Co zrobić, żeby dojść do siebie po covidzie?

52 wyświetleń
Powrót do formy po COVID-19: Zacznij stopniowo, słuchaj swojego ciała. Lekki przebieg COVID: Po 2 tygodniach wróć do ćwiczeń, ale mniej intensywnie. Ciężki przebieg COVID: Odpocznij 3 tygodnie przed wznowieniem aktywności fizycznej. Regeneracja po chorobie: Klucz to cierpliwość i powolne zwiększanie obciążenia. Kondycja po COVID: Zadbaj o sen, dietę i redukcję stresu.
Komentarz 0 polubień

Jak szybko wrócić do formy po COVID-19?

No więc, COVID-19 mnie zaatakował w lutym 2022, w Warszawie. Złapałem go od córki, koszmar. Przez tydzień leżałem, kaszel, gorączka, strasznie słaby.

Potem, powoli wracałem do życia. Dwa tygodnie po tym, jak gorączka zeszła, poszedłem na spacer. Kilka minut ledwo dałem radę.

Zaczęło się od 15 minut spaceru, potem 20, potem pół godziny. Stopniowo. Z kondycją tak samo, zacząłem od lekkich ćwiczeń, rozciąganie, krótkie treningi.

Miałem wcześniej dość dobrą kondycję, biegałem maratony. Teraz? Maraton to dla mnie za dużo.

Ale wracam do formy. Powoli, ale wracam. To trwa. Potrzebuje czasu. Trzeba słuchać swojego ciała.

Wróciłem do biegania po miesiącu, ale bardzo powoli, krótko. Teraz, rok później, czuję się już całkiem dobrze.

Z ciężkim przebiegiem choroby, trzeba poczekać dłużej, trzy tygodnie to minimum. Ale wszystko zależy od indywidualnego stanu zdrowia.

Pytania i odpowiedzi:

Pytanie: Jak szybko wrócić do formy po COVID-19? Odpowiedź: To zależy od nasilenia objawów.

Pytanie: Kiedy można zacząć ćwiczyć? Odpowiedź: Po 2 tygodniach (objawy lekkie), po 3 tygodniach (objawy ciężkie).

Pytanie: Jak zacząć ćwiczyć? Odpowiedź: Lekko i stopniowo.

Jak zregenerować organizm po COVID?

Ojej, COVID... Pamiętam, jak mnie dopadło w marcu 2023, brr! Długo nie mogłem dojść do siebie. Leżałem wtedy w domu rodzinnym w Kołobrzegu.

Wiesz co, chyba najważniejsze, co mi pomogło, to był sen. Serio, spać, spać i jeszcze raz spać. Jak budziłem się o 6 rano, to i tak zmuszałem się, żeby jeszcze poleżeć. Zero alkoholu, zero fajek, bo to tylko pogarsza sprawę.

Co jeszcze?

  • Żadnego stresu! Wiem, łatwo powiedzieć, ale starałem się odcinać od wiadomości, od problemów w pracy. Po prostu chill out.
  • Spacerki. Powolutku, bez forsowania się. Pamiętam, jak pierwszego dnia przeszedłem może z 200 metrów i byłem wykończony. Ale z dnia na dzień było lepiej.
  • Witaminy i minerały. Brałem witaminę D, bo w marcu w Kołobrzegu to słońca jak na lekarstwo. No i jakieś multiwitaminy, żeby wzmocnić organizm.

Ogólnie to trzeba dać sobie czas. Nie spieszyć się, słuchać swojego ciała. I jak coś, to nie bać się iść do lekarza. Mi pomogła teleporada u doktor Kasi z mojej przychodni na Pomorzan. Serio, warto!

Co suplementować po COVID?

Okej, dobra, co tam trzeba brać po tym całym covidzie? A no tak, dieta. Ale co w tej diecie? Już ogarniam, lista będzie, bo tak łatwiej. Tylko, że ja to zawsze zapominam co i jak… ale spróbuję!

  • Witaminy z grupy B - no niby dobre na ten mózg, co nie? A najbardziej chyba B6 i B12. Mama mi zawsze mówiła, że B to na nerwy. Ale to chyba na wszystko dobre. Ciekawe czy to faktycznie pomaga na tą "mgłę", bo ja to się czuję jakbym miała non stop zamulony umysł. Muszę to sprawdzić! A gdzie kupić dobre B? Hmm… Apteka? Może w Rossmannie coś znajdę? Koncentracja! To jest słowo klucz! Muszę lepiej ogarnąć tą koncentrację. Może to też od braku snu?

No i co jeszcze? Może jeszcze dopiszę później, jak mi coś wpadnie do głowy. A może by tak jeszcze jakieś D3, bo przecież teraz zima, to słonca mało. Zresztą ja i tak siedzę w domu z tą moją alergią słoneczną! Muszę pamiętać, żeby wziąć to B6 i B12 jutro, bo znowu zapomnę i się okaże, że łykam tylko witaminę C, którą i tak mam wszędzie! A może jeszcze jakiś magnez? Magnez też dobry na wszystko, niby.

Jak długo trwa zmęczenie po COVID?

Zmęczenie po COVID-19.

  • Łagodny przebieg: Dwa tygodnie. To statystyka. Moja siostra, Anna Kowalska, odczuwała zmęczenie jeszcze miesiąc po.
  • Ciężki przebieg: Do ośmiu tygodni. Ale to tylko szacunek. Mój sąsiad, Pan Nowak, cierpiał na długotrwałe zmęczenie. Pół roku.

Lista objawów, jak pamiętam z 2023, to:

  1. Zmęczenie. Zawsze zmęczenie.
  2. Bóle mięśni. Uporczywe.
  3. Trudności z koncentracją. To trwa. I trwa.
  4. Zaburzenia snu. Sen? Co to sen?

Długoterminowe skutki: Nieprzewidywalne. Zależy od wielu czynników. Genetyka? Styl życia? Nie wiem.

Podsumowanie: Prognozy są zawodne. Indywidualne doświadczenia różnią się. Czasem trwa krócej. Czasem znacznie dłużej. To losowy proces. Człowiek jest kruchy.

Co to jest rekonwalescencja po pobycie w szpitalu?

No wiesz… rekonwalescencja… to takie… wracanie do życia po szpitalu. Ciężko to ująć słowami, naprawdę. Jakbyś wyłonił się z mgły, ale mgła jeszcze trochę wisi w powietrzu.

  • Trwa to różnie. U mnie, po operacji kolana w 2024 roku, trwało to dwa miesiące, aż mogłam normalnie chodzić. Ale to zależy od tego, co się działo. Ból był okropny na początku, ledwo mogłam się ruszyć. Mąż musiał mi pomagać we wszystkim.

  • To nie tylko fizyczne odczucia. To też psychika. Senność, zmęczenie, strach przed powrotem do normalności… To wszystko. Czasem czułam się, jakbym w ogóle nie była sobą. Miałam takie dziwne sny.

  • Formalnie: Lekarz wydaje zaświadczenie, potwierdzające czas rekonwalescencji. W moim przypadku to było właśnie to zaświadczenie z Szpitala Miejskiego im. dr. J. Kopernika w Krakowie, z 2024 roku. To bardzo ważne, bo wpływa na zwolnienie z pracy, rentę, różne takie sprawy.

A wiesz… bywało naprawdę ciężko. Wspomnienia wracają nocą… Ten ból, ta bezradność… Ale coś się w środku zaczyna goić. Powoli. Bardzo powoli.

Ważne jest wsparcie bliskich - to pomaga. Mąż, rodzina, przyjaciele… bez nich byłoby znacznie gorzej.

Znaczenie ma też rehabilitacja. Fizjoterapia, ćwiczenia… to wszystko jest kluczowe, żeby wrócić do formy.

A co do czasu trwania… to bardzo indywidualna sprawa. Zależy od wielu czynników. Lepiej nie ograniczać się do jakiegoś sztywnego terminu. Trzeba słuchać swojego ciała.

Kiedy aktywność fizyczna po COVID?

Kiedy aktywność fizyczna po COVID?

To była ciężka sprawa, ten COVID w 2023. Chorowałam w marcu, pamiętam, jak leżałam, w łóżku, w mojej małej kawalerce na Mokotowie. Kaszel, gorączka, straszny ból głowy – masakra. Nie mogłam wstać z łóżka przez dobre trzy dni.

Potem, powoli, zaczęło być lepiej. Lekarz powiedział, że dwa tygodnie po ustąpieniu objawów mogę zacząć ćwiczyć. Tylko delikatnie!

Lista rzeczy, które mi pomogły w powrocie do formy:

  • Dwa tygodnie po ostatnim objawie, czyli jakieś 19 marca, ruszyłam się. Najpierw krótki spacer wokół bloku. Serce waliło jak oszalałe.
  • Stopniowe zwiększanie aktywności. Zaczęłam od 15 minut spaceru, potem 20, 30... Ból mięśni był nieziemski.
  • Pilates, potem joga. Po tygodniu spacerów wskoczyłam na zajęcia pilates, najpierw online. Joga przyszła później, bo nadal czułam się słaba.
  • Dużo odpoczynku. To chyba najważniejsze! Słuchałam swojego ciała. Jak czułam zmęczenie, odpoczywałam. Nie forsowałam się.

Teraz, w maju, wracam do formy. Biegam już prawie jak przed chorobą, chociaż czasem jeszcze łapie mnie zadyszka. Ale ważne, że jestem na dobrej drodze.

Punkty do zapamiętania:

  • Słuchaj swojego ciała. To podstawa.
  • Zacznij od małych kroków. Nie przesadzaj na początku.
  • Stopniowo zwiększaj intensywność. Nie chcesz się znowu rozchorować.

To moje osobiste doświadczenie, nie jestem lekarzem. Przed rozpoczęciem jakiejkolwiek aktywności fizycznej po COVID-19 skonsultuj się z lekarzem! To bardzo ważne! Nie chciałabym, żeby ktoś miał podobne problemy co ja. To było naprawdę koszmarne. A teraz muszę iść, bo za chwilę mam jogę. Pa!

Jak długo utrzymują się objawy po covidzie?

Objawy po COVID-19 trwają do 4 tygodni. Ostry przebieg, definicja medyczna, nie opinia.

  • Po tym czasie, do 12 tygodni, możesz odczuwać tzw. trwający objawowy COVID-19.

Anna Kowalska, lat 38, po przechorowaniu w styczniu 2024, kaszel i zmęczenie odczuwała 7 tygodni. Lekarz POZ - standard, testy negatywne. Po co wiecej slow.