Gdzie można zadać pytanie do ZUS?
Ech, ZUS... Kto z nas nie miał z nimi do czynienia? Sama myśl o tym wywołuje u mnie lekki dreszcz. Pamiętam, jak kiedyś próbowałam się dodzwonić na tę ich infolinię, 22 560 16 00. Ile ja tam czasu spędziłam… Muzyka na czekanie, potem komunikaty, a potem znowu muzyka. Szczerze? Czułam się, jakbym utknęła w jakiejś pętli czasowej! Kto ma tyle czasu?! W końcu, po chyba godzinie (bez żartów!), udało mi się dodzwonić. I wiecie co? Pani, która odebrała, była bardzo miła, ale niestety nie umiała mi pomóc. Kazała wysłać pismo. Pismo! W XXI wieku! Czy to nie absurd?
No, ale dobra. Oprócz tego telefonu można jeszcze iść do placówki ZUS. Tylko, że kolejki tam… Matko Boska! Pamiętam, jak moja babcia stała kiedyś trzy godziny, żeby tylko złożyć jakiś wniosek. Trzy godziny! Można oszaleć. A potem się okazało, że jeszcze czegoś brakuje. No ręce opadają.
Gdzieś czytałam, że podobno coraz więcej osób korzysta z platformy internetowej ZUS – PUE. Niby wygodnie, bo wszystko online. Ale szczerze? Ja się trochę boję tych wszystkich formalności w internecie. Wolę jednak kontakt z żywym człowiekiem, nawet jeśli to oznacza stanie w kolejce. Chociaż… może powinnam się przełamać? Przecież technologia idzie do przodu. A może ktoś z Was korzysta z PUE? Dajcie znać, jakie macie wrażenia! Bo ja się ciągle waham. No bo wiecie, ZUS to jednak poważna sprawa. Emerytury, renty… Nie ma żartów!
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.