Co z apteki na nadmierne pocenie?

35 wyświetleń
Nadmierna potliwość? W aptece znajdziesz antyperspiranty z chlorkiem glinu – skutecznie ograniczają pocenie. Dłonie i stopy? Specjalistyczne kremy i żele przyniosą ulgę. Silny problem? Konieczna konsultacja z dermatologiem. Może on zaproponować jonoforezę lub inne terapie.
Komentarz 0 polubień

Co z apteki na nadmierne pocenie się? Jakie skuteczne leki i preparaty wybrać?

O rany, pocenie się to zmora! Znam to aż za dobrze, zwłaszcza latem. Co brać z apteki? Hmm, z własnego doświadczenia powiem tak:

Antyperspiranty z aluminium to podstawa. Szukaj tych z "dużą zawartością soli glinu". Działają naprawdę nieźle, choć trzeba uważać, żeby nie podrażniły skóry. Mnie swędziało po nich jak cholera.

Chlorek glinu? To jest mocniejszy kaliber. Hamuje wydzielanie potu, ale jest silny. Jak dla mnie, to raczej "na specjalne okazje".

Na dłonie i stopy? Specjalne kremy i żele - to prawda! Tylko sprawdź składy, bo często to samo, co w antyperspirantach tylko... drożej. Kupowałem taki żel w aptece na Długiej w Krakowie za 35zł, i co? To samo co antyperspirant z Rossmanna za 12zł.

Jeśli nic nie pomaga? Dermatolog. Serio. On może przepisać coś mocniejszego albo poleci jonoforezę. To podobno działa cuda, ale ja jakoś nie miałem odwagi spróbować.

No i pamiętaj: zero stresu. To pogarsza sprawę. Wiem, łatwo powiedzieć... miłego dnia!

Co polecacie na nadmierne pocenie?

Leki na nadmierne pocenie
  • Antidral 100mg/g. Płyn na skórę, 50ml. Cena niska, działanie silne. Używać ostrożnie. Moja siostra, Anna Kowalska, miała po nim podrażnienia. Ironia losu - problem rozwiązany, nowy stworzony.

  • Ideepharm, Idee Derm, antyperspirant 72h. Forte, roll-on, 50ml. Obietnica długotrwałej ochrony. Czyżby odpowiedź na ludzkie bolączki? Reklamy kłamią, Jan Nowak z pracy twierdzi, że działa krócej.

  • Medispirant, antyperspirant roll-on, 50ml. Klasyka gatunku. Neutralny zapach, uniwersalne zastosowanie. Bez rewelacji. Maria, sąsiadka, używa od lat. Efekt? Przeciętny.

  • Nanobiotic Med Plus Copper. Antygrzybica, preparat do stóp i dłoni, spray, 75ml. Miedź w służbie higieny. Czy to przyszłość? Nie dla mnie. Wolę stary, dobry ocet.

  • Pedipur 200mg/g. Puder leczniczy, 60g. Prosty skład, tradycyjna forma. Babciny sposób, ponoć skuteczny. Zofia, moja babcia, zawsze go chwaliła. Puder i modlitwa.

Dodatkowe informacje: Nadmierne pocenie, problem wielu. Rozwiązania tymczasowe. Prawdziwy spokój, to akceptacja samego siebie. Paradoks życia.

Co polecacie na nadmierne pocenie?

O matko, znowu to pocenie! Co ja mam z tym zrobić?

  • Antidral 100mg/g: Pamiętam, jak Kasia z pracy mówiła, że jej to pomagało, ale strasznie wysusza skórę. Muszę pamiętać, żeby kupić jakiś krem nawilżający, jak się zdecyduję.
  • Ideepharm, Idee Derm, antyperspirant 72h forte roll-on: 72h? Serio? Ciekawe, czy to działa...Muszę to sprawdzić w aptece. Może poproszę Basię, żeby mi o tym opowiedziała, bo ona testuje wszystko.
  • Medispirant roll-on: Ten wydaje się dość popularny, ale nie wiem, czy roll-on to dobry pomysł. W sumie szybciej się go nakłada. Może spróbuję, co mi szkodzi.
  • Nanobiotic Med Plus Copper: Antygrzybica? To na pewno na stopy, ale czy na dłonie też się nada? Może warto, bo latem w autobusie... no dobra, nie będę o tym myśleć.
  • Pedipur 200mg/g: Puder? Trochę babciny sposób, ale może skuteczny? No i tańszy niż te wszystkie roll-ony i płyny. Może na początek warto spróbować? A poza tym, jak się nazywa ten lek?

Dodatkowe info, żeby nie zapomnieć:

  • Kasia, praca, krem nawilżający.
  • Basia, apteka, testy.
  • Autobus, lato... nie myśleć!
  • Cena? Muszę sprawdzić ceny! Oliwia ma jutro urodziny, muszę kupić jej prezent!

Co można kupić w aptece na pocenie się?

No wiesz… pocenie się… to akurat trudny temat. W aptece, to zależy co szukasz. Ja ostatnio, w 2024 roku, kupiłam taki antyperspirant, mocny, z chlorkiem glinu. Brutalny, ale działa. Wcześniej próbowałam jakiegoś ziołowego badziewia z szałwią, kompletna porażka. Zero efektu. Marnowanie pieniędzy.

  • Antyperspiranty: są, różne stężenia, trzeba uważnie czytać skład. To z chlorkiem glinu naprawdę mocne. Ale skóra potem trochę cierpi.

  • Ziołowe: szałwia, pokrzywa… niestety, dla mnie bezużyteczne. Może ktoś inny się cieszy z tego, nie wiem.

  • Leki na receptę: to już dla tych z naprawdę dużym problemem. Lekarz musi przepisać. Ja się nie znam na tych wszystkich nazach.

Kurczę, cały dzień się męczyłam, a teraz rozmyślam o tym poceniu… właściwie to ja mam ten problem tylko pod pachami. Na całym ciele się nie pocę. A tak się nad tym rozpamiętuje… Ech… Może jutro kupię sobie lodów. Może to pomoże. A może nie.

Ważne: Zawsze lepiej skonsultować się z lekarzem przed użyciem jakichkolwiek środków na pocenie się, zwłaszcza tych silniejszych. Nie wszystko pasuje do każdego. Ja mówię o moich doświadczeniach.

Co jest najlepsze na nadmierne pocenie się?

No więc, pocenie… masakra! Wczoraj byłam u dermatologa, pani doktor Olga Kowalska, super miła. Powiedziała, że to może być hiperhydroza.

Lista rzeczy, co spróbować:

  1. Antyperspiranty! Te z wysoką zawartością soli glinu, ale serio mocne. Nie te babcine, co w Rossmannie po 5 zł. Szukałam Dove, Rexony... jakieś takie "kliniczne", ale nie wiem, czy to działa.
  2. Dieta! No tak, to też ważne. Wiem, wiem. Zero alkoholu, kawa tylko rano, i żadnej papryki. A ja kocham paprykę!
  3. Leki? No to już poważna sprawa. Pani doktor wspomniała o antycholinergiczkach. Brzmi strasznie. Boję się efektów ubocznych. Jakichś tabletek nie chcę.
  4. Botoks? OMG. Drogo jak cholera, ale może warto? Wiem, że kilka znajomych to robiło w 2024 roku, na dłonie. Efekt był, ale tymczasowy.
  5. Operacja? Nie, dziękuję. To ostateczność.

A co jeszcze? Prysznic dwa razy dziennie. Mam wrażenie, że to nic nie zmienia. Czy to ma sens? Może powinienem zmienić mydło? Jakieś specjalistyczne dla osób z nadpotliwością? Już zgłupiałam. Może jeszcze jakieś zioła? Babcia kiedyś mówiła o szałwii… ale to bzdura, prawda?

  • Podsumowanie: Antyperspiranty mocne, dieta, a dalej… lekarz.

Moja mama (57 lat) miała podobne problemy, teraz używa specjalistycznych chusteczek, ale to tymczasowe rozwiązanie. Ona zrobiła badania w 2024 w przychodni na Żoliborzu.

Jakie tabletki żeby się nie pocić?

Na nadmierną potliwość, potocznie zwaną hiperhydrozą, nie ma jednej uniwersalnej tabletki. To skomplikowane. Zależy od przyczyny!

Moja koleżanka, Ania, 32 lata, miała ten problem. Lekarz, dr Kowalski, zalecił jej antycholinergiki. To leki na receptę, działają blokując działanie acetylocholiny, neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za pocenie się. Niestety, mają skutki uboczne, jak suchość w ustach, zaparcia. Nie dla każdego.

Inna opcja to preparaty miejscowe, np. z chlorkiem glinu, dostępne bez recepty. Działają one miejscowo, zwężając pory. Efekty są zwykle krótkotrwałe, ale dla niektórych wystarczające. Aniu pomogły, ale tylko na chwilę.

Kluczowa sprawa: wizyta u lekarza! Diagnoza jest niezbędna. Badania krwi, konsultacje… Może to być coś poważnego! Nawet choroba tarczycy może wywoływać nadmierną potliwość. Sama tabletka to za mało. To jak leczenie objawów, a nie przyczyny.

Lista punktów do zapamiętania:

  • Wizyta u lekarza - podstawa diagnozy i dobrania leczenia

  • Antycholinergiki - leki na receptę, silne działanie, ale z możliwymi efektami ubocznymi.

  • Preparaty miejscowe (np. z chlorkiem glinu) - dostępne bez recepty, działanie miejscowe i krótkotrwałe.

  • Inne możliwe przyczyny: problemy z tarczycą, menopauza, stres.

    Pamiętajcie, że każdy organizm jest inny. To co zadziałało na Anię, nie musi zadziałać na ciebie. Zawsze konsultacja z lekarzem! To takie… filozoficzne – nasze ciała to skomplikowane mechanizmy, a my wciąż się ich uczymy.

Dodatkowe informacje:

W 2024 roku badania nad hiperhydrozą skupiają się na nowych terapiach, w tym terapiach neurotoksyną botulinową. Ale to temat na inną rozmowę. I oczywiście, zmiana stylu życia, dieta, higiena osobista to również ważne aspekty radzenia sobie z nadmierną potliwością. Czasem stres jest przyczyną!