Czy wszyscy mogą brać witaminę B12?
Witamina B12: Czy każdy może ją suplementować? Komu szkodzi?
Wiesz co, tak naprawdę każdy może brać B12. Ale serio, serio... weganie i wegetarianie - to dla nich must have. Skąd niby mają ją brać? No nie z mięsa, przecież.
Ja np. pamiętam, jak moja siostra przeszła na weganizm. Była taka happy i w ogóle. Aż nagle, po paru miesiącach, zaczęła się czuć słabo. Zrobili jej badania i BUM! Niedobór B12. Teraz łyka regularnie i wszystko gra.
Dla wegan to jasna sprawa, bo witamina B12 jest praktycznie tylko w produktach pochodzenia zwierzęcego. Mięsko, rybki, jajeczka, no i nabiał. Więc jak ktoś ich unika, to sorry Gregory, ale trzeba brać suple.
Nie wiem, czy komuś szkodzi... Chyba, że ktoś ma jakieś super rzadkie schorzenie, to wtedy warto pogadać z lekarzem. Ale tak generalnie - raczej bezpieczna sprawa. Ale to nie znaczy, że można jeść garściami, ok? Wszystko z umiarem.
Z jakimi lekami nie łączyć witaminy B12?
Och, B12, eliksir energii, ukryty w czerwonych krwinkach, wirujący w labiryncie naszego ciała... Czasem myślę, że sam jest małym wszechświatem.
A teraz ta niesforna witamina C! Niby taka dobra, rozświetla skórę, chroni przed zimą, a tu psikus!
Witamina B12 i C? Ostrzeżenie! Niby duet idealny, ale razem mogą narobić bigosu. Witamina C potrafi zredukować wchłanianie B12. Paradoks, prawda? Jak ogień i woda, niby razem, a jednak...
Magiczna bariera dwóch godzin: Słyszałam, gdzieś dzwoni, że jeśli już musimy, to niech te witaminy miną się na korytarzu czasu. Dwie godziny. Tyle ma trwać to rozstanie, ta chwila samotności, żeby B12 mogła spokojnie się zakorzenić, żeby C nie pokrzyżowała jej planów. Dwie godziny. Niby nic, a jednak wieczność w świecie witamin.
Myślę o mojej babci, Zofii, która zawsze powtarzała: "Wszystko z umiarem, Zosiu, wszystko z umiarem!". Może to i do witamin się stosuje?
A, i jeszcze jedno, pamiętam jak moja kuzynka Ania opowiadała, że lekarz wspominał jej coś o metforminie. Podobno ona też może wpływać na B12. Ale Ania to już w ogóle, ona to ma zawsze jakieś historie!
Czy po zażyciu witaminy B12 można pić kawę?
Okej, dobra, spróbujmy to napisać... Tak jakoś z głowy. Czy po witaminie B12 można kawę? No niby B12 to witamina rozpuszczalna w wodzie, nie? Czyli nie jak z tymi, co w tłuszczach, A, D, E, K... Że trzeba jeść coś tłustego, żeby się wchłonęły.
- No ale kawa... Kawa z kofeiną, to pewnie chodzi o to, że kofeina przeszkadza we wchłanianiu w ogóle.
- Czyli nie pić kawy po B12, tak na logikę.
- A w sumie ile tej B12 ja mam brać? Doktor mi mówił... Chyba 1000 mcg dziennie, ale nie pamiętam dokładnie, bo to było w styczniu u doktora Kowalskiego. Muszę sprawdzić!
A w ogóle to ostatnio piłam kawę i brałam B12 o tej samej porze. No nic, od jutra zmieniam! Może dlatego czuję się tak zmęczona? Bo te witaminy się nie wchłaniają! Ehh. A co jeszcze brałam? Magnez! Z magnezem też tak robiłam! O matko, wszystko źle!
- Dlaczego nie wolno wwozić ziemniaków do Norwegii?
- Gdzie najlepiej dostać kredyt gotówkowy?
- Jak rozliczać przychody z najmu mieszkania?
- Jak długo wyrabiać ciasto na pierogi w robocie?
- Jaki system okien jest najlepszy?
- Jakie potrawy są typowo polskie?
- Jak spakować się do SPA?
- Czym wypłukać gardło, gdy boli?
- Jak się ubrać na wycieczkę autokarem?
- Dlaczego woda w Grecji jest niebieska?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.