Ile serii na łydki tygodniowo?

5 wyświetleń
Osobiście uważam, że traktowanie łydek priorytetowo ma sens! Sam zauważyłem, że regularny trening, te 2-3 razy w tygodniu, naprawdę robi różnicę. A to, że można je ćwiczyć w domu, to świetna sprawa, bo nie zawsze mam czas na siłownię. Co prawda, bez ciężarów trzeba się skupić na większej ilości powtórzeń, ale i tak czuję, że pracują! Dla mnie to ważne, bo lubię mieć poczucie, że dbam o całe ciało.
Komentarz 0 polubień

Ile serii na łydki tygodniowo? No, powiedzcie mi, ile?! To wieczne pytanie, które mnie dręczyło, dopóki nie zrozumiałam, że to nie o ilość serii chodzi, tylko o systematyczność. Serio! Przez lata traktowałam łydki po macoszemu, myśląc, że "jakoś to będzie". A potem patrzyłam na swoje nogi i... no cóż, były takie, jakie były. Smutne, płaskie, jak naleśniki. Prawda jest taka, że czułam się z tym źle.

Teraz? Teraz robię 2-3 serie, czasami nawet cztery, jak mam dobry dzień i ogromną motywację. Ale kluczowa jest regularność, w tym się zakochałam. Dwa, trzy razy w tygodniu, kropka. I wiecie co? Różnica jest kolosalna! Nawet mój chłopak zauważył, chociaż on zwykle nie jest zbyt obserwacyjny w takich sprawach, hehe.

W domu ćwiczę głównie podnoszenie się na palcach, czasami z obciążeniem, czasami bez. No wiecie, jak to w życiu bywa, nie zawsze mam pod ręką idealne hantle. Ale nawet bez ciężarów, skupiając się na dużej ilości powtórzeń – a mówię tu o naprawdę dużej ilości, czasem dochodzi nawet do 50 powtórzeń – czuję palenie w mięśniach. To jest to! To uczucie, że naprawdę pracują, że się starają, że ja się staram.

A to, że mogę ćwiczyć w domu? To nieocenione! Wiecie, pracuję dużo, czasami brakuje mi energii na dojazd na siłownię, a nawet jeśli mam czas, to się zniechęcam do wychodzenia z domu po ciężkim dniu. Domowa siłka jest dla mnie zbawienna. Dlatego dla mnie to nie tylko kwestia ilości serii, ale też wygody i realnych możliwości. Bo dbanie o siebie to nie tylko ćwiczenia, ale też słuchanie swojego ciała i dopasowywanie treningu do własnego rytmu życia, tak? Nieprawdaż?