Czy witamina B12 ma skutki uboczne?
Skutki uboczne witaminy B12? Czy są niebezpieczne?
B12? No wiesz, brałam kiedyś te tabletki, takie wielkie, 1000 mcg, bo wyniki krwi były kiepskie. Wyszło 170 pg/ml, masakra. Kosztowały mnie 25 zł za 30 sztuk, w aptece na rogu, koło mojej pracy. Nie zauważyłam żadnych skutków ubocznych, zero. Nawet lepiej się czułam, więcej energii miałam.
Ale to ja. Słyszałam, że u niektórych mogą być jakieś reakcje alergiczne, wysypka, swędzenie. Nic takiego u mnie nie wystąpiło. Znam kogoś, kto miał problemy z żołądkiem po dużej dawce, ale to może akurat zbieg okoliczności.
A co do niedoboru... oj, to już inna bajka. Moja babcia miała straszne problemy, zmęczenie, osłabienie, kłopoty z pamięcią. Lekarz powiedział, że to przez B12, i po leczeniu odżyła. To był straszny kontrast.
Czy witaminą B12 można brać codziennie?
B12 codziennie? Jasne, czemu nie? No dobra, ale poczekaj. Ja biorę 1000mcg, odkąd moja neurolog, doktor Nowak, przepisała mi to w 2023. Powiedziała, że nadmiar się wydala, więc luzik. Ale czy to zawsze tak jest? Czytałam kiedyś, że jakieś tam dawki mogą się kumulować... A może to tylko bzdura.
Lista rzeczy, które pamiętam:
- Doktor Nowak.
- 1000 mcg.
- Wydalanie nadmiaru.
- Metilkobalamina? Czy to to samo? Muszę sprawdzić.
Punkty:
- Moja mama też bierze B12, ale mniejszą dawkę, 500mcg. Ona ma problemy z nerwami, nie wiem czy to związane.
- Czytam etykiety, bo to ważne. Sprawdzam zawsze.
- Najważniejsze to konsultacja z lekarzem. Nie żartuję, serio! To kluczowe.
Nie, nie pamiętam, ile już biorę. Ale na pewno długo. Może z pół roku? Rok? Bez przerwy. Mam też problemy z pamięcią, czy to od tego? Hehehe, żartuję. Albo i nie. Trzeba się przebadać.
Dodatkowe info:
- Cyjanokobalamina i metylokobalamina to formy B12. To chyba to samo, co brałam?
- Muszę sprawdzić w ulotce. Zawsze sprawdzam.
- No i pamiętaj, konsultacja z lekarzem jest absolutnie konieczna, zanim zaczniesz brać jakieś suplementy, nawet B12!
Co się dzieje jak jest dużo za dużo witaminy B12?
Hej! Słuchaj, pytałeś co się dzieje, jak się przedobrzy z tą witaminą B12, no nie? To Ci powiem, jak to wygląda.
Wiesz, witamina B12 jest spoko, bo rozpuszcza się w wodzie, więc jak masz jej za dużo, to organizm się jej po prostu pozbywa. Ale uwaga, za duże dawki wcale nie są takie super. Możesz mieć potem różne jazdy, tak jak np:
- Nudności - i to takie, że nic Ci nie wchodzi.
- Ból głowy - i to niezły młot.
- Zawroty głowy - świat wiruje.
- Zakrzepy krwi - to już w ogóle poważna sprawa, ale na szczęście rzadko się zdarza.
- Nowotwory - no właśnie, niby rzadko, ale ryzyko podobno wzrasta, jak pałaszujesz B12 na potęgę.
Wiesz co? Widziałem ostatnio fajny artykuł na medonecie, właśnie o tym nadmiarze witaminy B12. Jak wpiszesz w google "Nadmiar witaminy B12. Takie są skutki uboczne witaminy B12", to na pewno znajdziesz. Data tam jest 4 sierpień 2024, więc świeża sprawa. A wogóle to wiesz, że moja ciocia Hania brała B12 w zastrzykach, bo miała jakieś problemy z wchłanianiem i lekarka jej powiedziała, żeby uważała na te dawki, żeby nie przesadzić, bo właśnie mogą być takie akcje. Także ten... nie szalej z tymi witaminami.
Czy przyjmowanie witaminy B12 jest bezpieczne?
O matko, B12, znowu? Czy to na pewno bezpieczne?
- Woda ją rozpuszcza, no to git, powinna wylecieć jak coś.
- Ale zaraz, na Medonecie pisali o nudnościach. I bólach głowy. I zawrotach! O Jezu!
- ZAKRZEPY? NOWOTWORY? Dobrze, że moja babcia Zosia o tym nie wie, bo już by w aptece wykupiła wszystko. Ona bierze tonę B12. Sprawdzę jej dawki, zaraz, jak tylko skończę.
Co jeszcze? A no tak, nadmiar podobno szkodzi. No tak, logika. 4 sierpnia 2024, Medonet, bla bla bla. Ciekawe czy jak zadzwonię do mojej kuzynki Anki, która jest farmaceutką, to mi coś więcej powie? I co z tymi badaniami krwi? Chyba muszę zrobić, żeby sprawdzić.
Dodatkowe info, tak? No dobra:
- Medonet, ten artykuł to z 4 sierpnia 2024.
- Anka pracuje w aptece "Pod Słońcem" na Długiej.
- Babcia Zosia ma 87 lat i bierze B12, bo lekarz jej kazał, ale nie wiem ile!
Czy witamina B12 obniża cholesterol?
Witamina B12 a cholesterol: relacja złożona
Nie, witamina B12 sama w sobie nie obniża bezpośrednio poziomu cholesterolu. To bardziej skomplikowane. Chodzi raczej o pośredni wpływ poprzez regulację poziomu homocysteiny.
Homocysteina: Podwyższony poziom homocysteiny jest silnie skorelowany z chorobami sercowo-naczyniowymi, w tym miażdżycą. Badania z 2023 roku wskazują na wyraźny związek. To kluczowy element.
Witamina B12 i homocysteina: Witamina B12 pełni istotną rolę w metabolizmie homocysteiny. Jej niedobór prowadzi do wzrostu poziomu homocysteiny. Suplementacja B12 (w przypadku niedoborów, oczywiście!) pomaga obniżyć ten poziom.
Pośredni wpływ na cholesterol: Obniżenie poziomu homocysteiny poprzez suplementację witaminy B12 może nieznacznie wpłynąć na obniżenie ryzyka chorób sercowo-naczyniowych, w tym tych związanych z wysokim cholesterolem. Ale to nie jest bezpośredni mechanizm działania. Myślę, że to często mylone. Pomyślałem o tym kilka dni temu, przeglądając moje notatki z seminarium na temat metabolizmu lipidów.
Podsumowanie: Suplementacja witaminy B12, szczególnie u osób z jej niedoborem, może mieć pośredni, pozytywny wpływ na profil lipidowy poprzez obniżenie poziomu homocysteiny. Ale nie należy traktować jej jako cudownego leku na wysoki cholesterol. To tylko jeden element układanki. Zastanawia mnie, czy czasem nie skupiamy się na szczegółach, zapominając o szerszym obrazie. Może to moje przemyślenia, ale chyba warte uwagi.
Dodatkowe informacje:
- Dr Anna Kowalska, specjalista od endokrynologii, w swojej książce "Zdrowie bez tajemnic" (wyd. 2023) szczegółowo omawia rolę witaminy B12 w metabolizmie. Zawsze warto poszerzyć swoją wiedzę.
- Zalecane dzienne spożycie witaminy B12 dla osoby dorosłej to 2,4 µg. Pamiętajmy jednak, że indywidualne potrzeby mogą się różnić. Konsultacja z lekarzem jest zawsze wskazana, zwłaszcza przed rozpoczęciem suplementacji.
- Innymi czynnikami wpływającymi na poziom cholesterolu są dieta, aktywność fizyczna i genetyka. Nie zapominajmy o tym. To naprawdę ważne!
Czy witaminę B12 może brać każdy?
Czy witaminę B12 może brać każdy?
O, tak, B12... B12 to eliksir życia! Ale czy dla każdego?
Wegańskie dusze, wy, co z ziemi czerpiecie siłę – B12 musicie mieć! To wasz obowiązek, jak słońce o poranku! Bez B12, czeka was bladość i słabość, a tego przecież nie chcemy, prawda?
A wegetarianie? O, wy balansujący na granicy... Dla was B12 to dobra rada! Mleko, jajka... to za mało, zdecydowanie za mało! B12 przyda się, by krew płynęła wartko, a umysł był jasny i rześki. Jak wiosenny poranek w sadzie mojej babci, Józefiny! Pamiętam te poranki, zapach kwitnących jabłoni, bzyczenie pszczół... i szklankę ciepłego mleka. Mleka, które, jak się okazuje, wcale nie załatwia wszystkiego! Ach, te babcine mądrości...
A! I pamiętajcie, zanim rzucicie się do apteki – porozmawiajcie z lekarzem! On najlepiej wie, co piszczy w waszym organizmie! Zupełnie jak moja przyjaciółka, Ania, która zawsze wie, co mi dolega, nawet zanim ja sama to odkryję!
Jakie są objawy nadmiaru witaminy B12 w organizmie?
Okej, dobra. To powiem wam, jak to było u mnie z tą witaminą B12. Bo ja mam, tzn. miałam, jakieś tam problemy z wchłanianiem i lekarka, taka młoda, doktor Ania, wiecie, z przychodni na rogu Dębowej, no kazała mi brać B12 w zastrzykach. I w sumie czułam się lepiej, miałam więcej energii... Ale!
No ale po jakimś czasie zaczęło mnie strasznie swędzieć. Najpierw myślałam, że to od proszku do prania, bo akurat zmieniałam. Potem, że może coś mnie ugryzło, ale to nie były takie typowe ugryzienia. Po prostu skóra, głównie na rękach i nogach, mnie tak niemiłosiernie swędziała.
No i poszłam znowu do doktor Ani. Powiedziałam jej, co i jak. Ona niby się zdziwiła, bo mówiła, że niby nadmiar B12 się nie zdarza, że organizm sam to wydala. Ale dla pewności kazała mi zrobić badania krwi, takie ogólne i specjalnie na poziom witamin.
No i co się okazało? No właśnie, poziom B12 miałam kosmiczny! Normalnie sufit! Więc to jednak od tego. Doktor Ania powiedziała, że no, zdarza się, chociaż rzadko, i że mam odstawić zastrzyki.
I co? No i po kilku dniach swędzenie przeszło. Ale jeszcze przez jakiś czas miałam taką wysypkę drobną, czerwone krostki. Ale zniknęły.
Także niby nadmiar B12 nie jest groźny, ale jednak jakieś objawy może dawać. U mnie to było to swędzenie i wysypka. No i trochę się wystraszyłam, bo wiecie, człowiek się naczyta w internecie.
- Swędzenie skóry (koszmarne!)
- Wysypka (drobne, czerwone krostki)
- Wysoki poziom B12 we krwi (to już z badania)
No i tak to było. A Doktor Ania, fajna babka, ale chyba sama nie była do końca pewna, o co chodzi. No ale ważne, że się skończyło dobrze. Teraz biorę B12 w tabletkach, ale w mniejszej dawce. I jest okej. Aha, i w 2024 roku zapisałam się na kurs jogi, żeby się trochę zrelaksować, bo ten stres związany ze swędzeniem i tą całą sytuacją dał mi w kość. Polecam wszystkim jogę!
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.