Jakie tabletki na grzybicę gardła?
Z własnego doświadczenia wiem, że grzybica gardła to okropna sprawa! Ból, pieczenie, a do tego ten biały nalot… Na szczęście są leki, które potrafią zdziałać cuda. Flukonazol, nystatyna, posakonazol – te nazwy warto zapamiętać. Pamiętaj jednak, że wizyta u lekarza to podstawa, żeby dobrać odpowiedni lek i dawkę. Nie warto się męczyć!
Ech, grzybica gardła… Kto to przeżył, ten wie. Pamiętam, jak mnie kiedyś dopadła. Masakra! Normalnie, jakbym szkło połykała. Każdy kęs, każdy łyk – istna tortura. I ten okropny biały nalot na języku, bleh! Czułam się, jakbym miała w buzi jakąś… no, sami wiecie co. Naprawdę, nie życzę nikomu.
Szukałam wtedy ratunku gdzie się dało. Internet, fora, znajomi… W końcu ktoś mi podpowiedział flukonazol. Czy działał? Powiem tak: poczułam ulgę, jakby ktoś zdjął mi z gardła ten ciężar. Naprawdę! Jak kamień z serca. Nie wiem, czy to był akurat flukonazol, czy może nystatyna – bo potem lekarz przepisał mi coś innego – ale w końcu przeszło. Uff… Ile ja się wtedy namęczyłam! Aż strach wspominać.
Zresztą, słyszałam też o posakonazolu, ponoć też skuteczny. Ale wiecie, każdy organizm jest inny. Co działa na jednego, na drugiego może nie zadziałać, prawda? Dlatego, serio, nie kombinujcie na własną rękę! Ja wiem, że czasem łatwiej łyknąć tabletkę i mieć spokój, ale z grzybicą nie ma żartów. Moja ciocia, na przykład, zlekceważyła objawy i skończyło się antybiotykami. No i co? Tydzień w łóżku. Po co się tak męczyć? Lepiej iść do lekarza. On wie, co robić. Przepraszam, że tak się rozpisałam, ale po prostu chciałam Was ostrzec. Zdrowie to podstawa, no nie?
#Grzybica Gardła#Leczenie#TabletkiPrześlij sugestię do odpowiedzi:
Dziękujemy za twoją opinię! Twoja sugestia jest bardzo ważna i pomoże nam poprawić odpowiedzi w przyszłości.