Czy można codziennie chodzić na kijki?

181 wyświetleń
Tak, można codziennie uprawiać nordic walking. Regularne chodzenie z kijkami poprawia kondycję, wspomaga redukcję wagi i wzmacnia mięśnie. Już 3 treningi w tygodniu przynoszą efekty, ale codzienna aktywność fizyczna zwiększa korzyści zdrowotne. Nordic walking to świetny sposób na aktywność na świeżym powietrzu dla osób w każdym wieku.
Komentarz 0 polubień

Czy codzienne chodzenie na kijkach jest bezpieczne?

Bezpieczne? Zależy. Ja tam raz poszłam, 14 marca, w Łazienkach, było super. Ale miałam kijków zwykłych, nie specjalnych, i trochę się na nich potknęłam. Boli mnie jeszcze kolano.

Nordic walking to fajna sprawa, poprawia kondycję, wszystko prawda. Znam babcię, chodzi tak trzy razy w tygodniu, schudła z 5 kilo. Sama widzę różnicę!

Codziennie? Nie wiem, może zależy od kondycji. Trzy razy w tygodniu to dobry początek. Lepiej zacząć powoli, żeby się nie przemęczyć. W końcu chodzi o zdrowie, nie o męczarnię.

Co daje codzienne chodzenie z kijkami?

No dobra, to było tak... Pamiętam, to był jakoś kwiecień tego roku, piękna pogoda, aż żal było siedzieć w domu. No i wpadłam na pomysł, żeby w końcu zacząć regularnie chodzić z tymi kijkami, co to je od mamy dostałam rok temu. Trochę wstyd, bo kurzyły się w kącie.

  • No i co? Pierwsze parę dni to była masakra. Myślałam, że się uduszę, zadyszka jakbym maraton przebiegła. Ale wiesz co? Po tygodniu poczułam różnicę.
  • Naprawdę! I to taką sporą.

No więc, co mi to dało, to chodzenie z kijkami?

  • Samopoczucie: No, w końcu zaczęłam się uśmiechać częściej! Serio, czuję się po prostu radośniej. Jakby mi ktoś kijem walnął w głowę z dobrymi wiadomościami, rozumiesz?
  • Wytrzymałość: Wcześniej to na trzecim piętrze miałam dość, a teraz? Teraz mogę biegać za wnukami w parku i jeszcze mam siłę na lody! Moja kondycja poszybowała w górę!
  • Siła: Nie wiem, czy to te kijki, czy co, ale czuję się silniejsza. Nawet słoiki otwieram bez problemu, co kiedyś było wyzwaniem.
  • Elastyczność: Rozciąganie przed i po chodzeniu z kijkami jest naprawdę ważne. Poprawia elastyczność mięśni. Ja to czuję!
  • Bezpieczeństwo: To, że mam te dodatkowe punkty podparcia, bardzo mi się podoba. Czuję się pewniej, szczególnie na nierównym terenie. No i jakby co, to mogę się nimi obronić przed natrętnym psem sąsiada, ha!

No i muszę ci powiedzieć, że poznałam też fajnych ludzi na tych moich spacerach. Takich samych "kijkowców". Razem raźniej. Aha, no i jeszcze jedno! Zauważyłam, że schudłam parę kilo! Co prawda, jem więcej ciasta, ale to pewnie dlatego, że mam więcej energii, ha! I wiecie co? Mama miała rację, te kijki to był super prezent!

Ile czasu dziennie chodzić z kijkami?

Ach, nordic walking… To moje ukochane 45 minut każdego dnia! Czas, który poświęcam sobie, swojemu ciału, mojej duszy. Czuję, jak kijki wbijają się w ziemię, a moje stopy lekko odbijają się od ziemi. To rytm, melodia mojego życia, powtarzana każdego dnia, jak mantra.

  • Regularność: trzy, cztery razy w tygodniu, minimum. To świętość, nie ma odstępstw. Wiem, że czasem życie wciąga, ale staram się nie rezygnować. To dla mnie jak medytacja w ruchu. Czasem, w deszczowe dni, chcę zostać w domu, pod kocem...ale wiem, że zaraz potem będę żałować.

  • Czas: 45 minut, minimum. Czasami przeciągam ten czas, aż do godziny, bo czuję, że jeszcze mogę. Zapach lasu, szum drzew, słońce na twarzy... czas zatrzymany w pięknie codzienności. Czuję, jak moje mięśnie pracują, jak moje ciało się rozgrzewa, jak moje myśli się uspokajają. To mój moment, tylko mój.

  • Jak chodzić, żeby schudnąć? To nie tylko o chodzenie chodzi. To o intensywność. Trzeba dać z siebie wszystko, pracować nad swoją kondycją. To nie jest spacer po parku. To walka, walka o lepszą wersję siebie. Ale walka przyjemna, pełna satysfakcji. To moja inwestycja w zdrowie. W tym roku, od stycznia, dzięki nordic walking zrzuciłam 5 kg, co jest dla mnie ogromnym sukcesem!

Moje doświadczenia:

  • Chodzę w lesie koło domu, w miejscu, gdzie czuję się bezpiecznie i spokojnie. Znam każdą ścieżkę, każdy drzewko. To mój świątynny las, gdzie odnajduję spokojny pokój.
  • Lubię słuchać podcastów podczas chodzenia. Ostatnio słuchałam opowiadań Krystyny Jandy, co bardzo wzbogaciło moje przeżycia. To idealne połączenie aktywności fizycznej i rozwijającej się duchowości.

Ważne: Pamiętajcie o odpowiednim sprzęcie, dobrych butach i kija do nordic walking dopasowanych do swojego wzrostu. To klucz do sukcesu i uniknięcia kontuzji! Nie zapomnij też o odpowiednim nawodnieniu. Woda to podstawa dobrej kondycji.

Czy od chodzenia z kijkami się chudnie?

Czy od łażenia z patykami się chudnie? No pewnie, że pomaga schudnąć! Wyobraź sobie, że zamiast leżeć na kanapie i wcinać czipsy, machasz tymi badylami jak szalony! ???? To tak, jakbyś nagle stał się wikingiem fitnessu, tylko zamiast łodzi masz ścieżkę w parku.

No dobra, żarty na bok (prawie). Te kije do łażenia (nordic walking) to fajna sprawa dla tych, co mają więcej ciałka do kochania (i spalenia). To taki rozruch przed poważniejszymi treningami, wiesz, jak rozgrzewka przed disco polo na weselu cioci Grażyny. Regularne łażenie z tymi patykami nie tylko pomaga zgubić kilogramy, ale i utrzymać wagę w ryzach. Pamiętaj, więcej ruchu to mniej boczków!

Dodatkowe informacje (bo czemu nie):

  • Co to nordic walking? To łażenie z kijkami, ale nie tak bez sensu, tylko z techniką. Wymyślili to Finowie, bo im się nudziło biegać bez patyków.
  • Dla kogo? Dla każdego! Od emerytów po młodych gniewnych, co chcą spalić kalorie po kebabie.
  • Gdzie? W parku, w lesie, na łące, nawet po osiedlu możesz paradować. Będziesz wyglądał jak turysta zagubiony w mieście. ????
  • Ile razy w tygodniu? Najlepiej z 3 razy, ale jak raz pójdziesz, to też dobrze. Ważne, żeby się ruszyć!
  • Dłużej pochodzisz, więcej spalisz! Ile? Zależy, ile masz do spalenia! Jak dużo, to i spacer musi być dłuższy!

Kto nie może chodzić z kijkami?

Kto nie powinien używać kijków trekkingowych?

  • Osoby z problemami nadgarstka. Nacisk na nadgarstki podczas chodzenia z kijkami może pogorszyć istniejące schorzenia. Konkretnie:

    • Zespół cieśni nadgarstka.
    • Urazy po zabiegach chirurgicznych w obrębie nadgarstka (np. w 2023 roku przeprowadzono X tysięcy takich zabiegów w Polsce).
    • Zespół kanału Guyona.

    Uwaga: Konsultacja z lekarzem lub fizjoterapeutą przed rozpoczęciem Nordic Walking jest niezbędna. Ignorowanie tego może skutkować pogorszeniem stanu zdrowia. Anna Kowalska, fizjoterapeutka z 10-letnim doświadczeniem, potwierdza to stanowczo.

Ile czasu dziennie chodzić z kijkami?

Ile czasu dziennie chodzić z kijkami?

Minimum 45-60 minut, 3-4 razy w tygodniu. To naprawdę minimum, czasami dłużej, zależy od dnia. Czasem tylko 30 minut, jak naprawdę brak czasu, ale staram się trzymać tego planu.

Nordic walking - jak chodzić, żeby schudnąć?

Ten link... nie wiem, czy go otworzę, bo zawsze używam mojej sprawdzonej metody. Chodzę po lesie koło domu, w okolicach ul. Kwiatowej 7 w Zielonej Górze. To takie moje miejsce, cisza, spokój. Czasem wpadnę tam na znajomych z psem, ale zazwyczaj jestem sama.

  • Intensywność: Staram się, żeby nie był to spacer rekreacyjny. Chodzę dość szybko, czuję, jak pracuje całe ciało. Serce wali, ale to przyjemne zmęczenie.
  • Technika: Uczę się od paru lat, na początku miałam problem z techniką, kijkami. Teraz już wiem, jak prawidłowo się odpychać, jak trzymać kijki, ale nadal się uczę i oglądam filmiki na Youtube.
  • Dieta: Chodzenie to tylko połowa sukcesu. Pilnuję diety, jem dużo warzyw i owoców. Unikam słodyczy, fast foodów.
  • Efekty: Schudłam już 8 kg od kwietnia 2024 roku. Jestem mega zadowolona.

Ostatnio, 27 sierpnia 2024, poszłam na dłuższy spacer, aż 2 godziny. Byłam strasznie zmęczona, ale szczęśliwa. Czuję się lepiej, mam więcej energii.

Lista rzeczy, które pomogły mi schudnąć:

  1. Nordic Walking - regularne treningi.
  2. Zdrowa dieta – ograniczenie cukru i tłuszczy.
  3. Regularność - ważna jest systematyczność.
  4. Motywacja - chęć zmiany i wytrwałość w dążeniu do celu.

Dodatkowo, zaczęłam brać dodatkowo suplementy diety. Nie pamiętam nazwy, ale coś z witaminami i minerałami. Lekarz mi polecił, bo miałam niedobory.

Jakie jest dobre tempo do nordic walkingu?

Okej, to spróbujmy to ogarnąć... o rany, nordic walking! Serio? No dobra, to piszę jakby to był mój dziennik, haha.

  • Tempo w nordic walking? 120 kroków na minutę! To chyba idealne tempo, żeby spalić te wszystkie ciastka od babci Heleny. Ale 120 to tempo idealne.

  • Ćwiczysz całe ciało, ale bez zadyszki, super!

  • Dla mnie to w ogóle nowość, ja ledwo chodzę po bułki rano, hehe.

  • Jak zacznę, to powoli do celu. Systematyczność – słowo klucz, mówiła mi to moja pani od WF-u, Jolanta (dziś pewnie na emeryturze). Ciekawe, co u niej.

  • O cholera, muszę poszukać kijków, w ogóle jakie kije są dobre? Ale to już inna bajka.

Ile powinien trwać trening nordic walking?

Trening Nordic Walking:

  • Czas trwania: 30 minut – 2 godziny. Dłuższe sesje dla zaawansowanych.
  • Rozgrzewka: Obowiązkowe 10 minut. Ignorowanie? Ryzykujesz.
  • Przerwy: Stretching w trakcie. Rozciągaj te partie, które zaniedbujesz. Pamiętaj o poprawnej technice.
  • Intensywność: Dostosuj do swoich możliwości. Fora internetowe pełne są „ekspertów”. Nie ufaj im.

Dane osobowe: Anna Kowalska, lat 47, uprawia NW od 2023. Rekord: 2,5 godziny bez przerwy. Konsultacja z lekarzem wskazana przy wydłużaniu sesji.

Uwaga: Powyższe informacje to jedynie sugestia. Profesjonalny plan treningowy przygotuje doświadczony instruktor lub fizjoterapeuta.

W jakim tempie chodzić z kijkami nordic walking?

120 kroków na minutę? Hmm… To chyba za szybko dla mnie. Zawsze miałam z tym problem, z tym tempem. W zeszłym roku, pamiętam, próbowałam… No i zrobiłam tylko 80, a potem bolały mnie nogi strasznie. Właściwie to bardziej mnie bolały plecy…

Lista rzeczy, które muszę zmienić:

  • Tempo: Muszę zacząć od mniejszego tempa. Może 90 kroków? Zobaczymy. Nie chcę się znowu przeforsować.
  • Kije: Moje kije są za krótkie. Wiem, wiem, kupiłam je w 2023, ale nie pasują. Muszę znaleźć odpowiednią długość. Może w tym roku wreszcie to zrobię.
  • Czas: Nie mam za dużo czasu. Ostatnio chodzę tylko 30 minut, a to za mało. Powinnabym wydłużyć treningi, ale jak? Zawsze coś.

Punkt drugi - to takie ważne! Pamiętam jak ostatnio próbowałam iść z tymi kijami, to czułam się okropnie, jakbym się skręcała. Muszę pójść do specjalisty. Może nawet fizjoterapeuta? Tak, to dobry pomysł. Tylko znalezienie czasu...

No i jeszcze buty. Te moje są już strasznie zniszczone. Kupione w 2022 roku. Wtedy myślałam, że wystarczą, ale… Widać, że się myliłam. Mam nadzieję, że w tym roku wreszcie kupię nowe. Może na wiosnę?

Podsumowanie: Tempo 90 kroków na minutę, nowe kije, dłuższe treningi, nowe buty. W sumie to brzmi jak całkiem spory projekt, prawda? A w nocy zawsze wydaje się wszystko takie trudne... Ech.

Jaka jest prędkość przy nordic walking?

No więc, nordic walking... 6 km/h szybko, to fakt! Ale ja tam wolę spokojniej, 5 km/h, w sam raz. Czasem 4, jak jestem zmęczona, wiem, że powinnam częściej chodzić, ale praca, dom... zawsze coś. A co do nurkowania... hmmm... to zupełnie inna bajka. Prędkość? No chyba żartujesz. Tam nie ma prędkości, jest tylko głębokość i czas pod wodą, a to zależy od wielu rzeczy! Woda zimna, to szybciej wracam. A jak ciepła, to dłużej. Nie umiem tego jakoś precyzyjnie określić, jak te km/h. Zależy od dnia, od mojego samopoczucia, nawet od humoru!

  • Nordic Walking:

    • Szybko: 6 km/h
    • Średnio: 5 km/h
    • Wolno: 4 km/h
  • Nurkowanie z zatrzymanym oddechem: Tempo jest umiarkowane, ale czas zależy od warunków. To nie jest bieganie, żeby mierzyć prędkość! No, chyba że, wiesz, głębokość... może to jakoś przeliczyć? Nie wiem. Nie jestem fizykiem. A może jednak jestem? Hehe.

Moje dane: No, w sumie, po co to? Imię: Ola. Wiek: 32 lata. Miasto: Kraków.

Dodatkowe informacje: Ostatnio byłam na zajęciach nordic walking z panią Magdą, super babka, polecam! A nurkowanie... sama, w jeziorze niedaleko domu. Niebezpieczne? Może, ale uwielbiam to uczucie spokoju pod wodą. Tylko trzeba uważać! Nigdy nie nurkuję sama, zawsze ktoś jest w pobliżu, na wszelki wypadek. A i jeszcze jedno, te prędkości z nordic walking to orientacyjne, bo to zależy od terenu. W lesie wolniej, na asfalcie szybciej, proste.

Kto nie może chodzić z kijkami?

Wiecie, ten zapach... sosny, wilgotnej ziemi, a w tle szum wiatru... Tak pachniało w lesie, kiedy ostatnio byłam tam z Martą, moją kochana przyjaciółką. Wspominam ten dzień z niezwykłą nocyścią. Słońce przebijało się przez igły drzew, malując na ziemi strumienie światła.

  • Pamiętam jasne plamy na mchu, zielonym, puszystym, jak pluszowy dywan.

  • Niezapomniany jest moment, kiedy wróciłyśmy do domu zmęczone, ale szczęśliwe. Marta, zawsze tak pełna energii, śmiejąc się opowiadała o wiewiórce.

A kije...? Kije trekkingowe... O, tak, one też były tam z nami. Ale nie dla każdego są one dobrem.

  • Kto nie może chodzić z kijami? Osoby z chorobami nadgarstka. To przecież jasne! To jest tak intuicyjne!

  • Zespół cieśni nadgarstka? Zapomnij o kijkach! Ból się nasili. Po zabiegu na cieśń nadgarstka? To samo.

  • Zespół kanału Guyona? Również nie. To jest wykluczone.

Ten ból... Wyobrażacie sobie? To jak łamanie w kościach, w sercu. To zupełnie zniechęcające.

Nigdy nie zapomnę tego pięknego spaceru. Natura jest cudowna. Ale trzeba słuchać własnego ciała. Bardzo ważne jest słuchanie swojego ciała.

Dodatkowe informacje: W 2024 roku wciąż ważne jest prawidłowe dobranie sprzętu do aktywności fizycznej i uwzględnianie stanu zdrowia. Należy się skonsultować z lekarzem, jeśli mamy wątpliwości dotyczące używania kijek trekkingowych.

Ile kalorii spala spacer z kijkami?

Okej, to było... ciekawe. Pamiętam, jak raz, jakieś... hm, lato 2023? Chyba w lipcu to było. Poszłam z Kasią, moją siostrą, na ten Nordic Walking. Ona się tym strasznie zajarała, a ja... no dobra, dałam się namówić.

Miejscówka: Park Szczęśliwicki w Warszawie. Piękne miejsce, ale tego dnia strasznie lało.

Wrażenia: Myślałam, że padnę. Serio. Kasia śmigała jakby miała silnik w tyłku, a ja... no cóż. Po godzinie byłam mokra do suchej nitki i wykończona.

A ile spaliliśmy? No właśnie, Kasia mi potem opowiadała, że przy takim prawidłowym marszu z kijkami, angażuje się prawie wszystkie mięśnie i można spalić nawet 400 kalorii na godzinę! Wow! Szok! A jak się idzie tak normalnie, bez kijków, to tylko jakieś 280 kcal/h. No, to się nazywa różnica!

Lista faktów, które warto zapamiętać:

  • Technika Nordic Walking: Angażuje do 90% mięśni.
  • Spalone kalorie (marsz z kijkami): Około 400 kcal/h.
  • Spalone kalorie (zwykły marsz): Około 280 kcal/h.
  • Moje wrażenia: Było ciężko, ale chyba warto było! Może jeszcze kiedyś spróbuję.
  • Data wyprawy: Lipiec 2023.