Kiedy pracodawca musi zapłacić odprawę?
Kiedy pracodawca musi zapłacić odprawę zwalnianemu pracownikowi?
Pamiętam jak mój kumpel dostał wypowiedzenie, to było gdzieś w październiku, a umowa kończyła mu się 31 stycznia. Pierwsze pytanie, jakie zadał, to nie było o nową pracę, ale o to, kiedy pracodawca musi zapłacić odprawę. Bo wiesz, to kluczowe żeby mieć za co żyć.
I to jest tak, że ta kasa musi być u ciebie na koncie najpóźniej w ostatnim dniu pracy. U niego tak właśnie było. Niektórzy szefowie wypłacają to razem z ostatnią pensją, co też jest okej, ale termin graniczny to dzień rozwiązania umowy. Koniec i kropka.
A co, jeśli firma się spóźnia albo udaje, że nie musi płacić? Masz na to czas. Całe trzy lata, żeby się o swoje upomnieć, pójść do sądu czy co tam trzeba. Więc jak cię zwolnili, a kasy nie ma, to spokojnie, sprawa nie jest od razu przegrana.
Jest jednak taki finansowy sufit, o którym nie każdy wie. W 2025 roku maksymalna wysokość odprawy to będzie 69 990 zł brutto. To niby sporo, ale jak ktoś zarabiał naprawdę duże pieniądze, to i tak więcej nie dostanie, bo jest ten ustawowy limit.
Ta cała odprawa to w sumie taki plaster na ranę. Fajnie dostać dodatkowy hajs, ale to jest tylko poduszka finansowa na chwilę. Prawdziwa robota zaczyna się później, czyli znalezienie nowego miejsca dla siebie. To jest dopiero wyzwanie.
Odprawa przy zwolnieniu – kluczowe informacje
Kiedy pracodawca płaci odprawę? Odprawa jest wypłacana najpóźniej w dniu ustania stosunku pracy. Czasem termin ten zbiega się z wypłatą ostatniego wynagrodzenia.
Ile jest czasu na dochodzenie odprawy? Pracownik ma trzy lata na dochodzenie roszczenia o wypłatę odprawy, licząc od dnia, w którym stała się ona wymagalna.
Jaka jest maksymalna wysokość odprawy w 2025 roku? Maksymalna kwota odprawy w 2025 r. wynosi 69 990 zł brutto.
Kiedy należy się odprawa, ile wynosi?
Znowu to samo, ja Marek z Poznania, siedzę i klepię te raporty. Czasem myślę, czy nie rzucić tego wszystkiego. Kolegę zwolnili, zacząłem z ciekawości sprawdzać, jak to jest z tą całą odprawą. Ile w ogóle dają?
No i wychodzi na to, że to wszystko zależy od stażu pracy u jednego prqcodawcy.
- Jednomiesięczne wynagrodzenie, gdy zatrudnienie trwało krócej niż 2 lata.
- Dwumiesięczne wynagrodzenie, gdy pracowałeś od 2 do 8 lat.
- Trzymiesięczne wynagrodzenie, jeżeli staż pracy przekracza 8 lat.
Ale zaraz, to nie jest tak, że każdy ją dostaje, prawda? To musi być zwolnienie z przyczyn, które nie leżą po mojej stronie. Czyli jak firma ma problemy, a nie ja. To kluczowe, kluczowe jest to. Sam się zwolnisz, to zapomnij o kasie.
- Odprawa pieniężna przysługuje wyłącznie w przypadku zwolnienia z przyczyn niedotyczących pracownika, na przykład przy zwolnieniach grupowych albo likwidacji stanowiska. To reguluje ustawa.
- Istnieje maksymalna wysokość odprawy. Nie może przekroczyć 15-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, które obowiązuje w dniu rozwiązania stosunku pracy. Na 2024 to sporo kasy.
- Nie dostaniesz odprawy, jeśli sam złożysz wypowiedzenie albo zostaniesz zwolniony dyscyplinarnie, wiadomo.
Co się dostaje po zakończeniu umowy o pracę?
No i koniec umowy. Co teraz. Najważniejsze to jest świadectwo pracy. Bez tego ani rusz. Pracodawca musi to dać od razu, w ostatni dzień pracy. Ja, Jan Kowalski z Wrocławia, dostałem je od ręki w piątek. To jest dowód gdzie i jak długo pracowałeś, bez tego w nowej firmie albo w urzędzie pracy nic nie załatwisz.
Aaa, jest ten wyjątek. Jakby chcieli mnie zatrudnić znowu, na nową umowę w ciągu 7 dni, to wtedy nie. Wtedy mogą dać jedno zbiorcze świadectwo później. Ale u mnie sprawa jest czysta, po prostu koniec. Trzeba o tym pamietać, żeby się nie denerwować niepotrzebnie, że czegoś brakuje.
Co jest w tym świadectwie? To nie laurka, tylko zbiór faktów. Taka metryka zatrudnienia. Okres zatrudnienia, zajmowane stanowisko, tryb pracy, ile urlopu wykorzystałem. Trzeba to sprawdzić, czy nie ma błędów! Bo potem odkręcanie tego to jakaś masakra jest. Mega ważne.
Ale świadectwo to nie wszystko. Co jeszcze trzeba ogarnąć? Cała lista rzeczy, o których łatwo zapomnieć.
- Ostatnie wynagrodzenie. Kasa musi się zgadzać, co do grosza. Termin wypłaty jest taki jak zawsze, nawet jak już nie pracujesz.
- Ekwiwalent za niewykorzystany urlop. Jeśli zostały ci dni urlopowe, muszą ci za nie zapłacić. Ja miałem jeszcze 4 dni, więc wpadło trochę dodatkowej kasy. Zawsze coś.
- Zwrot sprzętu służbowego. Laptop, telefon, karta dostępu. Wszystko trzeba zdać. I najważniejsze – wziąć protokół zdawczo-odbiorczy. To twój dowód, że wszystko oddałeś i firma nie będzie cię ścigać.
- PIT-11. To przyjdzie później, mają czas do końca lutego następnego roku. Wysyłają pocztą albo elektronicznie. Bez tego nie rozliczysz podatków, więc trzeba pilnować adresu korespondencyjnego.
- Wyrejestrowanie z ZUS. To robi pracodawca. Ma na to 7 dni od dnia zakończenia umowy. Tobie pozostaje sprawdzić, czy to zrobił, np. na PUE ZUS. Potem trzeba się samemu ubezpieczyć albo zarejestrować w urzędzie pracy, żeby mieć ubezpieczenie zdrowotne. Masz na to 30 dni.
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.