Czy można handlować w niedzielę?
Ech, ta niedziela… Pamiętam, jak kiedyś, jeszcze za dzieciaka, niedziela to był taki święty dzień. Spokój, rodzina, żadnych zakupów. A teraz? Ciągle te dyskusje, czy można handlować, czy nie. No niby nie można, prawda? W większości przypadków sklepy są zamknięte. Ustawa ta cała… ogranicza handel w niedziele i święta. I niby dobrze, bo przecież pracownicy też ludzie i zasługują na odpoczynek. Sama kiedyś pracowałam w handlu i wiem, jak to jest zasuwać w weekendy, kiedy inni się relaksują. Pamiętam ten ciągły zmęczony tłum, nerwowych klientów, wiecznie coś im nie pasowało… A ja tylko marzyłam, żeby usiąść z książką i herbatą.
No ale… są wyjątki. Niby rzadkie, niby ściśle określone. A i tak jakoś te stacje benzynowe otwarte, małe sklepiki osiedlowe też czasem działają. No i te wszystkie dyskonty, które nagle stają się "pocztami" albo piekarniami... Serio? Trochę to śmieszne, nie? Gdzie tu logika? Niby zakaz, a jak człowiek czegoś potrzebuje – to i tak znajdzie otwarte. Słyszałam, że gdzieś czytałam, że coś koło 70% Polaków jest za zakazem handlu w niedziele… Ale czy tak naprawdę jest? Bo ja to sama nie wiem, co o tym myśleć. Z jednej strony ten spokój i odpoczynek, z drugiej – a jak nagle mleka zabraknie? Albo chleb się skończy? No i co wtedy? Bieganie po osiedlu i szukanie otwartego sklepu? Trochę to wszystko… skomplikowane. No cóż, pozostaje chyba tylko planować zakupy z wyprzedzeniem. Albo mieć zaprzyjaźnioną panią kioskarkę. ????
- Ile zarobiła Taylor Swift za trasę?
- Gdzie w Polsce spala Taylor Swift?
- Jak ugotować golonkę, żeby była miękka?
- Jak najlepiej przyrządzić surowy boczek?
- Jaki jest średni czas pokonania 1 km?
- Czy sprzęt na raty obniża zdolność kredytową?
- Ile kalorii mają 2 pierogi z kapustą?
- Jakie są sprawdzone biura podróży?
- Ile idzie przelew euro na konto walutowe?
- Czy warto jechać do Egiptu w styczniu?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.