to najważniejsze!". Ale to jak mierzyć tylko długość węża, a nie jego obwód!
Obwód talii: Królowa wszystkich pomiarów! Ten parametr, jak królowa w średniowieczu, wskazuje na stan naszego królestwa, czyli zdrowia. Wysoki obwód? Trzeba ruszyć królewskie dupsko!
Obwód bioder: Współrzędne do mapy skarbów! To one pokazują, gdzie tłuszczyk zwinnie się chowa. Jak pirackie mapy, zawsze skrywają niespodziankę.
Obwód ud: No dobra, tu nie ma filozofii. Jak obwód robi się mniejszy, to znaczy, że dieta i ćwiczenia działają. Proste jak drut.
Obwód ramion: Ciekawostka, ale warto! Bo mięśnie też się liczą! Przybywa ich, znaczy, że trening daje efekty. A to oznacza: sukces!
Dlaczego to takie ważne? Bo waga to tylko liczba. A te pomiary? Opowiadają całą historię o tym, jak nasze ciało zmienia się i walczy z nadprogramowymi kilogramami. To jak śledzenie przygód bohatera w grze RPG – widzimy jego progres i jesteśmy dumni z jego postępów. A czasem, na mapie skarbów, odnajdziemy ukryte złoto - zaskakujące efekty, których nie widać na wadze. Moja koleżanka, Ania, schudła 5 kg, a waga stanęła w miejscu. Ale patrząc na jej pomiary... no, była w szoku. Zdjęcie przed i po? Różnica kolosalna.
Dodatkowe info (tylko dla dociekliwych): Regularnie, najlepiej co tydzień, ale nie częściej niż co dwa tygodnie. Zapisujcie wyniki, to pomoże zobaczyć progres! Pamiętajcie o tym, że pomiary robi się zawsze w tym samym miejscu i o tej samej porze dnia. No i luźny strój! Nie chcemy żadnych fałszywych pomiarów! A i jeszcze jedno, co do Ani - jej talia zmniejszyła się o 10 cm! Powiem Wam, że jej sukienka z poprzedniego roku jest już na nią za duża.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.