Czy faktura korekta musi być potwierdzona?

1 wyświetlenia

Faktura korygująca nie wymaga podpisu. Potwierdzenie odbioru przez nabywcę jest jednak konieczne. Może to nastąpić na wiele sposobów, np. poprzez potwierdzenie odbioru przesyłki z fakturą. Brak potwierdzenia może utrudnić rozliczenia i stanowić ryzyko dla obu stron transakcji. Zalecane jest uzyskanie dowodu odbioru.

Sugestie 0 polubienia

No dobra, słuchajcie, temat faktur korygujących to jest dla mnie… no, powiedzmy, że mam z nimi swoje przejścia. Serio. Pamiętacie, jak raz czekałam na zwrot podatku i nagle… zonk? Faktura korekta!

No więc, czy taka faktura korekta musi mieć podpis? Oficjalnie – nie, nie musi. Przynajmniej tak mi tłumaczyła księgowa. Ale… no właśnie. Ważne jest potwierdzenie odbioru. Bo co z tego, że wyślesz taką fakturę, jak nikt jej nie widział na oczy, no co?

Wiecie, jak to wygląda w praktyce? Wyobraźcie sobie, że wysyłacie fakturę. Nieważne, pocztą, mailem, gołębiem pocztowym… (żartuję, oczywiście!). Ale potrzebujecie potwierdzenia, że ona dotarła do tego, kto ma ją otrzymać. Może to być, nie wiem, skan podpisany, mail zwrotny z potwierdzeniem, albo, tak jak w moim przypadku ostatnio – po prostu potwierdzenie odbioru przesyłki kurierskiej. I serio, trzymajcie to potwierdzenie jak złoto!

Bo co, jeśli ktoś powie, że nic nie dostał? A później problemy z rozliczeniem, a później… no, nie chcę nawet o tym myśleć. Koszmar! Lepiej zapobiegać niż leczyć, jak to mówią.

Raz miałam taką sytuację, że wysłałam korektę, klient się upierał, że jej nie otrzymał… Długo się z nim kłóciłam, aż w końcu przypomniałam sobie, że mam numer listu przewozowego. Sprawdziłam, a tam jak byk: “Doręczono, podpisano”. I co? I od razu się znalazło.

Niby nie musi być podpisu na samej fakturze, ale dowód odbioru to świętość. No dobra, to tyle moich przemyśleń na dziś. Co o tym sądzicie? Macie podobne doświadczenia? Dajcie znać!