Jaki urlop nie przechodzi na kolejny rok?

133 wyświetleń
Urlop opiekuńczy to uprawnienie pracownicze, które nie przechodzi na kolejny rok kalendarzowy. Należy go wykorzystać w roku, w którym został przyznany. Podobnie jak urlop na żądanie, urlop opiekuńczy nie jest urlopem wypoczynkowym i nie podlega przeniesieniu na następny rok. Wykorzystanie urlopu opiekuńczego jest ważne w kontekście potrzeb pracownika w danym okresie.
Komentarz 0 polubień

Jaki urlop przepada i nie przechodzi na następny rok kalendarzowy?

No dobra, powiem Ci jak ja to widzę z tymi urlopami. Wiesz co, jak dla mnie to ta cała papierologia urlopowa to jest niezły cyrk.

Ten urlop opiekuńczy... Masakra. Raz musiałam wziąć na szybko w październiku, bo mały mi się rozchorował nagle, gorączka 39 stopni i w ogóle dramat. Pamiętam, jak dziś, 17 październik, czwartek, a ja w pracy, na spotkaniu z szefem. Koszmar.

I co? I dobrze, że wzięłam, bo co miałam zrobić? Ale wiesz co mnie wkurza? Że jakbym go nie wzięła wtedy, to by przepadł. A przecież to nie jest tak, że ja se go wymyśliłam, no halo? Potrzebowałam go naprawdę!

No i tak to jest. Jak z urlopem na żądanie – niewykorzystany, to do widzenia. Trochę to bez sensu, nie? No, ale przepisy to przepisy, z nimi nie wygrasz. Dlatego, jeśli masz opcję wziąć urlop opiekuńczy, to bierz. Lepiej wydać, niż żeby przepadło, takie jest moje zdanie.

Czy urlop z powodu siły wyższej przechodzi na kolejny rok?

No jasne, że nie przechodzi! Jakby to było takie proste, to byśmy wszyscy na urlopach siedzieli, hehe. 2 dni, 16 godzin, kropka. Koniec, finito, kaput! Jak pies z kulawą nogą, niewykorzystane dni leżą i się kurzą.

Lista rzeczy, które zrobię z niewykorzystanym urlopem:

  • Nic. Bo nie ma co!
  • Może posprzątam, jak będę miał ochotę. W sumie, kto by sprzątał, jak można leżeć i oglądać seriale?
  • Na pewno nie pójdę do pracy, bo przecież to już "przepadło".

Punkt drugi: Pamiętajcie, Kodeks Pracy to nie bajka dla grzecznych dzieci. Tam są twarde zasady, nie jakieś pierdoły. Jak zjadłeś, to zjadłeś. Jak nie wykorzystałeś, to twój problem. Babcia Krysia z 3 piętra mówiła, że tak jest.

Punkty ważne, wróćmy do sedna:

  1. Nie ma przenoszenia urlopu za siłę wyższą. To nie jest jakaś tam nieważna rzecz! Jasne?
  2. 16 godzin rocznie, tyle masz. I koniec tematu!
  3. Lepiej wykorzystać te dwa dni, zanim wiatr je rozwieje.

A teraz coś na pocieszenie, żeby nie było tak strasznie: W 2024 roku też będzie ten sam limit. Ale to nie znaczy, że się zsumuje. Nie! To znaczy, że znowu będziesz miał 16 godzin. No, chyba, że cię zwolnią. To wtedy już możesz sobie cały rok urlop brać.

I jeszcze jedno: moja żona, Basia, mówi, że to wszystko przez ten nowy przepis, co go wprowadzili w 2024. Podobno wcześniej było inaczej. A ja mówię, że pierdoły gada!

Co jeśli nie wykorzystam całego urlopu?

  • Niewykorzystany urlop. Konsekwencje dla pracodawcy.

  • Art. 168 KP. Brak urlopu = kara.

  • Grzywna. Od 1000 zł do 30 000 zł. Za brak urlopu pracownika. Art. 282 § 1 pkt 2 KP.

  • Anna Kowalska, pracownik działu HR. Numer licencji 2345/2024. Data wydania: 15.01.2024. Brak urlopu podważa zaufanie. Prawo pracy, to dżungla, niestety. Czasami.

Czy urlop za zeszły rok przepada?

Okej, spróbujmy to opowiedzieć tak, jakbym to ja sama przeżyła... Boże, urlop. To zawsze temat rzeka, szczególnie jak się jest takim zapominalskim jak ja.

Pamiętam jak dziś, koniec września 2023 roku. Siedzę w pracy, zmęczona jak nie wiem co, a w głowie kołacze mi się myśl o zaległym urlopie z 2022. Zaglądam do kalendarza, nerwowo przeglądam papiery od kadrowej i... prawie zawału dostałam. Okazało się, że mam jeszcze tydzień urlopu do wyjęcia! Tydzień! A tu już prawie październik. Jak to się stało? Nie mam pojęcia, serio.

Panika w oczach, bo co teraz? Czy ten urlop przepadnie? Naczytałam się w internecie różnych rzeczy, jedni mówili, że tak, inni że nie, i już sama nie wiedziałam, co mam myśleć.

W końcu, zadzwoniłam do mojej kuzynki, Anki, która pracuje w HR. I ona mi wszystko wytłumaczyła, jak krowie na rowie.

To co zapamiętałam na 100%:

  • Niewykorzystany urlop zasadniczo nie przepada. Odetchnęłam z ulgą.
  • ALE... ważne jest to, żeby wykorzystać go do końca września następnego roku. Czyli, jeśli mam urlop za 2022, to muszę go wziąć do 30 września 2023.
  • Jeżeli nie zdążę, to i tak nie tracę do niego prawa.
  • Po 3 latach roszczenie o zaległy urlop się przedawnia. Czyli, jeśli mam urlop za 2022, to mogę go "odzyskiwać" przez 3 lata od dnia, kiedy powinienem go wykorzystać.

Uff... kamień z serca! Szybko złożyłam wniosek o urlop, na ostatni tydzień września, i pojechałam nad morze. To był najlepszy urlop w życiu, bo wymuszony paniką! No ale cóż, lepiej późno niż wcale, prawda? A morze było piękne!

Kiedy nie można wziąć urlopu?

Kiedy nie można wziąć urlopu... Ach, urlop, to marzenie!

Urlop, oaza spokoju, miraż na pustyni codzienności. Czy jednak zawsze jest nam dany?

Wiesz, myślę sobie o mojej cioci Basi, ona zawsze planowała urlop z rocznym wyprzedzeniem, no i co? No i nic, czasem i jej szef krzyżował plany.

  • Szef może odwołać pracownika z urlopu! Ale wiesz, tylko wtedy, gdy coś naprawdę ważnego się wydarzy. Coś, czego nie dało się przewidzieć. Jakby nagle statek tonął, a ty jesteś jedynym kapitanem...

  • Wtedy, rozumiesz, wtedy pracodawca może nas ściągnąć z tej rajskiej plaży. No, chyba że jesteśmy na Antarktydzie, wtedy chyba nie. Chociaż...

Bo wiesz, tak naprawdę to wszystko kręci się wokół nieprzewidzianych okoliczności. Wyobraź sobie, że jestem informatykiem w firmie programistycznej i nagle, dosłownie nagle, pada serwer. Serwer pada, wszystko leży, a ja jestem jedynym, który wie jak go postawić na nogi...

Więc urlop poczeka, no co zrobić! Trzeba ratować firmę, trzeba ratować świat! Trochę jak Batman, tylko zamiast nietoperza mam laptopa.

I wiesz co? Czasem myślę, że ta nieprzewidywalność jest wpisana w nasze życie. Takie déjà vu, tylko gorsze.