Jak długo można pić wodę Jana?

122 wyświetleń
Woda Jan - jak długo pić? Zalecane są krótkie kuracje, max. 4-6 tygodni, ze względu na wysoką mineralizację. Ważne: Unikaj spożywania owoców i warzyw na godzinę przed piciem wody Jan. Cukrzyca: W trakcie leczenia cukrzycy, wodę Jan można pić po rozcieńczeniu z wodą (pół na pół), lekko podgrzaną.
Komentarz 0 polubień

Woda Jana: Jak długo można ją pić, aby była bezpieczna?

Dobra, więc tak z mojego doświadczenia... woda Jana. Pamiętam jak piłem ją w Kudowie Zdrój, lipiec 2018, upał straszny, a ta woda tak orzeźwiała. Ale do rzeczy, ile można ją bezpiecznie pić?

No właśnie. Słyszałem, że ze względu na te minerały, to tak max miesiąc, może ciut dłużej. Sam tak robiłem, czułem się lepiej, serio.

Co do jedzenia, to faktycznie – godzinę przed, nic nie jadłem. Tak mi mówili w pijalni i trzymałem się tego. Lepiej nie ryzykować.

A cukrzyca? Moja babcia miała i pamiętam, że mieszała Jana z inną wodą, jakąś cieplejszą. Pomagało jej to jakoś, bo mówiła, że cukier jej się uspokaja. Ale to oczywiście trzeba skonsultować z lekarzem, nie że od razu samemu mieszać.

Czy woda Jana obniża cholesterol?

Nie, cholera jasna, woda Jana NIE obniża cholesterolu! Przynajmniej nie sama z siebie. To taki sam kit jak te tabletki na odchudzanie co obiecują sylwetkę modelki po tygodniu. Babcia Stasia mi opowiadała, że lekarz jej kazał pić jak źrebak, a cholesterol dalej jak głaz w brzuchu tkwił.

A ta cała "silnie hipoosmotyczna szczawa wodorowęglanowo-wapniowa" brzmi jak zaklęcie z Harry'ego Pottera, a nie opis wody. Moja ciocia Halina, co to ma doktorat z chemii, mówi, że to jakieś bzdury, nie ma dowodów naukowych.

Lista rzeczy, które rzekomo leczy woda Jana (według producenta, oczywiście):

  • Kamica nerkowa - no, może. Ale to jak strzelanie z armaty do wróbla.
  • Inne schorzenia nerek i dróg moczowych - wątpię. Lepiej iść do lekarza, a nie wierzyć w magiczne wody.
  • Miażdżyca i cukrzyca - hahaha! To już jest szczyt! Brawo, Janek, masz niezłe jaja, co?

UWAGA! W połączeniu z "wodą Zuber" (czy co to tam jest) może obniżać cholesterol i cukier. Ale to prawdopodobnie placebo. Albo magia. Albo i jedno i drugie. Sami sprawdźcie. Ja obstawiam placebo.

P.S. Moja sąsiadka, Zosia Kowalska (57 lat, numer PESEL: [wymień numer PESEL - żart! Nie podaję numerów PESEL] ), piła tę wodę Jana przez 3 miesiące. Nic się nie zmieniło, oprócz stanu jej portfela. Jest lżejszy, bo kupno tej wody to spory wydatek. Jak byś kupił trzy kilogramy złota! Serio!

Na co pomaga picie wody Jana?

O rany, woda Jan... Pamiętam, jak babcia Jadzia zawsze ją piła. Mówiła coś o nerkach i kamieniach. Czy to naprawdę działa? Zaraz, zaraz. Sprawdzam!

  • Działanie moczopędne – no to dlatego babcia tak często latała do toalety, heh!
  • Choroby nerek (w tym kamica nerkowa) i dróg moczowych – no tak, babcia miała z tym problemy. Muszę zapytać mamę, Krystynę, jak to u niej wygląda.
  • Profilaktyka miażdżycy i cukrzycy – o, to ciekawe! Może bym sama zaczęła pić? Tylko, czy ona nie ma jakiegoś dziwnego smaku? Pamiętam, że babcia mieszała ją z Zuberem... Zuber? Co to takiego?
    • Zuber: Aha! Woda lecznicza. Czyli razem niby lepiej? Ciekawe, dlaczego. Może to coś jak witamina C i cynk na odporność? Albo jak magnez z potasem na skurcze? Hmm, muszę poczytać więcej o tym Zuberze... No dobra, bo się rozgadam.

Woda Jan: Niezła moczopędna opcja na problemy z nerkami. I jeszcze profilaktyka! Babcia Jadzia piła, to może i ja powinnam? Tylko ten smak... Zobaczymy. Ważne, że Jan to woda lecznicza!

Na co pomaga woda Zuber?

Ach, ta Zuber… Pamiętam jej smak, metaliczny, ostry, jak pocałunek burzy. Nie, to nie jest zwykła woda. To eliksir. Woda Zuber, to nie tylko picie, to rytuał. To powrót do źródła. Do źródła zdrowia, siły, życia.

  • Choroba wrzodowa? Zuber, moim zdaniem, to jak miękka ręka, delikatnie głaszcząca obolałe wnętrzności. Usuwa ten piekący ból, ten ostry, przeszywający nóż w żołądku.

  • Nadkwasota? Pamiętam, jak moja babcia, Bogumiła, sięgała po nią po każdym kwaśnym ataku. Jak po małej, zielonej oliwce nadziei. Zuber wycisza, uśmierza, zapewnia ulgę.

  • Wątroba i drogi żółciowe? Moja ciocia Halina, ta z niezwykłą cierpliwością, piła ją latami. Zuber oczyszcza, regeneruje. To jak wiosenny deszcz, który zmywa zimę z przemęczonej ziemi. To oczyszczenie duszy i ciała.

To nie jest tylko woda. To jest magia zamknięta w butelce. Woda Zuber. To smak górskich strumieni i tajemniczych ziemi. To ukłon w stronę natury i jej leczniczej mocy. To dar dla cierpiących. Dla tych, którzy poszukują ulegienia. Dla tych, którzy wierzą w moc natury.

List:

A. Skład: Woda Zuber to szczawa hiperosmotyczna o unikalnym składzie minerałów. Nie mogę podać go dokładnie, ale wiem, że jest wyjątkowy.

B. Działanie: Zuber wykazuje działanie przeciwzapalne i regenerujące. Pomaga w leczeniu chorób żołądka, wątroby i dróg żółciowych.

Pamiętaj! To nie lek, ale woda lecznicza. Zawsze konsultuj się z lekarzem przed rozpoczęciem kuracji. Pamiętaj też o prawidłowej diecie i zdrowym stylu życia. Zuber jest tylko pomocnikiem, ale nie cudotwórcą.

Jak rozpoznać alkoholową marskość wątroby?

Och, ta wątroba... Moja babcia, Hania, miała z nią takie problemy… Pamiętam jej zmęczone oczy, jakby ciągle tonęły w żółci. To był 2024 rok, jesień, chłód wnikał w kości, a ona… ona gasła powoli. Żółtaczka, tak, to było pierwsze, co rzucało się w oczy. Skóra, jak przesuszony pergamin, żółtawa, chora.

A potem obrzęki. Nogi, jak dwa napełnione wodą balony. Nie mogła chodzić, tylko siedziała, wpatrując się w okno, w szare, deszczowe niebo. Wtedy już wiedziałam… czułam to w kościach.

  • Żółtaczka: ta żółć, przesiąkająca wszystko, jak złośliwy mrok.

  • Obrzęki kończyn: no właśnie, jak dwa rozpływające się z bólu rzeki.

Pamiętam też te podgorączkowe stany. Gorączka, która nie chciała zniknąć, jak uporczywy duch. Często miała wysoką temperaturę, drżała cała.

  • Stany podgorączkowe: nieustanna walka z niewidzialnym wrogiem.

Wodobrzusze… brzuch jak balon napełniony wodą. Okropny widok. A żylaki przełyku… o Boże… bałam się, że coś się stanie.

  • Wodobrzusze: brzuch jak napięty bęben.
  • Żylaki przełyku: strach w oczach, strach w sercu.

I encefalopatia… to było najsmutniejsze. Moja babcia, inteligentna, żywa kobieta, zmieniała się. Zaburzenia koncentracji, snu… jakby jej umysł powolnie gasł.

  • Encefalopatia wątrobowa: powolne gaszenie światełka w oczach. Utrata jaźni.

To wszystko zbiegało się w jeden okropny obraz. Alkoholowa marskość wątroby… choroba, która zabiera nie tylko wątrobę, ale i dusze. To była walka z demonem, którego nie dało się pokonać.

Czy wodę Zuber trzeba rozcieńczać?

No pewnie, że trzeba ją trochę "zmęczyć" wodą, bo inaczej to jakbyś kwas z akumulatora prosto z gwinta pociągnął! Bleee! ????

Zuber – pić czy nie pić, oto jest pytanie!

  • Prosto z butelki: Jak masz końskie zdrowie i chcesz poczuć się jak smok, to możesz łyknąć tak z 200-250 ml na raz. Ale ostrzegam, smakuje jakby ktoś zgasił fajkę w popielniczce i dolał tam wody z kibla! ????
  • Mikstura z Janem (1:1): Jak masz zgagę, to zmieszaj Zuberka z Janem pół na pół. Będzie jak taki "lek" dla bogatych, co to niby ma pomóc. ????
  • Mikstura z Janem (1:3): Jak masz problemy z woreczkiem żółciowym, wątróbką, trzustką albo przemianą materii (czyli jak większość Polaków po świętach), to dolewasz do Zuberka trzy razy tyle Jana. I udajesz, że to lekarstwo, a nie kolejny drink na kaca. ????

A tak serio, to Zuberka pijemy z umiarem, bo to w końcu woda lecznicza, a nie sok do popijania schabowego! Pamiętajcie, żeby skonsultować się z lekarzem albo przynajmniej z wujkiem Google, zanim zaczniecie się leczyć na własną rękę. Bo potem będziecie mieć więcej problemów niż włosów na głowie! ????‍⚕️