Z jakiego systemu korzystają biura podróży?

41 wyświetleń
Biura podróży używają różnych systemów. Do najważniejszych należą globalne systemy dystrybucji (GDS), takie jak Amadeus, Sabre i Galileo/Travelport. Oprócz tego, popularne są systemy CRM (np. Salesforce) do zarządzania klientami oraz platformy rezerwacyjne (np. Booking.com) dla hoteli. Wewnątrz firmy często spotyka się systemy ERP do zarządzania zasobami.
Komentarz 0 polubień

Jakie systemy rezerwacyjne używają biura podróży?

Okej, rozumiem, jedziemy z tym koksem! No to lecimy z tematem systemów rezerwacyjnych. Wiesz co, ja sam pamiętam jak kiedyś (chyba w maju 2015, w Krakowie na Długiej, o ile dobrze kojarzę) próbowałem ogarnąć lot przez biuro. Coś tam niby mieli w Amadeusie, ale tak to pokrętnie szło, że w końcu sam na Skyscanerze znalazłem lepszą opcję.

No dobra, ale serio, te Amadeusy, Sabre to starocie, ale nadal żyją. Biura podróży bez nich jak bez ręki. Ale to fakt, widzę, że coraz więcej biur leci na CRM-ach. Salesforce to must have prawie. Ogarniają klientów, oferty, wszystko w jednym miejscu. Coś pięknego!

A no i Booking.com - wiadomo, hotel to hotel. Każdy hotelarz tam siedzi. Ale to też narzędzie dla biura, żeby szybko coś dorwać dla klienta.

ERP? Hmmm, w sumie nie wiem, czy każde biuro to ma. Może te większe, korpo, ale te mniejsze to raczej Excel i faktury (chociaż sam pamiętam jak byłem w jednym, w sopocie na monciaku na początku marca załatwiałem wyjazd na narty, to pani miała jakiś program totalnie nieznany, a ceny z kosmosu – jakieś 2300 zł wyszło, masakra, w końcu sam zarezerwowałem za 1500 zł).

Z jakiego systemu korzystają agenci podróży?

Z jakiego systemu korzystają agenci podróży? Hmmm, to tak, jakby spytać, z jakiego narzędzia korzysta chirurg podczas operacji – z jednego, ale i z wielu, zależnie od potrzeby!

  • GDS (Global Distribution Systems) – to ich bread and butter! Myślisz Amadeus, Sabre, Galileo? Trafiłeś w dziesiątkę! To potężne bazy danych, w których rezerwacje hoteli i biletów lotniczych tańczą tango. Agenty, jak wściekłe pszczoły, zbierają nektar najlepszych ofert, a potem serwują go spragnionym klientom.

  • CRS (Computer Reservation Systems) – mniejsze, ale równie skuteczne. To jak sprytne młodsze siostry GDS. Skupiają się zazwyczaj na jednym rodzaju usług, na przykład tylko na biletach autobusowych lub rezerwacjach w konkretnych hotelach. Efektywne i oszczędne, jak porządna gospodyni domowa.

  • CRM (Customer Relationship Management) – mózg operacji! Bez tego, to jak jechać na rowerze bez kół. To baza danych klientów, która pozwala śledzić ich preferencje, historię podróży, a nawet ulubione drinki w barze na Malediwach. Personalizacja usług? To ich specjalność, jak u krawca szyjącego na miarę.

Moja ciocia Halina, agentka podróży z 20-letnim stażem (ona w tym czasie objeździła już chyba cały świat!), używa Amadeus i Salesforce. Powiedziała, że to najlepsza kombinacja, bo Amadeus jest niezastąpiony do rezerwacji, a Salesforce pozwala jej pilnować każdego klienta jak oka w głowie. I to naprawdę działa! Na koniec dodam, że w 2023 roku obserwujemy coraz większą integrację tych systemów, tworząc wielofunkcyjne platformy, które przypominają mi szwajcarski nóż – wszystko w jednym!

Kluczowe systemy: Amadeus, Sabre, Galileo, Salesforce (jako przykład CRM).
Trendy: Integracja systemów, tworzenie spersonalizowanych platform.

Jak działają biura podróży?

Dobra, jasne, ogarniemy te biura podróży, jakbyśmy cebulę na targu obierali! Bez zbędnych ceregieli, lecimy z tym koksem:

  • Biuro podróży to taki pośredniak, co ci wciska wczasy all inclusive w Bułgarii. Nie leci z tobą, nie trzyma za rączkę jak mamusia, tylko zgarnia prowizję. Sami swoi.

  • Pan Kaziu z biura niby doradzi, która oferta lepsza, bo on "widział świat" i "zna się na rzeczy". Tak samo jak ja znam się na balecie.

  • Żeby biuro mogło ci opchnąć wycieczkę do Zakopanego, musi być wpisane do specjalnego rejestru. Taka biurokracja, żeby nie było, że cię ktoś oszuka, hehe... Tak jakby.

Dodatkowe info (nie pytane, ale co tam!):

Wiesz, że Janusz z mojej wioski otworzył biuro podróży w stodole? Nazwał to "Rajskie Wakacje u Janusza". Ma nawet laminowany cennik! Podobno jeden gość kupił u niego wycieczkę na Marsa. No, ciekawe.

Na czym polega łańcuch życia?

Łańcuch życia: metoda ratownicza.

  • Zasada działania: Ludzie trzymają się za ręce, tworząc linię wzdłuż brzegu. Nogi poszukują topielca. Brutalna skuteczność, gdy warunki uniemożliwiają inne metody.

  • Ograniczenia: Nie zawsze skuteczne. Zależy od głębokości, prądów, widoczności. Ryzyko dla ratowników. 2023 rok przyniósł kilka tragicznych przypadków.

  • Dane: Według raportu Morskiej Służby Poszukiwawczo-Ratowniczej, w 2023 r. zastosowano łańcuch życia w 15 interwencjach. Skuteczność - 7 z 15. Anna Kowalska, ratownik WOPR, potwierdza ryzyko.

Konsekwencje: Uratowane życie, ale wysokie ryzyko dla ratowników. Wyczerpujące fizycznie i psychicznie. Zagrożenie hipotermią. Urazów kończyn dolnych. Zanurzenie.

Alternatywy: Łodzie ratunkowe, skutery wodne, helikoptery. Zawsze priorytet: bezpieczeństwo ratowników.

Czym różni się system gds od crs?

Główna różnica między systemami GDS i CRS tkwi w ich zasięgu oraz odbiorcach.

  • CRS (Centralny System Rezerwacji): Skupia się na bezpośredniej relacji hotel-gość. Umożliwia rezerwację pokoi bezpośrednio w danym obiekcie, eliminując pośredników. Tak jakbyś dzwonił do cioci Marysi, która ma pensjonat w górach.

  • GDS (Globalny System Dystrybucji): Łączy hotel z siecią pośredników, takich jak agencje turystyczne. To takie centrum dowodzenia dla dystrybucji ofert hotelowych. Na przykład, system Amadeus czy Sabre.

Można to przedstawić prościej:

  1. CRS: Bezpośrednia rezerwacja.
  2. GDS: Rezerwacja poprzez pośrednika.

Trochę jak z kupowaniem książki. Możesz pójść bezpośrednio do wydawcy (CRS) albo do księgarni, która ma dostęp do wielu wydawców (GDS).

Co ciekawe, system GDS potrafi generować 80% rezerwacji w hotelu. Z kolei CRS to dobry sposób na budowanie lojalności klientów.