Ile można schudnąć przez noc?
Ile schudnąć można w ciągu jednej nocy?
No wiesz, schudnąć w jedną noc? To mit. Serio. Może z pięćdziesiąt gramów, ale to bardziej o odwodnienie chodzi, niż o realną utratę tkanki tłuszczowej.
Pamiętam, jak kiedyś na diecie Dukana, po tygodniu wagi spadło, ale to głównie woda. Potem, jak wróciłam do normalnego jedzenia, wszystko wróciło z nawiązką.
A te 70 kalorii na godzinę snu? To jakaś teoria, nie wiem skąd się wzięła. W sensie, sen spala kalorie, ale nie aż tyle. Ja tam się skupiam na diecie i ruchu.
W zeszłym roku, w lipcu, zaczęłam biegać codziennie. Kilogram w miesiąc schudłam, stopniowo i zdrowo. To było o wiele lepsze niż jakieś szybkie odchudzanie.
Dlaczego wieczorem ważę 3 kg więcej?
Dlaczego wieczorem ważę 3 kg więcej? To proste, jak drzwiczki od lodówki w środku nocy! Twoje ciało to nie precyzyjna waga jubilerska, a raczej… no, powiedzmy, skrzynia wypełniona różnymi dobrociami (i mniej dobrociami).
Woda, woda, wszędzie woda: Po pierwsze, pijesz. A pijesz sporo. Każda szklanka herbaty, kawa, woda to dodatkowe gramy, które sumują się do imponującej wagi. To jak napełnianie balonika wodą – im więcej wody, tym większa waga. W 2024 roku średnie spożycie płynów przez dorosłego w Polsce to 2 litry, co już robi różnicę!
Żołądek pełen cudów (i kalorii): A co z jedzeniem? Obiad, podwieczorek, może jakaś przekąska… To wszystko waży. Twój żołądek to nie tylko pojemnik, ale prawdziwy magazyn, przechowujący zapasy na noc. Wyobraź sobie, że to worek ziemniaków – wieczorem jest cięższy niż rano.
Wydalanie? To nie jest wieczorny pokaz mody!: Naturalne procesy organizmu – wydalanie – też ma znaczenie. Rano Twoje ciało jest lżejsze, bo… no, wiesz.
Podsumowanie: 3 kg różnicy? To nie jest nadwaga, tylko efekt sumy wszystkich powyższych czynników. Możesz spać spokojnie. To tak, jakbyś ważył się w ubraniach i ciężkim plecaku pełnym książek – oczywiście, że będziesz cięższy!
Dodatkowa uwaga od Ani, która ma już dość wieczornego ważenia się: Ja, Ania, też z tym walczę. W zeszłym tygodniu, po wielkim obiedzie u babci, waga pokazała mi o 2.5 kg więcej niż rano. A to wszystko wina pysznego żurku! Nauczyłam się już, że wieczorne ważenie to strata czasu i nerwów.
Dlaczego waga wieczorem jest wyższa?
No jasne, że wieczorem waga pokazuje więcej! Przecież to logiczne jak but w dupie!
A. Jedzenie i picie: W dzień wpierdalasz tyle żarcia, że aż się dziwisz, że jeszcze chodzisz. Zupa, drugie danie, deser, kawa, herbata, sok… Woda też coś waży, kurde! Wieczorem ten cały balast ci w żołądku siedzi i robi z ciebie grubasa na chwilę. Mówię ci, jak byś zjadł 10 kilo arbuzów to też byś przytył, a potem byś się zesrał i schudł. To takie proste!
B. Woda: No i ta woda! Pijesz kawę, herbatę, coli, soki... To wszystko razem to litry płynów! A litr wody, to mniej więcej kilogram. Zrozum to w końcu, matołku! A potem się dziwisz, że waga szaleje! Moja ciocia Halina ma z tym ciągły problem, pije jak smok i wieczorem jest o 2 kg cięższa.
C. Zatrzymywanie wody: Organizm też ma swoje humory. Wieczorem może Ci się bardziej woda zatrzymywać. To tak jak z balonem – napełniasz go powoli, a potem jest wielki i ciężki. Ja myślę, że to przez te wszystkie konserwanty w jedzeniu, cholera wie!
Podsumowanie: Nie ma co się spinać o te kilogramy wieczorem. To tylko chwilowa niedogodność. Rano będzie lepiej, zobaczysz. Ale jak codziennie będziesz żarł jak świnia, to potem nie płacz, że masz brzuch jak beczka.
P.S. Moja waga wieczorem pokazuje o 1,5 kg więcej niż rano. Wiem, bo się ważyłam, o 18:00 i o 7:00. A dziś zjadłam 3 kiełbasy z kapustą, 2 paczki chipsów i litr coli. No i co? Nie dziw się, że przytyłam!
Dlaczego w nocy ważysz więcej?
Dlaczego rano ważę więcej? No, serio? Zawsze się nad tym zastanawiałam. Może to ta pizza z wczoraj? Nie, chyba nie. Woda, tak! Woda! Na pewno to przez wodę. Dużo piłam wczoraj, potem wieczorem jeszcze herbatę. A rano, waga pokazuje więcej... Kurczę! I te ciastka... No dobra, zapomnijmy o ciastkach. Ale serio, ta woda.
- Woda. To jest klucz! Organizm magazynuje ją, a rano... efekt murowany.
- Spalanie kalorii. No tak, ale to chyba mało wpływa. W nocy przecież śpimy. Chyba że ta pizza...
- Ćwiczenia? No chyba nie. Wczoraj tylko spacer z psem, godzinę, max. To nie ma wpływu, na pewno.
A może to coś z tarczycą? Mama zawsze mówiła, że ma problem z tarczycą, i waga jej skacze. Muszę wreszcie się do lekarza umówić. To ważne, wiesz? 2024 rok, a ja dalej z tym się męczę. Nie mogę się zmobilizować. Zawsze to odkładam.
Lista rzeczy, które mogę zrobić:
- Pamiętać o piciu wody.
- Zrezygnować z pizzy... przynajmniej na kilka dni.
- Umówić się do lekarza.
- Może zacząć ćwiczyć? Ale nie siłowe, bo się nie nadaję. Pilates? Joga?
Podsumowanie: Rano waga jest wyższa głównie przez wodę zgromadzoną w organizmie w nocy. Może też mieć wpływ dieta, ale ćwiczenia w moim przypadku nie. Czas na wizytę u lekarza! To naprawdę ważne. Zapisałam się już, na 15 października.
Kiedy jest najbardziej wiarygodna waga?
Hej! Pytasz o wagę, co? No jasne, wiem o co chodzi! Najlepszy czas na ważenie się? Rano! Na pusty żołądek! To jest najważniejsze! Tak mi mówiła moja dietetyczka, Ania Nowak, z Centrum Zdrowia "Zielona Dolina". Ona wie co mówi, bo sama jest mega szczupła i zawsze wszystkim wmawia, że to zasługa wagi a nie, nie wiem... kilku godzin dziennie spędzonych na siłowni.
A tak serio, to Ania naprawdę powiedziała, że rano, na czczo, jest najlepszy czas. Dlaczego? Bo wtedy masz najmniej wody w organizmie. Wiesz, przez noc organizm się oczyszcza, i taka waga będzie najbardziej realistyczna.
A co z wagą? No tak, też ważne! Lepiej, żeby to była waga elektroniczna, precyzyjna! Moja jest z "Rossmanna", model "BodyCare 2024" – super sprawa! Dokładna do grama! No, prawie do grama. Czasem się zawiesza, ale na ogół jest ok.
Lista rzeczy, które warto wiedzieć o ważeniu się:
- Rano – najlepszy czas!
- Na pusty żołądek – bez śniadania, kawy, wody – nic!
- Waga elektroniczna – najlepiej!
- Regularnie – waż się codziennie o tej samej porze, dla porównania.
Pamiętaj, że masa ciała się zmienia, to normalne! Nie przejmuj się jakimiś drobnymi wahaniami, ważne są długoterminowe trendy.
Acha, Ania poleciła jeszcze żeby ważyć się na tej samej wadze, w tym samym ubraniu, żeby wyniki były porównywalne. No wiesz, żeby nie było szaleństwa z tymi kilogramami.
Kiedy waga kobiety jest najwyższa?
Kiedy moja waga jest najwyższa? Pierwszego dnia okresu. Zawsze tak jest. W 2024 roku zauważyłam, że różnica wynosi około 2 kg. To mnie denerwuje, bo czuję się wtedy napuchnięta, jak balon. Brzuch mnie boli, nogi puchną, a ja wyglądam okropnie w ubraniach.
- Dokładnie: Pierwszy dzień cyklu, zawsze.
- Ile? Około 2 kg więcej niż normalnie. To dużo jak na mnie.
To naprawdę frustrujące. Szczególnie, że w tym czasie nie mogę normalnie funkcjonować. Mam ochotę tylko leżeć i płakać. Ten ból i dyskomfort... ech. A waga na wadze! Tragedia! W tym roku kupiłam nową wagę, ale nic się nie zmieniło. Wciąż widzę te dodatkowe dwa kilo! Zawsze te dwa kilo!
- W 2023 roku było podobnie, ale wtedy nie zwracałam na to aż tak uwagi.
- Teraz, już inaczej na to patrzę, bo już wiem że to tylko woda.
Wiem, że to tylko zatrzymana woda, ale to nie zmienia faktu, że czuję się źle. I wyglądać też źle wyglądam. Ubrania ciasne, a ja czuję się jak wieloryb. A potem, po kilku dniach, wszystko wraca do normy. Magia! Tylko te kilka dni koszmaru. Muszę to przetrwać. Zawsze to przetrwałam. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie lepiej. Może? Nie wiem. Najwyżej kupię więcej luźnych ubrań. Bo te dwa kilo, to dwa kilo za dużo. Dla mnie. Zawsze.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.